Teraz jest niedziela, 29 marca 2026, 22:44

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dopisywanie historii, czyli opowieści o przedmiotach
PostNapisane: sobota, 29 kwietnia 2006, 01:35 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Witam

Proponuję zabawę w dopisywanie historii do niektórych naszych znalezisk.

Jak stwierdziłem w innym wątku, pewne przedmioty mają to do siebie, że swymi szczegółami zdradzają jakieś historie, prowokują do snucia domysłów, fantazjowania. Tak jest zwłaszcza z tymi znaleziskami, które nas cieszą, albo są nietypowe, niekiedy niecodzienne lub bardziej osobiste - mówią o swych dawnych właścicielach, zdradzają jakieś sekrety...

Reguły są proste - historie nie muszą być prawdziwe, mogą być mniej lub bardziej literackimi popisami, zgadywankami, opowieściami budowanymi z domysłów; byle prawdziwe były przedmioty, o których opowiadamy - to znaczy muszą być rzeczywiście naszymi znaleziskami, a nie przedmiotami wyciągniętymi z kredensu babci.

Zabawa może niezbyt to mądra, ale kto wie, może się przyjmie i ktoś od czasu do czasu dopiszę do niej własny rozdział, doda własną opowieść o swym znalezisku. Wszak to, co robimy, czynimy zwykle z sentymentu do przeszłości i jej reliktów.


:pa

Test


Ostatnio edytowano sobota, 29 kwietnia 2006, 01:38 przez Test, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 29 kwietnia 2006, 01:37 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Na początek moja historia o krzyżyku, żeby dać wyobrażenie jak widzę te krótkie opowiadania,

czyli

"Magiczne zielone oko"

Moje znalezisko pochodzi z Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Krzyżyk z zielonym oczkiem znalazłem 17 lipca 2005 r. Tak mam zapisane w "Dzienniku poszukiwań". W lesie porastającym piaszczyste wydmy poszukiwałem miejsca po karczmie. Kto go nie szukał! Karczmy jak nie było tak nie ma, ale w pobliżu przepływał potok, więc może woda "zjadła" tę karczmę, to znaczy strumień zmienił bieg i zabrał piaszczystą skarpę, a wraz z nią miejsce po karczmie.

Woda to woda, zawsze była człowiekowi miła i potrzebna. Warto pokręcić się z wykrywaczem nad potokiem. Wysoki brzeg obniża się w tym miejscu jak do brodu. W skarpie wezbrany strumień musiał wypłukać kiedyś coś na kształt kotła, osłoniętego od lasu wysokim brzegiem. Na drugim brzegu potoku gęste drzewa, przez które prześwieca chylące się ku zachodowi słońce. Miejsce jest ustronne, malownicze, dobrze ukryte przed ciekawskim okiem ludzi. Zagląda tu tylko słońce i pliszki, podrygujące ogonkami nad wodą. Kotlinka porośnięta jest kobiercem wełnistej leśnej trawy i paprociami.

Pośrdoku tego kobierca tylko jeden sygnał. Płytko w ziemi leży kobiecy krzyżyk z oczkiem. Zielonym jak te paprocie. Zawsze w takich chwilach boję się, że trafię w lesie na szkielet jakiejś piękności. Ale nie, wokół i w głębi tylko jasny piasek. Więc działo się tu dobrze. I jej i jemu, bo w takich urokliwych zakątkach krzyżyki i broszki nie spadają z kobiet bez powodu. Tu się nie gra w szachy.

Na pewno był ciepły letni dzień, może popołudnie, może wieczór. Miała leszczynowe włosy i orzechowe oczy. I kloszową sukienkę. Plamy słońca drgały na wodzie i liściach drzew...

***

W Dzienniku poszukiwań wpisałem później: "Cecha dla srebra próby 800/1000. Urząd probierczy Kraków lata 1963 - 86". Ten przedział można rozpoznać po formie stempla, tylko w tych latach obowiązywał właśnie taki.

Ta leszczynowa piękność - jeśli wtedy, np. w 1986 r., miała 16 lat, to (dodając 20) dziś w najlepszym wypadku może mieć 36 lat. Albo równie dobrze 59, jeśli do 16 dodamy te 43, które upłynęły od 1963 r. Może to mama jednego z nas?

***

PS. Historia i okoliczności znalezienia krzyżyka są prawdziwe. Domysłem są tylko szczegóły urody owej leszczynowej piękności.

:pa

Test[/b]


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 29 kwietnia 2006, 12:28 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 18 lutego 2006, 20:09
Posty: 302
Lokalizacja: Małopolska
Było to "lata temu". W miejscu składowania szutru, czyli mieszaniny piasku i drobnych kamyczków, wydobywanego ręcznie z koryta rzeki. Zobaczyłem kamyk o ewidentnie nienaturalnym kształcie. wydobyłem go i okazało się, że to jest coś na kształt kubeczka glinianego/kamiennego? Kolor szary, twarde, na obrzeżu nieco nadkruszone. Wokół szyjku tego kubka ślad dekoracji w postaci regularnych wgłębień, jakby rzemieślnik paznokciem wycisnął taki "wianuszek" zdobień. Pokazałem to znajomemu archeologowi. Zabrał do kolegów, ocenili, że pochodzi to z czasów tak pi razy drzwi 2500 lat przed Chrystusem. Kubeczka już mi nigdy nie oddali... :wq
I tak to z archeologami się zadawać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL