|
Mam w okolicy stawy jeszcze pocysterskie. Ciągną się na długości prawie 20km, a w lesie, przy którym mieszkam, jest ich kilkanaście. Oczywiście obecnie są to już tylko pozostałości po stawach, wilgotne, otoczone groblami jary. Gospodarka rybna zamarła na tym terenie w XIX wieku.
Wielokrotnie szukałem w tych miejscach i jak dotąd nie znalazłem nic. To znaczy nic wartego uwagi, ani jednej monety (nie licząc PRL). Trafiają się, i owszem, minizrzutowiska (ale raczej takie gospodarskie: szmelc z placu na wóz i do dołu w lesie) z militarką: kupa śmieci, bagnety, jakieś pogniecione hełmy i oczywiście, obowiązkowo niewypały. Ale wszystko jest w stanie tragicznym, lub absolutnie tragicznym. Nie ma sensu tego złomu wyjmować z ziemi, bo się zwyczajnie rozpada. Wilgoć, glina, plus liście bukowego lasu... Nawet F-1 mają przeżarte skorupy, a to już naprawdę rekord świata.
Tak to u mnie wygląda. Ale może w innej, piaszczystej glebie, będzie inaczej? Natomiast na monety raczej bym nie liczył. Bo jak ustalić punkt sprzedaży ryb (o ile taki był) z np. 1732 roku? :) Pozostaje wyłącznie na ślepy traf.
|