Teraz jest czwartek, 8 stycznia 2026, 14:34

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 6 czerwca 2012, 01:12 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 19 maja 2011, 17:20
Posty: 130
Lokalizacja: Kraków>Miechów>Kozłów
Wykrywacz i woda do plecaka, szpadel w łapę na brzuszek tzw. piterek i jazda. Po co komplikować sobie życie i brać jakieś niepotrzebne sprzęty. Ja jak jadę na rowerze do lasu to podbijam do domostwa które jest najbliżej chyba ze jakieś 2 kilometry byłoby (ale na szczęście nie jest tak) to bym brał go ze sobą i w lesie z dala od jakichś dróg w krzaczory tak żeby nie było widać. A na polach to już jest bajka, bo rower ma się cały czas na oku.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 6 czerwca 2012, 02:13 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): sobota, 10 grudnia 2011, 17:20
Posty: 150
Niestety w większości przypadków jestem skazany na rower :n Cały czas muszę go mieć na oku, bo po przypięciu do drzewa w środku lasu może pozostać sama rama :D No więc gdy za każdym razem zmieniam miejsce to go prowadzę. Oczywiście swobodnie nie mogę prowadzić bo w jednej ręce mam wykrywacz a drugiej saperkę, a do tego dochodzą jeszcze chaszcze które lubią się zaplątać w szprychy/zębatki, czy przewrócone drzewa i inne przeszkody. Gdy do tego na bagażniku ma się 12,5 kilogramową skorupę pocisku... można dostać k.....y.

Po dojeździe na miejsce, całym dniu szukania/kopania i prowadzenia roweru, powrót na nim... czasem z ciężkimi fantami... masakra... :n


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 6 czerwca 2012, 11:03 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2004, 23:20
Posty: 18
Lokalizacja: Kraków
Mi też się zdarzyło rowerkiem jeździć. Małe ryzyko, że ukradną - przypinam do drzewa w krzakach. To już bardziej się boję o auto, że szybę rozbiją. Rower jest super na dojazdy po drogach, gdzie szkoda auta, bo takie wyboje. Można sobie skracać drogę przez laski, pola itp. Sprzęt pakuję w plecak a plecak na siodełko dla dziecka - super się trzyma i wszystko wejdzie. Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 6 czerwca 2012, 11:48 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 3 czerwca 2009, 12:13
Posty: 199
Jakoś nikt nie wpadł na pomysł połączenia wygody z Eko. Rowerek do bagażnika, czy też na bagażnik :) i do celu. A przed, w jakimś dogodnym miejscy kotwiczymy i rowerkiem, lotem ślizgowym, po cichu nadlatujemy nad cel. Same korzyści, wady wyeliminowane, technika nalotu sprawdzona w czasie wojny :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 6 czerwca 2012, 16:33 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 22 listopada 2010, 19:03
Posty: 271
Lokalizacja: Santa Rosa, CA
Często jeżdżę rowerem, ponieważ jestem niezmotoryzowany, dopiero startuję na prawko (zachciało mi się na starość :lol:)
Samym rowerem mam dość duży zasięg, zdarzało mi się robić wypady po 60-100km w jedną stronę (oj dupa bolała od siodełka po powrocie), więc po dołożeniu do plecaka parę kilo sprzętu nadal daję sobie radę.

W terenie z rowerem nie ma problemu. Jeśli jestem w miarę blisko drogi, nigdy nie stawiam roweru przy drodze. Wrzucam w nim najwyższy bieg (jeśli ktoś podbiegnie żeby ukraść 'na żywioł' na pewno nie ruszy tak szybko, jak by chciał) i kładę na ziemi kawałek od drogi, po czym staram się nie odchodzić zbyt daleko.
Mi roweru jeszcze nigdy nie ukradli, ale znajomy pojechał kiedyś na grzyby, twierdził że nie odszedł od roweru dalej jak 50m, a w pewnym momencie rower po prostu znikł.

Przechodząc kawałek dalej po prostu idę po rower i go przestawiam, nie jest to jakiś duży problem. Na pewno lepsze to, niż zostawianie samochodu gdzieś na wypizdowie a potem zastanawianie się, czy jeszcze stoi (albo kręcenie się w pobliżu, tak żeby było go widać). No i oczywiście rower nie przyciąga ciekawskich, a samochodem stojącym w lesie czasami ktoś się zainteresuje (w sezonie grzybowym rzadziej).

Denerwuje mnie tylko spora awaryjność mojego roweru (z gatunku tzw rowerów 'zwykłych'), w terenie trzeba naprawdę delikatnie śmigać coby nie cisnąć później z buta :x


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 6 czerwca 2012, 17:24 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 9 marca 2009, 10:24
Posty: 234
Też często jeździłem rowerem ,lecz według mnie ciężka sprawa . Ciuchy , jedzonka i cały ten repertuar ciężko było pomiescic a co dopiero z tym jechac. Jak już jezdziłem to tylko nad rzeke i w mocno okrojonym wyposażeniu , wszędzie indziej wolałem jednak ze znajomymi samochodem . Drugą wadę było jak kolega wyżej napisał przestawianie i pilnowanie roweru ,lecz do wszystkiego można się przyzwyczaić i troszke poświęcenia nie zaszkodzi . teraz to mi w sumie bez różnicy... w dalsze odległości samochodem , bliższe naturalnie rowerkiem . Więc przeszkód w tym nie widzę a co więcej polecam...Sport to zdrowie :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: czwartek, 7 czerwca 2012, 09:02 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 1 kwietnia 2007, 18:29
Posty: 1798
Też kiedyś jezdziłem rowerem z braku samochodu.
Pojemna torba to fajna rzecz, ale zabierzesz ją sobie na poszukiwania z zawartością w środku ? . To trochę nie wygodne. Ponadto kiedyś solidnie przypiąłem do słupka rower i torbę i po powrocie okazało się że ktoś się do tego dobierał a z torby zniknęła bluzka którą dostałem od żony na imieniny.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: czwartek, 7 czerwca 2012, 09:56 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 22 listopada 2010, 19:03
Posty: 271
Lokalizacja: Santa Rosa, CA
Mocowaną do bagażnika torbę z klamotami zabiera się ze sobą tak samo jak rower - po prostu co jakiś czas przestawiając. Nie wyobrażam sobie zostawienie takiego zestawu bez nadzoru, nawet przechodzące dzieciaki zaczęłyby się do tego dobierać z czystej ciekawości.
Oczywiście że jest to niewygodne. Ale spójrzmy na to inaczej: dajmy na to cisnę na miejscówkę odległą o 10km. Idąc pieszo (a chodziłem i dużo dalej) optymistyczny wariant to 1,5 godziny w jedną stronę, realny czas trzeba liczyć nawet pod 2 godziny, chyba że chce się lecieć z wywieszonym jęzorem.
Jadąc rowerem nawet spokojnym tempem, oszczędność czasu jest 4-krotna, więc część z tego czasu można potem poświęcić na przestawianie.
Oczywiście dla zmotoryzowanych może to wyglądać ciut inaczej :lol:

A tymczasem idę rowerek wystawić, właśnie jadę w teren :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: czwartek, 7 czerwca 2012, 11:38 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 18 kwietnia 2006, 13:08
Posty: 197
Lokalizacja: Zabrze
Czasem "zdarza" pisze się przez "rz" - błąd ortograficzny!!! mi sie jechac na rowerku w teren. Tak jak pisali przedmówcy nie wyobrażam sobie zeby pozostawic rower bez opieki. Rowerek mam porównywalny z ceną peugeota 307 wiec tym bardziej zwracam na niego uwagę. Najczęściej rowerkowo robie lasy, wchodze w głąb kłade rower i czesze wokoło, potem przenosze rower dalej i znowu czesanie. Taka technika pozwala dość dokładnie przeczesywac teren. Najfajniejsze na takim wypadzie jest to ze można w każdej chwili wskoczyc na rower i przejechac w inne miejsce nie szukając utwardzonych dróg.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: środa, 13 czerwca 2012, 13:36 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 10:19
Posty: 470
Lokalizacja: z zadupia
Ja tam wszędzie zasuwam rowerem.Max zasięg to ok.15-20 km,byłoby więcej ale teren górzysty.Nie zabieram ze sobą grila,składanych krzeseł,laptopa,lodówki,pięciu zgrzewek piwa,żony,psa,dzieci,tony "profesjonalnego" sprzętu a tylko wykrywkę,łopatkę,coś do picia i ew.kanapki i mam lekko.Rowerek,choć przyzwoity,zrobiony jest na "wieśniaka",czyli obdrapany,coś ma tam ułamane,brudny.Ciskam go w gęstsze krzaki lub przypinam do drzewa i na razie nie było prób kradzieży.
Wypady rowerkiem są super.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: niedziela, 17 czerwca 2012, 11:40 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): piątek, 3 czerwca 2011, 18:23
Posty: 418
Lokalizacja: Ziemia Lubelska
Ja zmuszona jestem do jazdy rowerem :zb . Niestety traci się sporo czasu na dojazd i przemieszczanie się w trakcie. Dojeżdżając samochodem, można dłużej przeszukać teren, a jeśli jest pusto błyskawicznie zmienić okolicę. Niestety (lub stety) samochód daje większe możliwości poszukiwawcze. Do tego jeszcze warunki atmosferyczne - wiatr, upał i już wyprawa odpada :n . W lesie trzeba bardzo uważać aby nie zgubić roweru. Odchodząc nawet na parę metrów można go później szukać przez 20 min :roll: . Rower jest dobry na wyprawy po okolicznych polach. Fajnie się jeździ po polnych drogach i stosunkowo bezpiecznie. Widać czy ktoś znajduje się w pobliżu, a jak się znajduje to najczęściej jest traktorem lub też rowerem. Zawsze mogłam zostawić go gdzieś na miedzy nawet na 2 godz i nie było problemu że zginie. Na okoliczne pola jest jak najbardziej okij, dalej i do lasu już gorzej. Z zabraniem ekwipunku to u mnie nie ma problemu. Plecak - w środku wykrywacz, saperka, woda, kanapka, ewentualnie mapa, bluza i wsjo. Z robieniem zdjeć to dobry pomysł. Jak nie będzie fantów to będą zdjęcia :D. A poniżej mój ekwipunek. Nawet wykrywka pasuje kolorem do roweru ;) .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 18:52 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): niedziela, 1 kwietnia 2012, 17:55
Posty: 2
Witam. Zdarzyło mi się wybrać na rowerze, na wykop. Było fajnie i eko, i tanio. Niestety szukanie roweru po lesie zajęło mi więcej czasu niż samo kopanie. :D
Pozdrawiam. and.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: piątek, 17 sierpnia 2012, 15:10 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 9 grudnia 2011, 21:53
Posty: 785
Lokalizacja: Częstochowa
a ja rowerkiem jak jadę to jezdzie ze mna moja żona i siedzi sobie (latem) na kocu a ja po polku smigam :)) Da sie :)) Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: piątek, 17 sierpnia 2012, 19:16 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2007, 20:47
Posty: 1312
Lokalizacja: Woj. Lubelskie
Ja bardzo czesto wybieram sie rowerem na wykopki, przynajmniej gdy dystans jest mniejszy niz 5-6km. Pomijam aspekty finanswowo-zdrowotne ale zwyczajnie w niektóre miejsca mojego biednego seacika z super niskim podwoziem na pewno bym nie zabrał bo musiałbym go juz tam zostawić lub wzywać pomoc.

Poza tym jak miejscowka jest w samym srodku lasy i nie tam zadnej drogi to rowerem da sie jezdzic po starych zarosnietych sciezkach, samochodem nie bardzo chyba ze macie terenówki. A rower bezproblemowo mozna przypiac do drzewa i nikt go nie ruszy, jeszcze jestesmy dyskretni.

Jedyny problem to bagaż ktorego nie mozna zabrac za wiele i gdy mamy duzo/duze znaleziska to jest problem z targaniem tego do domu. Poza tym samochodem mozna bez problemu wracac po nocy, rowerem nie polecam.
Generalnie myśle ze kluczem jest miejscówka, zdarzylo mi sie (raz w zyciu zaznaczam) wpakowac rower na przyczepke i tak wybrac sie w las, i po zaparkowaniu na skraju lasu reszte trasy przebylem na rowerze.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Rowerowo?
PostNapisane: sobota, 18 sierpnia 2012, 15:04 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 22 listopada 2010, 19:03
Posty: 271
Lokalizacja: Santa Rosa, CA
Rowerem w nocy się jeździ elegancko, kluczem jest dobre oświetlenie.
Ja założyłem z przodu lampkę LEDową (przełożyłem do rowerowej obudowy bebechy od latarki), z tyłu wywaliłem żarówkę i wstawiłem czerwone LEDy, do tego w torbie pod siodełkiem akumulator 6V 7Ah.
Czy się stoi czy się jedzie oświetlenie tak samo sprawne, bez doładowywania z dynama świeci mi pełną mocą ok. 8h, jeśli potrzeba więcej można jeździć z włączonym dynamem i czasami nawet w ten sposób doładowuję akumulator do pełna, aczkolwiek na dłuższych trasach tego unikam, bo wyraźnie odczuwa się w pedałach :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 28 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL