https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Rozkopywanie okopów. https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=29345 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | GRYFIN [ piątek, 28 lipca 2006, 20:30 ] |
| Tytuł: | Rozkopywanie okopów. |
Czy jest sens rozkopywania okopów,można się spodziewać spoko fantów,a może już ktoś z was próbował rozkopywania okopów i czy ktoś z was znalazł coś ciekawego w ten sposób. |
|
| Autor: | Lipek [ piątek, 28 lipca 2006, 20:36 ] |
| Tytuł: | |
Pewnie, że mozna wytargać super rzeczy. Częśc okopów po wojnie zasypano, razem z fantami. Ale pamiętaj, żeby takie okopy potem zakopać (zostawić w takim stanie, jak były). Najlepszym przykładem chamstwa jest Wyspa Sobieszewska, gdzie większość ziemianek jest wykopana od nowa. Oczywiście potem "poszukiwacze" tego nie zakopują. Cała wyspa wyglada jak po ostrzale artyleryjskim. Strach tam się z wykrywką pokazać, zeby nie wpaść na leśniczego. Mandat by był okrutny. A co najlepsze, większość tych dołów kopie i nie zasypuje pewna ekipa, której wątek na forum Odkrywcy cieszy się wielkim powodzeniem. Jak ktos chce zobaczyć, jak wygladają dziury po zakopach sztabowych, to zapraszam na Sobieszewo :n :wq Złapać i za jaja powiesić. Pozdrawiam! |
|
| Autor: | Garet_the_thief [ piątek, 28 lipca 2006, 20:54 ] |
| Tytuł: | |
No mnie też interesuje ten temat :) Znaczy jak ? Kopać w ciemno czy wkrywka powinna pikać? I jak głębokie były takie okopy? Po przeczytaniu książki Indii gdzie wyciągała fanty z 1,8m pod ziemią to ja zwątpiłem w swojego Jabla :( Pozdrawiam |
|
| Autor: | Roman89 [ piątek, 28 lipca 2006, 21:24 ] |
| Tytuł: | |
W ciemno nie ma co bo sie zajeździsz a mozesz nic nie znaleźć :) U mnie w okolicy okopy maja po kilka -kilkadziesiat metrów długości i jeszcze w żadnym nie znalazłem ani łuseczki :n Pewnie ostro spenetrowane przez innych. |
|
| Autor: | GRYFIN [ piątek, 28 lipca 2006, 22:46 ] |
| Tytuł: | |
Widze Garet the thief że ty też skazany na Jabelka ale ja tam nie nażekam na mojego. Ja na początek spróbuję rozkopać jakiś dłuższy kawałek okopu na pewną głębokość i cały czas sprawdzać piszczałeczką. |
|
| Autor: | Argo [ piątek, 28 lipca 2006, 23:26 ] |
| Tytuł: | |
Roman89 napisał(a): W ciemno nie ma co bo sie zajeździsz a mozesz nic nie znaleźć :) U mnie w okolicy okopy maja po kilka -kilkadziesiat metrów długości i jeszcze w żadnym nie znalazłem ani łuseczki :n Pewnie ostro spenetrowane przez innych.
Fakt wystepowania umocnien nie swiadczy od razu ze byly tam jakiekolwiek walki, jest wiele malowniczo ufortyfikowanych miejsc, a potem sie okazuje ze zaloga uciekala stamtad w poplochu bez jednego wystrzalu, bo np wrog przebil sie na skrzydle. |
|
| Autor: | Garet_the_thief [ sobota, 29 lipca 2006, 10:49 ] |
| Tytuł: | |
GRTYFIN napisał(a): Widze Garet the thief że ty też skazany na Jabelka ale ja tam nie nażekam na mojego Ja też na mojego nie moge nażekać :1 Jednkiedy wyczytałem w książce że wykrywka sygnalizowała cos na dnie okopu to oko mi zbielało. Czy to normalne? bo ja jeszcze nic takiego nie spotkałem a przerobiłem sobie Jabla według rad Mranda. A może po prostu miałem pecha ?? Co o tym myślicie?? Roman89 napisał(a): U mnie w okolicy okopy maja po kilka -kilkadziesiat metrów długości i jeszcze w żadnym nie znalazłem ani łuseczki
U mnie jest podobnie. Długie okopy na wzniesienu z którego widać calą okolice i ani jednej łuski za to troche odłamków. No ale co zrobić :) |
|
| Autor: | Jarema [ sobota, 29 lipca 2006, 11:30 ] |
| Tytuł: | |
A co ja mam powiedzieć :) Mój pierwszy raz na miejscówce 2 wojennej z wykrywaczem. Łąka, pięęęęękna, 2 kilometrowa linia okopów. Ładne zygzaczki, fajny klimacik na kopanie, normalnie czułem się jak w jakimś eldorado :luv I co z tego wyszło? Okazało się że okopów nawet nikt nie obsadził... chociaż jedna łuseczka od mausa się trafiła nie wiem jakim cudem... |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|