https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Kleszcze - czy już atakują?
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=12018
Strona 1 z 10

Autor:  ropri [ poniedziałek, 11 kwietnia 2005, 20:03 ]
Tytuł:  Kleszcze - czy już atakują?

Witam !
W niedzielę robiłem zdjęcia do przygotowywanej publikacji i przy okazji trochę pochodziłem w wykrywką, zresztą bez większych rezultatów (kulka muszkietowa, kilka lemieszy, jakieś drobiazgi). Niestety, podczas kąpieli na nodze odkryłem przyczepionego małego drania, którego w końcu wydłubałem. Czy te małe bestie już atakują? Nie użyłem żadnego odstraszacza, bo myślałem, że jeszcze śpią. Co polecacie na sezon?
Pozdr. ropri

Autor:  PIŁA [ poniedziałek, 11 kwietnia 2005, 20:51 ]
Tytuł: 

WITAM

Atakują i to jeszcze jak !!!!!!

Kilka dni temu chodziłem po nieuzytkach. Były tam takie suche badyle po kolana.
Po tej wyprawie zdiołem z ubrania z 15 szt (piętnaście)i do tego takie byki że nmie
jeszcze dreszcze przechodzą brrrrrrr!!!!!.
Na szczęście byłem szczelnie ubrany i żaden mnie nie dopadł.
A więc trzeba być czujnym bo nie znamy dnia ani godziny

Pozdrawiam PIŁA

Autor:  warwick [ poniedziałek, 11 kwietnia 2005, 21:33 ]
Tytuł: 

Witajcie,
Kleszcze w tym zaczynającym się sezonie już dały mi się we znaki, na mnie znalazłem 4 w tym jeden już "siedział" a do tego wszystkie były rozmiaru przynajmniej małego kota ;) - z psa który ze mną chodzi sciągnołem ok 15 sztuk

chyba się zaszczepię choć słyszałem ze niemało to kosztuje ...

pozdrawiam Piotr

Autor:  olsztynianin [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 07:36 ]
Tytuł: 

Witam!
Ostatnio łażąc po nieużytkach znalazłem świeżo padłego lisa. Nie przesadzę jak powiem ze był czarny od kleszczy, tak go oblazły. W woj. Warminsko-mazurskim kleszczy jest masa, i choć w sezonie sciagam z siebie średnio około 30 tych krwiopijców, ciagle drżę o swoje zdrowie. Chociaż podobno człowiek się uodparnia...
Pozdrawiam!

Autor:  wiseł [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 11:34 ]
Tytuł: 

witam
ja bym uważał z takimi świeżymi trupami szczególnie lisów - wścieklizna -

Autor:  Michalis [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 17:54 ]
Tytuł: 

Dzis w wiadomosciach mowili o kleszczach i ze moga wywolac chorobe u ludzi (podobno nieuleczalna) a u psow moze prowadzic nawet do smierci wiec jesli ktos wie ile kosztuje szczepionka dla czlowieka i psa to niech napisze.

Autor:  Hans [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 18:20 ]
Tytuł: 

Choroba to Borelioza i może prowadzić (chyba) do zapalenia opon mózgowych.
Szczepionka to trzy dawki co kilka miesięcy. Cena około 120 zł.

Autor:  warwick [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 21:25 ]
Tytuł: 

ceny w Olsztynie takie +/- z zeszłego roku
ludzie - choroba bolerioza - szczepionka co 3 miesiące koszt kazdej to 120-150 zł.
psy - choroba babeszioza - szczepionka co miesiąc po ok 40-50 zł.


od wczesnej wiosny do późnej jesieni za siebie i psa będę musiał zapłacić ok 1000 zl a jak moja dziewczyna dalej bedzie chciał tak ze mną chodzić jak teraz chce to chyba wezmę kredyt na kleszcze ;)
pozdrawiam Piotr

Autor:  Michalis [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 21:29 ]
Tytuł: 

o rzesz ty :P to tansze by byla walka z kleszczami :D

Ja nigdy nie mialem kleszcza chodz lazilem po lesie (wakacje na wsi) i mi chyba szczepionka nie potrzebna a pies ze mna do lasu nie lazi oprocz parku kolo mnie wiec hmm...

Autor:  miros [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 21:38 ]
Tytuł: 

borelioza jest wyleczalna, jednak nie leczona moze w koncu doprowadzic do smierci.

a tu krotki opis zaczerpniety z netu:
Cytuj:
borelioza

Wywoływana jest przez bakterie przenoszone przez kleszcze. Bakteria Borrelia, może rozwijać się praktycznie we wszystkich narządach, dlatego też grupa powikłań choroby jest bardzo szeroka na przykład są nimi powikłania neurologiczne takie jak: zapalenie opon mózgowych, zapalenie mózgu, porażenia nerwów. Ponad połowa zakażonych cierpi z powodu chorób stawów – rematoidalnego zapalenia. Borelioza powoduje też zagrożenie dla serca, wywołując zapalenie osierdzia, w wielu przypadkach prowadzi do bloku serca. U niektórych chorych dochodzi do rozwoju choroby psychicznej. Z objawami boreliozy zgłoś się do internisty

Objawy

W pierwszej fazie mniej więcej miesiąc, po ukłuciu przez kleszcza powstaje czerwona plama, której towarzyszyć może gorączka, bóle głowy, stawów, mięsni, sztywność karku, powiększenie węzłów chłonnych.

Leczenie

Wszystkich powikłań można uniknąć, jeśli rozpoznane zostaną wczesne objawy skórne i zastosowana będzie kuracja antybiotykowa.

Autor:  radkow1 [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 22:23 ]
Tytuł: 

***CYT***W pierwszej fazie mniej więcej miesiąc, po ukłuciu przez kleszcza powstaje czerwona plama, której towarzyszyć może gorączka, bóle głowy, stawów, mięsni, sztywność karku, powiększenie węzłów chłonnych. ***KON.CYT***

Powstaje czerwona plama albo i nie...
Tzw. wędrujący rumień często się pojawia, ale nie zawsze.
Istnieje również bardzo groźne bezobiawowe zakarzenie... Wtedy można chodzić pół roku do lekarza jednego, drugiego i założę się że na 90% się nie kapną...

A kleszczy nie należy się bać tylko profilaktycznie pod prysznicem pooglądać uda, brzuch, kulki i inne cześci ciała i pamiętać, że kleszcz może być wielkości główki od szpilki i można go złapać nawet na osiedlowym trawniku. Kleszcz się przebija przez tkankę około 24 h , zatem w fazie wstępnej można go najzwyczajniej usunąć palcami. Potem lekarz...

Natoniast od tego lisa to bym spier... jak najdalej... kleszcze to jeszcze nic ale pchły...
Kiedyś "usuwać" pisze się przez dwa "u" - błąd ortograficzny!!! padłego szczura z piwnicy. Jak tylko go poruszyłem to rój pcheł piaskowych rozprysł się we wszystkich kierunkach. Rajd poszedł cały... Jak pchła głodna to nie gardzi człowiekiem a choroby również roznosi jak wiemy z historii - morowa choroba - czarna śmierć...

I tym optymistycznym akcentem kończę mój wywód...
Pozdrawiam!

Autor:  Michalis [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 22:35 ]
Tytuł: 

mi kiedys pies zdechl a objawy byly takie ze nonstop sie drapal (zadne kąpiele w szaponikach nic nie daly) az doszedl do krwi i cala klatke mial w krwi + oszu i zaden weterynarz nie wiedzial co jest. Jeden to mowil ze to uczulenie na pokarm i bral super oplaty za leczenie inni co innego, jedna weterynarka dala jakis antybiotyk antyalergiczny to mojemu oczy spuchly i po kilku miesiacach piesz zaczal mi wymiotowac zolcia i tracic temperature a na drugi dzien sie polozyl na poduszke i temp zeszla mu ponizej normy. Wrocilem ze szkoly to błąd ortograficzny!!! zabralem psa do weterynarza a ci podlaczyli go pod kroplowke nawet nie wiedzac od czego ona jest i poszli cos robic a moja suka zdechla. Teraz mam 2 psa tej samej rasy i tak sie uczulilem ze kazde niepokojace mnie rzeczy sprawdzam a teraz ostatnio tez zaczela sie drapac i mnie to nie pokoi dla tego trzeba bedzie jutro ja sprawdzic.

Autor:  radkow1 [ wtorek, 12 kwietnia 2005, 22:56 ]
Tytuł: 

Jeżeli większy kleszcz będący na podbrzuszu zostanie rozdrapany przez psa - pies oddrapie mu worek odwłokowy, to istnieje możliwość, iż nadal żyjący kleszcz przebije tkankę skórną i doprowadzi do uszkodzenia jakiegoś narządu a zawsze do zakarzenia wewnętrznego. Kończy się to przeważnie śmiercią zwierzęcia.
Pies mojej lubej ma po ugryzieniach kleszczy małe bąble-kulki wypełnione jakimś płynem - surowicznym (?) Ma ta już na stałe, ale nic się z tym nie robi - nie sączy się, nie powiększa, nie boli.
Zatem po spacerze lepiej sprawdzić siebie i zwierze... ja mam już 19 lat żółwia mauretańskiego - nie muszę nic sprawdzać, czesać, szczepić - wiecie ile czasu zaoszczędzone :jump

Autor:  Kocio [ środa, 13 kwietnia 2005, 03:43 ]
Tytuł: 

Jeśli chodzi ośrodki zapobiegawcze ( mieszkam całe lato na Warmii) to ja obżeram się czosnkiem (2-3 ząbki dziennie) i pryskam się OFF'em.

Oczywiście po powrocie z lasu prysznic i mocno namydlona, ostra gąbka. Potem ogladamy się z żonka nawzajem i to jest najfajniesze....

Jeśli chodzi o choroby to borelioza jest prysz....... przy odkleszczowym zapaleniu opon mózgowych.... Często kończy się w zakładzie zamkniętym jako świr lub na łóżku jako roślinka.....

A są jakieś szczepionki uodparniające na cały sezon...

jeśli chodzi o Babesziozę (psy) to jest to tragedia bo jeśli zauważysz jakiekolwiek objawy u psa to juz po nim.... Zarazek rozkłada po prostu wątrobę. Dlatego apeluję do tych dla których piesek jest członkiem rodziny:
Jeśli złapie piesek kleszcza to natychmiast do weterynarza i antybiotyk oraz badanie krwi....

jeszcze jedna bardzo istotna rada. Sposoby Babci na kleszcze są morderstwem..... Broń Boże, nie smarujcie masłem jak juz się wkręcił.
Powoduje to zatkanie tchawek i koles się zaczyna dusić a wtedy rzyga i właśnie w tym momencie zaraża. najlepiej jest kupić sobie taką łapkę ostra w sklepie dla pszczelarzy - do wyciągania żądeł lub po prostu nożem ostrym go - tak jakby się golić - zdjąc. Wtedy nie zdążą się cofnąć do ranki ślina i bakterie.......
Tak czy nietak warto później odwiedzić lekarza i zrobić sobie choćby badanie krwi.... ja złapiemy coś niedobrego to nie ma problemu... Dostajemy atybiotyk i po kaczorach..... :1

Autor:  olsztynianin [ środa, 13 kwietnia 2005, 08:27 ]
Tytuł: 

Witam!
Na temat kleszczy, sposobów ich usuwania mógłbym napisac doktorat, tak ciężko mnie doświadczaja każdego roku. Ja swoje pasożyty usuwam w następujący sposób: Biorę pęsetę, delikatnie łapię gnojka za odwłok, i powoli ciągnąc wykręcam go odwrotnie od ruchów wskazówek zegara. Nie zdarzyło mi się abym przy tym patencie urwał mu owy odwłok. Wychodzą caluśkie i to bezboleśnie ;) Oczywiscie odradzam wyciaganie kleszczy przy pomocy mazideł- prawdą jest ze najczesciej kleszcz zaraża choróbskiem kiedy się dusi. Kiedy jednak urwiemy kleszczowi łepek od reszty, nie wskazane jest samodzielne dłubanie np igłą. Jesli kleszcz nie zarazi nas Boreliozą, sami mozemy zarazić się tężcem.
To chyba tyle...;)

Ps. Znam człowieka, który pół zycia spędza w lesie, i w sezonie sciaga z siebie setki tych krwiopijców. Człowiek ten twierdzi, ze cała ta nagonka z boreliozą i odkleszczowym zapaleniem opon mózgowych to nic innego jak propaganda wytwórców szczepionek... No cóż, mimo ze nigdy się nie szczepiłem, w tym roku, na jesieni zrobię to "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!!. Trzeba dmuchac na zimne.

Ps2. Nie wiem jak wasze kleszcze, ale moje sa w 90% samiczkami...Wybierają sobie najbardziej przytulne dla nich miejsca do założenia obozowisk...;)

Pozdrawiam!

Strona 1 z 10 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/