jozwa20 napisał(a):
Chodzę z mechanizmem namierzającym od, około roku .Mam 14 lat . Ostatnio zacziła sie tym interesować moja mama.... Zakupiłem jej żółty mechanizm, saperkę i kostium w morrrro . W ten weekend mieliśmy się wybrać na nasz 1 wspólny wypad .
Postanowiłem wydrukować jej rady dla nowych poszukiwaczy : Pana Wojtka .
Po przeczytaniu otrzymałem od niej
tzw :
1. LIŚCIA - klapsa w twarz
2. szlaban na wykrywacz do dowołania
3 . na 2 miesiące zmniejszoną racje żywnościową o połowę .
4 .gwarantowane 1 miejsce na liście osób uczestniczących w Pieszej wycieczce na Jasną Górę. :bat :
DZIĘKUJE !! :dnc :p
:cry:
Cóż, nie przewidziałem pewnych elementów poradnika dla potrzeb wersji kobiecej....
Tak czytając powyższe 4 wyroki stwierdzam, że nie jest tak źle za wyjątkiem dwóch punktów :
1. Liścia da radę przeżyć.
2. Szlaban na wykrywacz, to kara na poziomie dożywocia. Ale zawsze można, pisać apelacje, żeby zamienić wyrok na 25 lat, a za dobre sprawowanie wyjdziesz po połowie czyli odzyskasz detektor. Jest światełko w tunelu
3. Zmniejszone racje żywnościowe też da radę przeżyć. Jak masz jakieś lewe środki finansowe to możesz się dożywiać tam gdzie studenci chodzą na paszę.
4. Pielgrzymka piesza..... według mnie najgorsza z wymierzonych kar. Wolał bym już za karę iść na gejowską imprezę, niż dymać na Jasną Górę z buta, w upale w towarzystwie setek nawiedzonych ludzi.
Tak ogólnie to popełniłeś na początku podstawowy i pierwszy błąd - nie angażuje się mamy w to hobby.
Tutaj czas na mały poradnik dla małoletnich jak wciskać kit starym w domu, żeby bez gadania puszczali nas w teren:1. Wmawiamy staruszkom, że poszukiwania są w zupełności legalne, wolno kopać wszędzie i nic za to nie grozi.
2. Temat niewybuchów, niewypałów i wszystkiego co związane z militariami nie istnieje. Wmawiamy, że wszystko już dawno zgniło pod ziemią - mój ojciec przez kilka lat wkręcił sobie film, że w każdym lesie obok siebie znajdują się miny i same niewypały, które według jego bajki same się rozsiewają i z roku na rok ich przybywa.
3. Dziki i inne niebezpieczne zwierzątka, nie żyją w lesie i nikt ich tam nigdy nie widział.
4. Wciskamy kit, że nasz wykrywacz jest tak ustawiony, że nie wykrywa, żadnych min i innych tam niewypałów, które z resztą w lasach i innych terenach nie istnieją.
5. Gdy starzy w telewizorze oglądają wiadomości, a w nich jest mowa o niewypałach i innych bum bumach czy saperach, natychmiastowo zmieniamy kanał albo gasimy telewizor symulując awarię pilota.
6. Tak samo postępujemy z innymi środkami masowego przekazu.
7. Rodzicom prezentujemy tylko zdjęcia śmieci i drobnicy.
8. Tematu polowań nie poruszamy.
9. Wciskamy kit starym, że się dobrze w szkole uczymy i mamy dobre oceny, bo najczęściej to jest powodem zakazów poszukiwań
10. Na parę dni przed planowanymi poszukiwaniami, nie symulujemy choroby bo starzy wykryją symulacje.
11. Wciskamy bajer, że poszukiwacze to społeczeństwo o wysokiej kulturze osobistej i nikt z kopiących nie spożywa alkoholu, nie pali papierosów i broń Boże nie używa narkotyków.
12. Znajdujemy sobie starszego kolegę poszukiwacza, przekupujemy go i prezentujemy starszym. Jego zadaniem jest wciskać im kit według powyższych punktów, żeby uwiarygodnić ten kit, który my wciskaliśmy.
13. NAJWAŻNIEJSZE !!! Nie zachęcamy mam do zainteresowania się w sposób znaczny naszym hobby !!! Mama to zawsze mama i wymyśli tysiąc powodów i zagrożeń życia i zdrowia, żeby skutecznie odciąć nam dostęp do hobby.
Ojca możemy wciągnąć hobby, ale to też indywidualnie zależy, mój staruszek jak wspomniałem wcześniej widział wszędzie miny i bomby przez co utrudniał mi życie.