https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Skarb w kanale
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=28102
Strona 1 z 1

Autor:  Jaro5 [ czwartek, 22 czerwca 2006, 08:37 ]
Tytuł:  Skarb w kanale

Witam

Nie wiedziałem gdzie to zamieścić więc zamieszczam tu ;)

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... html#dalej

Cytuj:
Skarb w kanale

Marcin Sztandera 21-06-2006 , ostatnia aktualizacja 21-06-2006 20:03

Prawdziwy skarb. Ponad 400 srebrnych monet, głównie z X i XI wieku, oraz piękne ozdoby odkopano niedaleko Kielc. - Takie znalezisko trafia się raz na 100 lat - podkreślają naukowcy.
Skarb, jak to zwykle bywa, znaleziono przypadkiem. W piątek właściciel domku jednorodzinnego w jednej ze świętokrzyskich miejscowości wynajął ekipę, która miała odkopać przyłącze kanalizacyjne. - Nagle zauważyłem, że robotnicy coś wybierają. Podszedłem i zobaczyłem jakieś małe monety. Pomyślałem, że to kopiejki, i nawet im powiedziałem, żeby się nie bawili, tylko się brali do roboty. Ale w końcu całość pozbieraliśmy, razem z glinianym naczyniem, w którym były - stwierdził mężczyzna.

Dariusz Kalina z Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Kielcach: - Aż oniemiałem z wrażenia, gdy do mnie ten pan zadzwonił. Takie znalezisko trafia się raz na 50-100 lat. Srebro jeszcze się błyszczy, a to świadczy , że jest bardzo dobrej próby. A przecież tam, gdzie go znaleziono, do XIX wieku miało się nic nie dziać.

Andrzej Przychodni z Inspekcji Archeologicznej Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, który przejął skarb od znalazcy, nie ma wątpliwości: - Mamy do czynienia z prawdziwym skarbem historycznym i materialnym - mówi i dodaje: - Najważniejsze, że znalazca zachował się tak wspaniale i nas powiadomił. Wiele takich zabytków znika, bo trafiają w ręce handlarzy.

W pękniętym glinianym naczyniu (uderzyła w nie koparka) było ponad 400 monet. Archeolodzy wstępnie zidentyfikowali kilka z nich. Jest tam m.in. denar Ottona III oraz Hildeshaim - moneta niemieckiego księcia Bernwarda. Najmłodszy pieniążek pochodzi z prawdopodobnie z czasów Władysława Łokietka.

Najwięcej, bo aż 366 sztuk, to tzw. denary krzyżowe. - To monety prawdopodobnie niemieckie, a były one przeznaczone głównie do handlu z zachodnimi Słowianami. Na ziemiach polskich dominowały właśnie w X-XI wieku. Trudno je dokładnie identyfikować, bo są bardzo uproszczone i wyraźnie widać tylko krzyż - tłumaczy Przychodni.

Jest też 20 płacideł, czyli kawałków przetopionego srebra, które również było wykorzystywano jako środek płatniczy. - To siekańce, czyli kawałki celowo pocięte na mniejsze. W ten sposób wydawano resztę z większych sum, gdy nie było monet o małych nominałach - wyjaśnia Przychodni.

Najcenniejszym elementem skarbu są jednak ozdoby. Świetnie zachowała się lunula, czyli wisiorek księżycowy sprzed X wieku. - Ja w swojej pracy dotąd widziałem tylko kopie, a tu teraz taki piękny oryginał - cieszy się Przychodni. Jest też kilka zausznic, czyli średniowiecznych kolczyków.

Archeolodzy zapowiadają, że za kilka dni w miejscu, gdzie znaleziono skarb, rozpoczną poszukiwania. - Widać, że był on bardzo pieczołowicie wyliczony i nierówna liczba denarów może świadczyć, że coś w ziemi jeszcze zostało. To trzeba sprawdzić - twierdzi Przychodni. Dlatego proszą, by nie podawać nazwy miejscowości, w której znaleziono skarb. - Niestety nie wszyscy poszukiwacze skarbów postępują tak jak znalazca - twierdzi Przychodni. Zapowiada, że wystąpi do ministra kultury o nagrodzenie znalazcy skarbu.

Mówi Bożena Reyman-Walczak z Muzeum Archeologicznego w Krakowie

To jeden z nielicznych małopolskich skarbów wczesnośredniowiecznych znalezionych w całości i stosownie zabezpieczonych. Na podstawie wstępnych oględzin można stwierdzić, że mamy tu do czynienia z tzw. skarbem siekańcowym. Zasadniczą jego częścią są tzw. denary krzyżowe. Ozdoby, za wyjątkiem pięknie zachowanego wisiorka półksiężycowatego - tzw. lunuli, to kilka sztuk zachowanych we fragmentach paciorków z "guzami". Na podstawie proporcji poszczególnych składników depozytu można stwierdzić, że skarb znaleziony niedaleko Kielc należy do typowych dla Małopolski skarbów z X/XI i XI w. Żeby powiedzieć coś więcej, potrzebna jest dodatkowa analiza.

Autor:  vincent_vega_69 [ czwartek, 22 czerwca 2006, 08:48 ]
Tytuł: 

Gratuluję właścicielowi działki i robotnikom. Mam nadzieję, że Minister Kultury wręczy im jakieś dyplomy i przynajmniej po 200 złotych nagrody. To będzie doskonała zachęta i przykład dla innych znalazców. To wspaniałe znalezisko powinno być udostępnione ogółowi poprzez np. muzeum w Kielcach czy innym mieście.
ps. Ciekawe ile takich skarbów nie jest w ogóle zgłaszanych dzięki bardzo dobremu prawu polskiemu w tym temacie. Zawodowi archeolodzy od mas zapewne chcieliby prawa dużo bardziej restrykcyjnego nie dając nic w zamian. Gratuluję takim archeologom wyobraźni.

Autor:  dalton [ czwartek, 22 czerwca 2006, 09:05 ]
Tytuł: 

Witam . No to teraz roboty przy kanalizacji staną w martwym punkcie - a wcześniej pracowników gonił do roboty bo mu się spieszyło :666 .Ja zanim bym oddał wpierw ponegocjował bym znależne . Pozdr.

Autor:  ivvan [ czwartek, 22 czerwca 2006, 09:21 ]
Tytuł: 

No to ten pan niech sie cieszy jak dostanie śliczny dyplomik. Swoja drogą ciekawe ile taki dyplomik jest wart:). Ah to nasze prawo szkoda gadać:(

Autor:  Jarasek [ czwartek, 22 czerwca 2006, 09:47 ]
Tytuł: 

I jak tu żyć w tym przetrąconym kraju? Pamiętajcie, nie zgłaszać żadnych znalezisk, tym bardziej jeśli zostały zlokalizowane na waszej działce :)

A dyplom najlepiej kupić sobie samemu w pierwszym lepszym papierniczym....

pzdr,

Autor:  Witcher [ czwartek, 22 czerwca 2006, 09:52 ]
Tytuł: 

Juz widze jak bada robotnikow na polecenie wlasciciela dzialki oproznia kieszonki ze srebrnych monet.
Wszystko co znalezli oddali...Oryginalnie zapakowali.
I dowiezli jeszcze na koszt wlasnu do muzeum.Nie pytajac nawet o znalezne. :luv

Autor:  Dylan [ czwartek, 22 czerwca 2006, 10:22 ]
Tytuł: 

Czekamy z niecierpliwością na linki do ich aukcji na alledrogo :luv

Autor:  yoo2 [ czwartek, 22 czerwca 2006, 10:58 ]
Tytuł: 

vincent_vega_69 napisał(a):
Mam nadzieję, że Minister Kultury wręczy im jakieś dyplomy i przynajmniej po 200 złotych nagrody.


No byłoby miło :luv tylko, że ministerstwo chyba by zbankrutowało :jump

"Jak nie urok to sraczka albo przemasz wojsk" - mówi nasze polskie przysłowie; skarb oddał i dobrze :1 , teraz zapłaci za wykopaliska a na koniec i tak mu ktoś przypnie łatkę :n , że zapewne zachował coś dla siebie.
O ile moje krakanie się sprawdzi to jak coś jeszcze w życiu gościu znajdzie to zapewne szybko upłynni...

pozdr.
yoo2

Autor:  bratd [ czwartek, 22 czerwca 2006, 13:27 ]
Tytuł: 

Witam . Niestety w naszym kraju uczciwośc nie popłaca ! Pozdr.

Autor:  Roman89 [ czwartek, 22 czerwca 2006, 14:07 ]
Tytuł: 

I jeszcze ten pan archeolog weźmie calą chwałe na siebie że to on znalazł itp :wq

Autor:  yoo2 [ czwartek, 22 czerwca 2006, 15:12 ]
Tytuł: 

Ciacho napisał(a):
Yoo2 - nie "upłynni", zostanie po prostu "zgubione w magazynie"


No tak, umknął mi taki "drobny" szczegół :jump

Autor:  tyfus [ czwartek, 22 czerwca 2006, 18:13 ]
Tytuł: 

Nie dosc ze sie odda w sumie za darmo to jako podziekowanie przewaznie dostaje sie rewizje w domu i okolicy, czy tez przypadkiem nie ma czegos wiecej,a przy okazji wystarczy jakis naboj od tt-ki zebys ze szlachetnego darczyncy w oka mgnieniu stal sie niebezpiecznym terrorysta magazynujacym amunicje i MW...

Autor:  ralf08 [ czwartek, 22 czerwca 2006, 20:18 ]
Tytuł: 

Cytuj:
Trudno je dokładnie identyfikować, bo są bardzo uproszczone i wyraźnie widać tylko krzyż - tłumaczy Przychodni.

Znam jedno takie miejsce, w którym archeo mogą zidentyfikować swoje moniaki:

viewforum.php?f=4

:) :) :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/