MKF napisał(a):
Po przeczytaniu ostatniego posta zadałem sobie trud (niestety ciężko przez to przebrnąć) aby przeczytać cały wątek. Mam kilka uwag:
było to już poruszane, jak można wrzucać wszystkich do jednego worka? Ludzie, którzy używają wykrywaczy do niecnych procederów mają w d.. wszelkie fora, czasopisma, uwagi i poglądy innych. Ciężko będzie znaleźć tu takich. Słowa skierowane do poszukiwaczy, że niby oni powinni rozprawić się z tymi złymi psującymi opinię całemu środowisku brzmią jak apel do zawodowych kierowców, żeby łapali pijanych amatorów 4 kółek i tych bez prawka. Zakupić sprzęt może KAŻDY ale nie robi to z niego automatycznie pasjonata i człowieka zafascynowanego tym, co wykopie i historią tego, co wykopie. Zgadzam się, że na allegro pojawia się wiele rzeczy takich jakich nie powinno, skręca mnie jak widzę kolesi z Gdańska wystawiających klamry z Bieszczad na sprzedaż lub aukcję z opisem sprzedaję zdjęcie pradziadka z carskiej armii, ale nie mamy na to wpływu. Mądrze Argo napisał o Bieszczadach i rozkopywaniu masówek dla zysku - w każdym fachu są różni ludzie, ale nie wolno generalizować, co z uporem robisz! Piszesz o kontekście, po raz setny to czytam, większość udzielających się tu ludzi kopie na miejscach, gdzie kontekst znalezienia poza geograficznym namiarem nie ma żadnego znaczenia - orka na polach i burze i strumienie w górzystych terenach sprawiają, że ustalenie czegoś więcej poza +- dokładnym miejscem leżakowania rzeczy jest niemożliwe - a na takich miejscach kopie większość tzw. poszukiwaczy. Kopiący na miejscach z góry znanych jako archeo są z góry dyskryminowani przez "tych normalnych" i nie należy ich zaliczać do naszej grupy.
"Zrobią zdjęcie fantu, napiszą info na portalu tym albo innym, z prośbą o wydatowanie i potem na allegro sprzedają." - oj za każdym razem jak coś takiego widzę to mnie skręca, ale jak nie szata zdobi człowieka tak posiadanie sprzętu i kopanie nie robi z posiadacza wykrywacza automatycznie tego 1% o którym wspominałeś.
Domyślam się, że masz na myśli same fanty sprzed wielu wieków - jak można zauważyć po długotrwałym wertowaniu różnych forów dyskusyjnych pod kątem identyfikacji zatrważająca większość tzw. fantów i tak pochodzi z okresu XX lub XIX wieku. Jakiekolwiek żale możemy tylko tłamsić w sobie i gryźć palce ze złości, ale tym sposobem do NICZEGO nie dojdziemy. Dlatego proponuję albo konkretne stanowisko i ruchy albo koniec ględzenia bo i tak to niczego nie zmieni.
Pozdrawiam
Bardzo dzięki za odpowiedź.