Witcher napisał(a):
Odniosę się do postu Testa.
Zaobserwowałem "trzy fazy miejscówki":
1-Eldorado.Miejsce jest dziewicze, biegasz jak mała dziewczynka w dniu komunii św i nie nadarzasz podnosić "prezentów".
2-Sahara. Łazisz już 2 godziny i nic. Zastanawiasz się jak to możliwe że jeszcze pól roku temu był tu efekt "eldorado".Szukasz dołków konkurencji.Zastanawiasz się czy nie kupić nowej sondy/zmienić wykrywacza na "lepszy". Znajdujesz zadziwiająco mało, zaczynasz rozglądać się za nowym miejscem-To ostatnie podrygi ciotki Jadwigi.
3-Mystery Respawn- Z niedowierzaniem stwierdzasz że fanty magicznie nawiedziły Saharę.Jest ich mniej, ale przestaje Ci to przeszkadzać.Cieszysz się z każdego znaleziska.Skrzętnie ukrywasz dołki.Masz ochotę pomóc rolnikowi w uprawie tego pola- myślisz żeby poślubić jego córę. Ktoś ma podobnie? ;) :piwo
Wymiatasz! ;)
Ja jestem na etapie Sahara. Ostatnio odkryłem miejsce pod ogromnym dębem. Wydawało mi się, że szczęście się do mnie uśmiechnęło, bo wykrywka piszczała od momentu włączenia. Co chwilę wyciągałem jakiś zardzewiały fancik - z myślą, że potem odczyszczę to cudo.
Potem okazało się, że mam garść śmieci. Jakieś ultra-skorodowane odłamki, czy coś w tym stylu. Śmieci.
Noo, a teraz znowu chodzę po Saharze ;)