Teraz jest czwartek, 1 stycznia 2026, 05:40

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gdzie Niemce chowali dobra,gdy opuszczali Ziemie Zachodnie?
PostNapisane: czwartek, 15 grudnia 2005, 00:14 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 9 grudnia 2005, 16:55
Posty: 201
Lokalizacja: Lodz
Moze ktos ma jakies doswiadczenia w poszukiwaniu dobr pozostawionych przez Niemcow ktorzy opuszczali swoje domostwa w 1945r?
Mieszkam na terenach poniemieckich (okolice Szczecina) i chcialbym zaczac szukac tych pochowanych skarbow,konkurencja u mnie marna jesli chodzi o innych poszukiwaczy,gdzie najlepiej szukac?
Czy przeszukiwac podworka poniemieckich domow-(utrudniony dostep i mnostwo smieci.. :n )
Czy przeszukiwac najblizej polozony las niemieckich sadyb,czy moze pola i samotne stare drzewa?
Moze gdyby sie wypowiedzieli Ci co takie cos znalezli udaloby sie ustalic jakis schemat skladania depozytow,udaloby sie ustalic, gdzie chowano najczesciej,moze bardziej doswiadczeni poszukiwacze zechca sie podzielic wiedza z innymi,a taka wymiana spostrzezen kazdemu sie przyda..
Zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam.Tyfus.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Gdzie Niemce chowali dobra,gdy opuszczali Ziemie Zachodn
PostNapisane: czwartek, 15 grudnia 2005, 01:43 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 17 września 2004, 06:52
Posty: 760
tyfus napisał:
Mieszkam na terenach poniemieckich (okolice Szczecina) ,konkurencja u mnie marna jesli chodzi o innych poszukiwaczy
To znaczy że ja oraz inni z tego rejonu są marną konkurencją dla ciebie?
Szukaj więc tam gdzie jeszcze nie szukaliśmy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 grudnia 2005, 02:51 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): sobota, 26 marca 2005, 00:59
Posty: 942
Lokalizacja: Ostróda Szkocja
Zauważmy że był to okres zimowy(do tego bardzo mroźny) więc kucie głębokich jam raczej nie wchodziło w rachubę. Należy też się skupić na strychach i piwnicach-oraz na miejscach ogólnie nie dotkniętych zbyt mocną zmarźliną(lasy?).
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 grudnia 2005, 11:28 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 23 lipca 2004, 01:06
Posty: 3463
Lokalizacja: Kłodzko-Glatz
Szukać jak najbardziej warto. Generalnie nie ma reguł gdzie co leży. Ale brać pod uwagę należy miejsca które łatwo odnaleźć na pierwszy rzut oka( drzewo koło domu, stara stodoła itp.).

P.S kolega wczoraj trafił skryte(biżuteria, modnety, srebrne sztućce) na poletku pod lasem, gdzie daleko było do najbliższego gospodarstwa, nie był to również jakiś punkt(miejsce) o którym wyżej pisałem. Także reguł nie ma ale szczególnie warto brać te miejsca pod uwagę.

Karaś wytnij te kłótnie !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 grudnia 2005, 12:49 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 31 lipca 2005, 00:01
Posty: 263
Lokalizacja: Mazowsze
To ja może przybliże trzy przypadki. Moi dziadkowie po powrocie w 1946 r. z amerykańskiego obozu przejściowego pod Fraknkfurtem otrzymali zakwaterowanie w Zielonej Górze, w dużym poniemieckim domu z ogrodem w centrum miasta. Było to na jesień więc dziadek zabrał sie do porządkowania obejścia. Pierwszą rzeczą na jaką trafił to pod stertą kamieni brukowych, w rogu ogrodu, schowane było 8 skrzyń z zawartością... markowego francuzkiego alkoholu! Kilkadziesiąt butelek: szampany, koniaki, nalewki itp. Kolejna sprawa była bardziej zaskakująca. Podczas przekopywania ogrodu (pod przyszłoroczne grządaki) na glębokości kilkunastu centymetrów, co kilka metrów, zaczął odnajdywać zakopane mienie poprzednich (niemieckich) właścicieli posesji. Było wszystko od a do z. Sprzęty gospodarcze, ubrania, dokumenty, burzuteria. Reguła była taka: ktoś wyznaczył sobie na terenie całego ogrodu linie (co 3 m. wzdłuż i w szerz) i na ich przecięciach pozakopywał w walizkach, kotłach, kankach, garnkach, skrzynkach cały swój dobytek.

W 1952 roku przeprowadzili się z Zielonej Góry do Piły tam otrzymali mieszkanie w kamienicy przy dzisiejszej ul. Konopnickiej (przed wojną i w trakcie budynek ten zajmowały między innymi zakonnice z jakiegoś zgromadzenia). Niedługo potem doszło do dziwnego pożaru. Zapaliło się coś pod ścianą w korytarzu. Okazało się że od zwarcia w instalacji elektrycznej zajął się ukryty pmiędzy ścianami księgozbiór należączy do tychże zakonnic. Kilka lat później w tym samym budynku, ktoś opróźnił skrytki wykute w ścianach piwnic. Zostały tylko puste nisze o wielkości 30x30x30 cm.

A na mnie czeka do odkopania majątek po mojej rodzinie z Kresów. Wyjazd na rekonesans wiosną ale z tego co wiem na bieżąco to budynek gospodarczy pod którym zakopano to czego nie udało się zabrać w 39 r. stoi nadal i ma się dobrze!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 grudnia 2005, 15:53 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 17 września 2004, 06:52
Posty: 760
Osobiście nie widzę nic złego i nieetycznego w poszukiwaniu ukrytych depozytów. Zwróciłem tylko uwage na to jedno zdanie gdzie napisałeś o marnej konkurencji innych poszukiwaczy w twoim rejonie i zabrzmiało to tak ze można było poczuc się urazonym. Po twoim wyjasnieniu nie mam o nic pretensji.
Przejdźmy więc do rzeczy. W każdym chyba gospodarstwie skrytki takie były wykonywane. Uciekajacy niemcy w pośpiechu w czasie mrozu chowali rózne przedmioty których nie mogli zabrać ze sobą, z myslą zeby kiedyś wrócić po nie. Chowano więc swoje dobra w miejscach charakterystycznych które będa łatwe do zlokalizowania nawet po przejsciu frontu. Takimi miejscami mogą być np. małe wzniesienia na terenie gospodarstw, bardzo często okolice studni oraz same studnie. Kopano doły na skrytki wewnątrz stodół, za stajniami w miejscach składowania gnoju, w sadach, na skrajach lasu, w miejscach osłoniętych od widoku sąsiadów którzy mogli by ich skarb odkopać. Skrytki były tez wykonywane w domach i tu mozliwości jest dużo. Właściwie każdy ukrywał coś w takich miejscach które uwazal za bezpieczne i mające szanse przetrwać wojnę. Będąc na terenie poniemieckich gospodarstw warto pomysleć gdzie sam ukrył byś swoje mienie aby przetrwało ono wojnę i mozna by po nie kiedyś wrócić.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 00:53 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): poniedziałek, 21 listopada 2005, 13:14
Posty: 39
Lokalizacja: OSWIECIM
Sory ze zmienie troche temat,z opowiesci ojca dowiedziałem sie ze dziadek przy wymianie okna w starej zydowskiej kamienicy znalazł pod parapetem,kilka złotych monet,podobno znałazł tez pistolet ale nik niewie co z nim zrobił.Mysle ze raczej go nie wyrzucił,jak myslicie gdzie go mozna szukac?
Podejrzewam strych a dokładnnie pod podlogą


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 00:56 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 15 września 2005, 21:33
Posty: 106
Uff :que sporo tu chłopaki wycięli :n

witam
Wydaje mi się a wynika to przynajmniej
z tego co sam widziałem/i słyszałem/
że depozyty poniemieckie/ te cenniejsze/,
są w dużym stopniu już wyczyszczone.
W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku,
gdy nastąpiło ocieplenie relacji wschodu z zachodem,
sporo ,,turystów niemieckich",skutecznie opróżniło skrytki swoje lub swoich bliskich.
Proceder ten trwa do dzisiaj.
I tutaj muszę wspomnieć jeszcze o wątku który był nie poruszany;indywidualne depozyty
dóbr zrabowanych przez żołnierzy trzeciej rzeszy.
Są to dwie różne kwestie.
Jeszcze jedno...Tyfus i Zaloguj- macie rację! :piwo :piwo :piwo
Spojrzenie cenzora jest zawsze subiektywne. :luv :luv


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 17:22 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): poniedziałek, 27 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1060
Lokalizacja: Poznań, Gorzów
Ja znam przypadek, gdzie chyba z pół wioski zakopało swoje depozyty w pobliskim lesie. A pakowali w co się dało: kufry, walizki, kanki a nawet w wiadro obrócone do góry dnem :)
Niestety wszystkie te depozyty zostały wykopane zaraz po wojnie, bodajże w 1946 roku "(...) a panie, ściółka była jakaś taka zniszczona; wyglądało jakby ktoś coś zakopał (a zakopywali oczywiście w zimie). No to my wzięli naostrzone pręty i jak saperzy szli naprzód wbijając je w ziemię. Jak coś twardego było, to my kopali". A dziury zostawili takie, że do dziś jeszcze są widoczne, mimo że w zeszłym roku ten las już wycięto i przeorano. Szukałem tam, ale bez efektów... :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 20:28 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
time napisał(a):
I tutaj muszę wspomnieć jeszcze o wątku który był nie poruszany;indywidualne depozyty
dóbr zrabowanych przez żołnierzy trzeciej rzeszy.
Są to dwie różne kwestie.
Jeszcze jedno...Tyfus i Zaloguj- macie rację! :piwo :piwo :piwo
Spojrzenie cenzora jest zawsze subiektywne. :luv :luv

Potwierdzam, cholernie ciekawy temat, dane mi było ogladac takie znaleziska , Niemcy idac do niewoli ( o ile rzecz jasna mieli taka szanse) pozbywali sie kompromitujacych przedmiotów w miejscach dosc przypadkowych, Rosjanie sie raczej nie patyczkowali z włascicielami obrączek , pierscionkow czy kolczyków w ilosciach hurtowych ......nietrudno sie było domyslic zródla ich pochodzenia...... :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 22:05 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 17:02
Posty: 1313
Lokalizacja: Szczecin
tyfus napisał(a):
jesli ciebie interesuja luski,to wskaze ci miejsca gdzie sa dywany usypane z lusek

To ja poprosze, najlepiej na priva :luv
Ps . Konkurencja jest i to duża, zapraszam do naszego stowarzyszenia : www.bastion.szczecin.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 grudnia 2005, 22:30 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): sobota, 7 sierpnia 2004, 09:43
Posty: 201
Zaloguj napisał(a):

Ludzie szukajcie skrytek poniemieckich , żydowskich bo naprawdę warto i nie przejmujcie się "stróżami skarbów" heh , którzy tutaj próbują was odwieść od tego a to czy oddacie czy nie to już wasza sprawa
Pozdr

Przyznam że nawet nie czytałem, wszystkich postów, sorry ale czasem czasu szkoda. W przypadku depozytów sprawa jest (według mnie) jasna - co znajdziesz, twoje. Sam nigdy nie miałem takiego trafienia i małe prawdopodobieństwo abym miał (teren nie ten).
A na co czekać?? Aż do jaśnie Unii wszystko wywiozą? Nie właściciele nawet... nie spadkobiercy... ale ktoś tam... bo wój, sąsiad, i inny ktoś tam mu powiedział żę tam a tam jest coś... a ile straciliśmy.... chodźby w dziełach sztuki... o ofiarach wojny nie wspomne... (rekompensata?) chyba o wiele za mała.... a jeśli sprzedasz co znalazłeś - twoje - myśle że zasłużyłeś i w jakimś tam stopniu (czyjejś hierarchi należy ci sie).... nie bądźmy jak hieny.... jesteśmy jednym narodem.... ( przepraszam jeśli kogoś uraziłem, jeszcze raz powtarzam że nie nie czytałem wszystkich postów, ale jakoś po kilku pierwszych chęć mi przeszła)
Pzdr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 17 grudnia 2005, 00:30 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 16 grudnia 2004, 22:43
Posty: 230
Lokalizacja: Los Kampinos
Witam - z opowięści mojej niemieckiej teściowej wiem że dużą część depozytów wyczyścili ruscy (działały specjalne komórki NKWD ,które po przejściu frontu tylko tym się trudniły). W gospodarstwie jej rodziców drogocenny depozyt znajdował się za podwójną ścianą w komurce , a sowieci znależli go w 15 minut. Część dobytku chowali w lesie w tkz.bunkrach, gdzie również sami się chronili przed ,,bratnią armią,,. W przypadku tego bunkra to został wyczyszczony przez tubylców.
pozdr Arnold


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 17 grudnia 2005, 13:50 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): środa, 9 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 153
Lokalizacja: MIASTKO (Rumelsburg)
Witam
Gdzie zakopywano?
Praktycznie zakopywali wszędzie:
Kto?
Przeważnie ten obowiązek spoczywał na kobietach i starcach więc:
po przejścu frontu w wykopanych okopach,
na drogach, w lesie, na skarpach, w stodołach, piwnicach,
przed ziemiankami bo skrzynia była zaduża i nie zmieściła się przez drzwi,
Na skraju lasu i głęboko w lesie, na polach, miedzach, narożnikach podwórek, w studniach.
W tych miejscach były depozyty bardzo często rowery
I tylko słyszałem ( bo nie nurkuję zatapiali w stawach, jeziorach)
Kto wykopywał:
Po wojnie Rosjanie (wykrywaczem był skurzany pas)
pierwsi osadnicy ( zaostrzone pręty) układ drzew w sadzie był niezmienony więc mieli ułatwioną sprawę
prawowici właściciele od lat 70 do dziś (bez wykrywaczy ale z odręcznie narysowanymi mapkami i odrysowanym odciskiem stopy dziadka)
Milicja obywatelska (zeznania świadków)
My oczywiście kto pierwszy ten lepszy (okolice młynów i majątków ziemskich już są puste)
Pozostały praktycznie ŚMIECI, ale i przypływ adrenaliny i przygoda oraz radość
z tego że znalazło się coś co kto inny zakopał.
Pozdrawiam miłośnik przygody i przypływu adrenaliny
Wiesiu


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 17 grudnia 2005, 14:57 
Offline
Poczciwy Otto

Dołączył(a): sobota, 4 września 2004, 21:10
Posty: 1176
Co do wykopywania depozytów - nie uważam że to coś złego. Wykopali twój? Miałeś pecha.
Ale życie to co innego.
Wyobraź sobię, że władzę przejmuje ktoś w typie powiedzmy Giertycha. Zaczyna się "drang nach osten" i palenie rosjan w piecach, ale przegrywamy. Ty nie przyłożyłeś ręki do jego wyboru ale zostajesz wcielony do czegoś w rodzaju volkssturmu. Masz nad sobą oficera sadystę, jak zdezerterujesz i cię złapią to... dopowiedz sobie.
W tym czasie ruscy przychodzą, palą Ci dom i zabijają rodzinę. Jak rozumiem ty nie zwracasz na to uwagi bo mieli słuszność - w końcu Twój naród wywołał tę wojnę? Nie sądze. Więc nie wińmy za to wszystkich cywilów. Byli fanatycy ale byli i tacy którzy karę ponosili za sąsiadów zza płotu - fanatyków.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL