https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Mapa-nakładanie?
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=36725
Strona 1 z 3

Autor:  vincent_vega_69 [ piątek, 29 grudnia 2006, 12:17 ]
Tytuł:  Mapa-nakładanie?

Najlepsze efekty przy lokalizacji uzyskuje się nakładając jedną lub kilka map na siebie. Gdy posiadamy jeszcze zdjęcie lotnicze takiego terenu to jest już bardzo, bardzo dobrze. Takie foto też można nałożyć na mapę lub odwrotnie.

Autor:  spider10.5 [ piątek, 29 grudnia 2006, 13:30 ]
Tytuł: 

swego czasu tez namierzyłem karczme( w sumie to były dwie różne karczmy)....porównałem stara mape i zdjęcia satelitarne i trafiłem w dziesiątke. W sumie to karczma nie była na tej mapie zaznaczona tylko wzniesienie, same informacje o karczmie tez cudem udało mi sie wygrzebać , wiec mysle miejscóweczka bedzie super. Zajezdzam na miejsce, małe wzniesienie, na wzniesieniu lasek, widac że cos tam kiedys stało , wokoło ładnie juz pola zaorane i zbronowane....i co ? Dwa wyjazdy , łaziłem po lasku, łaziłem po okolicznych polach i ani jednej monetki !!! Miejsce na 100% dobrze namierzyłem, wiec albo zostało juz wszystko wyciagnięte z ziemi albo nie tam szukałem . Ostatecznie przerzuciłem sie na wiatraki i efekty sa super, ten dukacik co ostatnio był prezentowany to tez z miejscóweczki gdzie był wiatrak . Pewnie wczesniej cos tam było bo najstarsza monetka to niemeicki denarek z II polówy XIII wieku. Wiec jak dla mnie to tylko wiatraki, których było o wiele wiecej niz karczm.

Autor:  *Dundee* [ piątek, 29 grudnia 2006, 14:05 ]
Tytuł: 

Ciekawy temat z tymi karczmami -sam mialbym ochote na jakas.
Problem wychodzi w momencie, gdy mamy wokol siebie
gigantyczna agromeracje miejska.
Teren zurbanizowany dokumentnie, wchlonal i przeobrazil wszystko.
Wiem, pewnie odpowiecie ze trzeba ruszyc 4-ry litery i poszukac czegos
na bardziej przychylnych poszukiwaniom terenach, ale nurtuje mnie pytanie
czy istnieje jakas (domniemana) granica wielkosci miejcowosci wokol
ktorych moga karczmy sie znajdowac?
przysiolek, wioska, male miasteczko ??
jak z tym jest?

pozdrawiam
dundee

Autor:  spider10.5 [ piątek, 29 grudnia 2006, 14:18 ]
Tytuł: 

te dwie karczmy co przeszukiwałem były na uboczu , jedna to takie zad*** ze byłem w szoku ze tam kiedys karczma stała (do dzis ruiny sa i myslałem nad odgruzowaniem piwnic) ale co człowiek sam jeden zrobi ?

Autor:  beryl [ sobota, 30 grudnia 2006, 11:58 ]
Tytuł: 

W niektórych małych, tzw folwarcznych karczmach zamiast kasy rozliczano się róznymi "kwitkami" które chłopi otrzymywali od Pana wzamian za wykonana pracę. Dlatego może być dziś cienko....

Autor:  graf_zero [ sobota, 30 grudnia 2006, 12:10 ]
Tytuł: 

No cóż jeśli o mnie chodzi to wiatraki mnie totalnie zawiodły. Byłem w dwóch miejscowkach gdzie stały wiatraki i akurat wokolo miejsc gdzie niegdys one byly nie było zupełnie nic :(. W poblizu karczmy szukałem tylko raz ale nic specjalnego sie nie trafiło z racji tego pewnie ze miejscowka juz przeszukana była.

Autor:  spider10.5 [ sobota, 30 grudnia 2006, 14:00 ]
Tytuł: 

dla mnie wiatraki są jednymi z najlepszych miejsc, odwiedzilem już kilkanaście miejsc gdzie kiedyś stały wiatraki i nigdy nie wracałem z pustymi rękoma. Nawet jeśli by to była przeszukana miejscówka to zawsze cos powinno wyjść, wiem to po sobie bo przeszukaniu jednej miejscówki po roku wracam tam z powrotem i zawsze cos się jeszcze trafia a niekiedy to człowiek jest zaskoczony , że jeszcze tyle pozostawil fantów w Błąd-nie "ziemii" a "ziemi". Wg. mnie nie ma przeszukanych w 100% miejscówek ;) , niekiedy wystarczy przejść się poł metra dalej by trafić ekstra fancika.Ale zasade mam jedna jeżeli w ciągu wyjazdu z miejscówki doslownie nic nie wychodzi to daje sobie święty spokój.

Autor:  graf_zero [ sobota, 30 grudnia 2006, 16:47 ]
Tytuł: 

Hmmm w moim przypadku bylo to tak ze ów wiatrak stał w takim miejscu ze byłem pewien ze tam cos będzie, były owszem ale polmosy. więc z racji tego ze nie chcialem wracac jeszcze do domu, przerzucilem sie na swoja metode czyli pola nad rzeczką i hmmm byla to jedna z najlepszych moich miejscowek. Pare tygodni wrocilem jeszcze na miejsce tego wiatraka i byl tylko jeden polamany guzik....

Autor:  Marcus79 [ niedziela, 31 grudnia 2006, 13:33 ]
Tytuł: 

Z Pawłem przerzuciliśmy się na karczmy (okolice Rzeszowa). Wyjście w teren rozpoczynamy porównując mapy austro-węgierskie, wig. A szczególnie bazujemy na drogach one w miarę upływu lat nie zmieniały się tak bardzo.
Jedną mamy upatrzona przełom XVII/XVIII w. była koło traktu handlowego. Co do moich obserwacji to karczmy mieściły się w okolicy skrzyżowań dróg. Warto wracać nawet w to miejsce przez kilka lat, Matka Ziemia może nie jeden raz zaskoczyć ;)

Autor:  visnia [ niedziela, 31 grudnia 2006, 21:53 ]
Tytuł: 

Witam.
*Dundee* pyta;
Cytuj:
nurtuje mnie pytanie
czy istnieje jakas (domniemana) granica wielkosci miejcowosci wokol
ktorych moga karczmy sie znajdowac?
przysiolek, wioska, male miasteczko ??
jak z tym jest?
[/b]
Przekonałem się, że praktycznie w każdej wsi była karczma, czasem nawet kilka. Kiedyś karczma to było "Serce Wsi". Służyła nie tylko wiadomym celom. Spełniała również funkcję sklepu, gdzie można było nabyć wszelkie drobiazgi typu igły,guziki etc. W wiejskiej karczmie odbywały się wesela,chrzściny i wszystkie zebrania dotyczące spraw wsi-spelniała rolę późniejszych remiz strażackich (świetlic), które często powstawały na pokarczemnych placach. Np. w drugiej połowie XVIII w. w Odynacji Zamojskiej w skład której wchodziło wówczas ok.160 wsi wymienia się ok.110 folwarków oraz 170 karczem i austerii (karczem zajezdnych).
W 1845 r. w Gubernii Lubelskiej (nie mam orientacji co do reszty "Kongresówki") wiele karczem i szynków zostało zlikwidowanych z powodu wydania dekretu "względem ukrucenia wyrobu i nadmiernego używania wódki",który uchylał im "patenta propinacyjne"a w szczególności karczmom które były "od wsi i miast odosobnione"

Najczęściej spotykane lokalizacje to:
-na początku,końcu wsi
-przy rozjazdach, skrzyżowaniach
-pod kosciołami (często należały do proboszcza)
-przy młynach
-przy mostach,brodach,przeprawach przez rzeki

vincent_vega_69pisze;
Cytuj:
Lasek totalnie zaśmiecony - głównie korki od wódki (hehe - widać, że nawet teraz miejsce dobre na karczmę). Sygnał na sygnale i tylko monopole.

Też się często z tym spotykam. Może w miejscach tych pozostał duch dawnych czasów i jakiś magnetyzm przyciąga tam ludzi? ;)

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

Autor:  Anarchista [ poniedziałek, 1 stycznia 2007, 17:48 ]
Tytuł: 

A w jakiej mniej wiecej odległości od karczmy zaczęły wychodzić fanty? Mam takie jedno miejsce na oku, ale wokół karczmy stoją już domy, więc poszukałem trochę w dalszej odległosci i nic. Nie wiem czy jest sens tam jeszcze wracać.

Autor:  Kocio [ poniedziałek, 1 stycznia 2007, 18:39 ]
Tytuł: 

Ja dziś też mam smaka na karczmę bo jest Nowy Rok i mnie suszy....
A tak bardziej poważnie to namierzyłem jedną karczmę i to zimą - oczywiście na mapie. Skalowanie i nakładanie było owszem w miarę proste ale problem był z wyskalowaniem tego do zdjęć satelitarnych lub odwrotnie.

Z tym, że ja od razu namierzyłem miejsca gdzie prawdopodobnie był koniowiąz, stajnie i stodoła i miejsca gdzie mogli zalegać, wymiotować i się podmywać czyli strumyk....

Efekty były zgoła odmienne niz u kolegi Vincenta bo to co podniosłem nie wskazywało by jakiś wstretny, niehonorowy i złośliwy detektorysta specjalnie mnie uprzedził.... [/url] Na życzenie kolegi Vincenta prostuję, że chodzi o moje odczucia wobec tych co uprzedzają biednych pracowitych i ambitnych detektorystów przygotowujących się gruntownie do czesania karczmy....... W żaden sposób nie sugeruję, że to kolega Vincent Vega ma takie zdanie o tych co go uprzedzili..... :skromny
A fanty były od szóstaków JC do SAP, dwa pierścienie w tym jeden z blitu i kilka obrączek.
Te obraczki to mnie najbardziej ucieszyły bo sobie wyobraziłem, że już wtedy chłopaki zdejmowali obrączki i chowali by coś "zachaczyć" w knajpie......
Wszak w owych czasach códzołożenie z żonatym było podwójnym grzechem......

Autor:  bdk [ wtorek, 2 stycznia 2007, 22:23 ]
Tytuł: 

rozmawialem kiedys ze"starym"mlynarzem ktory stwierdzil ze dawniej zaplata za zmielenie zboza bylo zostawienie jakiejs czesci owego zboza wiec usluga byla bezgotowkowa a jak sie cos tam znajdzie to pewnie z innego powodu to sie tam znalazlo a co do karczm to faktycznie wszystkiego trzeba szukac nie na miejscu lecz w poblizu

Autor:  Kocio [ środa, 3 stycznia 2007, 01:58 ]
Tytuł: 

"stary" młynarz mówił o swoim bądź sobie znanym przypadku...
Widziałem kiedyś cennik ze młyna w Łukowie..... cennik był bodajże z 1838 roku

Znane sa z historii i autopsji znaleziska skarbów zdeponowanych w okolicach młynów.....
Ostatnio czesałem jeden młyn pod miejscowością W i mimo że widziałem odciski stóp jakieś bladej twarzy, stawiane po pół stopy i co rusz zasypane (gratuluję etyki i kultury) dołki, to wróciłem do domku z kilkudziesięcioma monetkami, mniej więcej o 40% więcej niż nieopodal na polach....

Autor:  Jarema [ środa, 3 stycznia 2007, 15:26 ]
Tytuł: 

A co myślicie o młynach wodnych? A konkretnie stawach przy tych młynach... Z tego co słyszałem to często ukrywano coś w takich miejscach. Szukał ktoś już w takim stawie przy młynie?

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/