Teraz jest poniedziałek, 30 marca 2026, 00:35

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 21 kwietnia 2006, 21:54 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
Jarasek napisał(a):
Szary Wilk napisał(a):
To nie psy sa zle i agresywne tylko ludzie !!


A jak wytłumaczysz pogryzienia i zagryzienia przez psy dzieci? Ostatnio dośc dużo było informacji na ten temat.. Nawet o niemowlakach...

Tak duzo. Brukowce lubuja sie w rozpisywaniu o takich tragediach. Sa krwawe i poczytne, a potem trwa nagonka w spoleczentwie na duze bogu ducha winne zwierzeta. Nikt nie mowi o szkoleniach i wlasciwej opiece,nikt w ogóle nie porusza kwestii winy czlowieka ten temat nie jest popularny. Dlaczego ? Bo nic tak wlasnie nie podnosi poczytnosci jak BESTIA.Zwierze nie odroznia dobra od zla a czlowiek przynajmniej teoretycznie rozroznia i powinien psa uczyc-socjalizowac d zycia w spoleczenstwie .Odpowiedzialny za pogryzienie przez psa jest zawsze czlowiek. Nie wlasciwa opieka, nauka agresji, pozostawianie potencjalnie niebezpiecznych zwierzat bez opieki razem z dziecmi ktore maja rozne pomysly i mysla ze z psem mozna wszystko.Prowokowanie psa, draznienie, bezmyslne draznienie. Czlowiek jest istota myslaca, kojarzaca i potrafiaca przewidywac fakty i wlasnie pewne sprawy powinien przewidziec. Nie kupuje sie Rottweilera 8 letniej diewczynce bo nie bedzie w stanie dominowac nad zwierzeciem. Psy z kolei strozujace sa "szkolone" do obrony swojej zagrody wiec co w tym dziwnego ze wykona swoja powinnosc i napadnie na delikwenta pakujacego sie do tej zagrody z butami. POZA TYM KTO ZOSTAWIA POTENCJALNIE NAWET NIEBEZPIECZNE ZWIERZE Z NIEMOWLAKIEM ????!!!! glupota cechuje ludzi, psy sa prosciej skonstruowane i dla tego mozna przewidziec pewne reakcje na okreslone bodzce. Ludzkiej glupoty przewidziec sie nie da bo jest niewyobrazalna.
A idac za ciosem- Jak wytlumaczysz inny glosny w mediach temat ?? Matki i ojcow katujacych na smierc swoje dzieci ?? Czy slyszlaes zeby suka zagryzla swoje szczeniaki ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 21 kwietnia 2006, 22:01 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 23 marca 2003, 01:00
Posty: 670
Lokalizacja: Poznań
Widzę, że świetnie znasz psychikę psów. Tak dla jasności> Ja także mam w domu psa.. W takim razie powiedz jak się zachować jeśli faktycznie spotkamy się w plenerze wolno biegające psy? Ostatnio będąc "w polu" widziałem taką biegającą watachę i modliłem się żeby się mną nie zaiteresowały.

Pzdrw,


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 21 kwietnia 2006, 22:11 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): sobota, 26 marca 2005, 17:39
Posty: 435
normalnie. Zachowujesz sie normalnie w stosunku do psa. Powoli mozna podac dlon zeby powąchal. Jesli masz psa to on poczuje jego zapach i od razu bedzie machał ogonem. Pamietac ze pies wyczuwa lek czlowieka wiec sie nie bac ich. spokojnie niech powącha poglaskac i mozna isc. Do mnie sie jeszcze zaden pies nie rzucal. Nawet rodwailer. na kolegow z klasy sie rzucal a ja normalnie go poglaskalem od razu radosny. :P :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 21 kwietnia 2006, 22:32 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Wilku wiem, że bronisz pieski ale nie masz racji. Wiadomo, że agresja psa ma duży zwiazek z jego wychowaniem i tego nikt nie kwestionuje ale nie zmienia to postaci rzeczy, że trafisz na takiego własnie niewychowanego czworonoga. Widzę też, że twoje kontakty ze zwierzętami miały charakter miejsko-towarzyski i nie widziałes nigdy watahy zdziczałych psów. Takie stadko ma w dupie relacje towarzyskie z ludźmi i atakuje każdą potencjalną ofiarę, a omija tylko grupy ludzi. Widziałem jak taka zgraja zaatakowała krowę na łące a potem gościa, który ją pasł. Gość miał szczęście, że w pobliżu byli inni z widłami. Pies nawet zdziczały rózni sie tym od dzikich zwierząt, że nie boi się człowieka. A sam widziałeś jak w szale walki nawet nasze psy miały nas w głębokim poważaniu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 21 kwietnia 2006, 22:37 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): piątek, 16 maja 2003, 00:00
Posty: 264
Kilka uwag, parę porad, prawdy mniejsze lub większe:

http://www.otps.strazgraniczna.pl/pub4.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 kwietnia 2006, 00:14 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 23 kwietnia 2004, 18:15
Posty: 770
Lokalizacja: Polska
Ta psy potrafia stracha napedzic. Kiedys weszlismy na pole i naszym kierunku zaczely biec dwa psy wsciekle szczekajac . Nie wiem co to bylo do tej pory. Takie co ciagna sanie w gorach. K... w zyciu nie widzialem takich wielkich psow. Prawie sie obesralem. Ale od razu do nich modra,ti ti ti, kochane psiska no i sie polasily i poszly. Drugim razem ugryzl mnie glupi burek co zaczal sczekac jak wszedlem do gospodarza od strony pola. Nie moglem go walnac lopata bo gosc nie pozwolilby pewnie kopac. Menda jedna slad mialem przez tydzien.
Musze cos pomyslec o jakims gazie bo na tym polu gdyby nie bylo nas dwie osoby to roznie pieski mogly sie zachowac. Generalnie czy jest cos dobrego na takiego psa? Zeby sie nie udusil i odstraszyl.

pozdro

Ardengard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 kwietnia 2006, 11:07 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): sobota, 19 czerwca 2004, 18:15
Posty: 727
Lokalizacja: Mazowsze
Ja wiem jedno - jeśli jest konfrontacja z psem bezpańskim to nie ma się czego bać. Taki "piesek przydrożny" nic nie zrobi najwyżej obszczeka. Zupełnie inna sprawa to kiedy po trawniku lata spuszczony bez kagańca i smyczy Rotwajler lub Bulterier (oczywiście nigdy nic nie mam do psów) to wtedy "należy liczyć, że pies jest mądzrzejszy od właściciela". Szlag mnie trafia, kiedy zaczyna mnie obszczekiwać jakiś czworonóg (najgorzej jak gram w piłkę, wtedy wchodzi on do gry :jump ), a właściciel dalej popala sobie beztrosko papieroska i drze się z daleka: "Proszę się nie bać! On nie gryzie!!!".
Co do poszukiwnań - był baaaardzo obszerny wątek w dziale militaria, założony przez Hazrasa "Niewybuchy i niewypały - czy warto to ruszać" (czy jakoś tak).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 23 kwietnia 2006, 21:42 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
FDJ napisał(a):
Wilku wiem, że bronisz pieski ale nie masz racji. Wiadomo, że agresja psa ma duży zwiazek z jego wychowaniem i tego nikt nie kwestionuje ale nie zmienia to postaci rzeczy, że trafisz na takiego własnie niewychowanego czworonoga. Widzę też, że twoje kontakty ze zwierzętami miały charakter miejsko-towarzyski i nie widziałes nigdy watahy zdziczałych psów. .

Nic nie widzisz .Agresja psa ma zwiazek z jego wychowaniem ale w wiekszosci wypadkow nie trafiasz na katowanego psa ze zlamana psychika- psa psychopate tylko na zwyklego burka. W wiekszosci takich wypadkow nawet jezeli obawiasz sie ze moglby zaatakowac lub stwarza takie pozory najwazniejsza rzecza jest psychologia ;) Nie prowokowac, zachowywac sie spokojnie i obojetnie, nie gapic sie w oczy , nie machac rekami i spokojnie i powli sie oddalic. Co do zdziczalych super agresywnych psow "lesnych' to jest to najwiekszy psi mit chyba w historii. Oczywiscie zdarzaja sie kompletnie zdziczale watahy - ale to raczej za wschodnia granica a nie u nas (gdzie mielismy z taka raz kontakt i obylo sie bez starcia.) W Polsce jest to przypadek tak marginalny jak spotkac wilka w puszczy kampinoskiej. Zeby zwierze w lesie zdziczalo potrzeba czasu a czasu tego nie ma zbyt duzo bo na ogol dlugo miejski pies w lesie nie przezyje. Takie przypadki zdarzaja sie w biednych regionach gdzie nie ma zarcia dla psow przy zagrodach ludzkich i odstrzalu przez straz lesna , mysliwych itp itd.
Szanuj zwierzeta a i one cie uszanuja...... i nie zezra


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 23 kwietnia 2006, 22:10 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): poniedziałek, 10 kwietnia 2006, 15:49
Posty: 40
Proponuję nosić przy sobie kilka petard:) Większość psów po takiej małej eksplozji zmyka z podwiniętym ogonem. Koszty niewielkie a my nie musimy walczyć wręcz:D Myślę że działa na pojedyńcze osobniki jak i całe watachy.
Pozdrawiam
donpedro9


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 23 kwietnia 2006, 22:42 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Ja na szczęście często jeżdżę na poszukiwania z Szarym Wilkiem :) więc nic mi już nie grozi :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 28 kwietnia 2006, 22:52 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 15 grudnia 2004, 16:28
Posty: 244
Na mnie kiedyś biegł (wyskoczył z podwórka) jakiś doberman, ale miałem wtedy jeszcze swoją gazówkę (legal) i odpaliłem hukowego. Pies zawinął, podkulił ogon i uciekł. Wtedy z chałupy wybiegła jakaś kobieta z lamentem, ale wytłumaczyłem jej o co chodzi no i przyznała rację (żecz oczywista). Teraz pozostaje mi tylko szpadel, albo saperka (jakieś tam badania na broń były dosyć drogie i oddałem na policję swojego P-83). Jeśli ktoś chce używać petard, to ma tylko kilka sekund na odpalenie (raczej trudna sprawa), polecałbym raczej jakiś hukowiec na legalną amunicję 6 mm. A o walce wręcz z jakimkolwiek psem bojowym można zapomnieć- człowiek nie jest w stanie pokonać jakichś *staffów i innych. Nawet jak urwiemy im jajka, odgryziemy nos, czy wydłubiemy oko to jeszcze spotęgujemy agresję. Żołnierzy specnazu uczą walki z psami bojowymi przy pomocy saperki, z tego co wyczytałem w necie. Jak ktoś jest bardziej zainteresowany tematem, to polecam lekturę na http://www.budo.net.pl
gdzieś tam było o obronie przed psami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL