gen. baron Piotr Wrangel napisał(a):
... Pochwalta się Waszmoście, a i podzielcie się doświadczeniami w takich poszukiwaniach....
No to się chwalimy: ze strony ojca - Anton Hellfeier (21.01.1823 - 02.04.1902), ze strony matki Vincent Spallek (ur. ok. 1825) - to w tzw. linii prostej, jak ja to nazywam. A ogólnie biorąc pod uwagę żony, mężów, itp to mam od roku 1816. Jeśli chodzi o księgi chrztów, to nie ma u mnie z tym problemu, wszystkie przetrwały wojnę i się zachowały. Gorzej z poszukiwaniem w nich nazwiska 'Hellfeier' - w samej miejscowości było kilka rodzin o takim nazwisku (nie spokrewnionych ze sobą), a dodatkowo w różnej pisowni (Hellfeyer, Hellfejer, Hellfajer, ... itp, itd).
Poza tym robię też drzewo genealogiczne swojej miejscowości. Miejscowość jest mała, młoda, także można sobie pozwolić na takie coś - nie ma dużo z tym roboty. Tam udało mi się dojść do daty 10.01.1793 - łącząc tym samym 7 pokoleń nazwiska "Daniel" i dochodząc w linii prostej do dzisiejszego mieszkańca - to tylko jeden taki przykład.
Pozdrawiam