https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Poszukiwania nocą...
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=4431
Strona 1 z 3

Autor:  Elpas [ wtorek, 30 marca 2004, 00:30 ]
Tytuł:  Poszukiwania nocą...

Witam, czy szukaliście kiedyś nocą? Tydzien temu z pola przegonił mnie właściciel i zabronił do jesieni przychodzić... bo mu na oziminę wlażłem - a ja myslałem, że to trawa tak równo rośnie na polu hehe - czy praktykowaliście szukanie w nocy przy pomocy małego światełka? Może latarka z czerwonym światłem? Bo jak wyciągnąć małą monetę w nocy z pola? Karabin to szybciej ale malutką blaszkę łatwo przeoczyć! Sądzę, że to strata czasu ale może ktoś podsunie jakieś pomysły. pozdrawiam

Autor:  meteorit [ wtorek, 30 marca 2004, 11:04 ]
Tytuł: 

Ja uskuteczniam poszukiwania noca ale tylko przy pelni ksiezyca :ntp i bezchmurnej pogodzie, najlepiej w doborowym towarzystwie
np. w tej chwili jest juz calkiem jasno po zmroku mimo, ze do pelni jeszcze tydzIen
nasz satelita chetnie przyswieca wykopkom :D
pozdrawiam
Frank N. Stein ;)

ps. W szkode nikomu nie wchodze i nie pochwalam takiego postepowania :no
ale sa dobre miejsca w ktorych nie szukam za dnia, bo nie lubie odpowiadac
na pytania ciekawskich spacerowiczow

Autor:  berezol [ wtorek, 30 marca 2004, 14:01 ]
Tytuł: 

Noc jest to dobra pora na kopanie pod starymi wiejskimi kościołami.W dzień może być przerąbane. Kopie się monetki, a jak jest sygnał to ziemię w której on jest sypie się do worka i dalej kopie. Jak jest pełny worek Błąd-nie "ziemii" a "ziemi". Idzie się z nim do domu i wyciąga fanty.

Autor:  Robi [ wtorek, 30 marca 2004, 15:46 ]
Tytuł: 

berezol napisał(a):
Noc jest to dobra pora na kopanie pod starymi wiejskimi kościołami.W dzień może być przerąbane. Kopie się monetki, a jak jest sygnał to ziemię w której on jest sypie się do worka i dalej kopie. Jak jest pełny worek Błąd-nie "ziemii" a "ziemi". Idzie się z nim do domu i wyciąga fanty.

I wyciągasz garść 1,2 i 5 groszówek sypanych na ślub. Ten sposób jest do bani, lepiej takie rzeczy robić oficjalnie... Bo później to jest tylko dochodzenie skąd doły pod kościołem. Potem będziesz miał parafialną akcję ochrony w nocy kościoła, a jak Cię złapią, to już się dalej nie chcę zastanawiać co będzie...

Autor:  RONINS [ wtorek, 30 marca 2004, 17:47 ]
Tytuł: 

hyhy. oj elpas elpas daj se "spokój" pisze się przez "ó" - błąd ortograficzny!!! z tym kawalkiem pola:). zacznij inne przeszukiwac a do tego wrucisz jesienio tak jak ci koledzy z forum radzo:) :=

Autor:  Maciek (cobra67) [ wtorek, 30 marca 2004, 21:47 ]
Tytuł: 

Nie popieram takiego działania. Chodzić z wykrywaczem po nocy koło kościołów czy po zasadzonych polach??? :n Przecież dołki (ew. ślady po nich i tak zostaną gdyż nie da się idealnie zakamuflować dziury) i tak będą widoczne już rano. Tak więc jak się ludzie zorientują, to w biały dzień widłami na przywitanie pogonią. Nie ma siły. Nie robi się tak. Albo kopie za pozwoleniem albo wcale.

Kurcze jeszcze biegać po nocy z wykrywką i "czaić" się jak przestępca? zdecdowanie :n

Autor:  karas1979 [ wtorek, 30 marca 2004, 22:42 ]
Tytuł: 

Nie rozumiem waszego postepowania, czajenia sie w nocy z workami, jak zlodzieje i bełkot w stylu "w domu ogladasz fanty" z worka.
Panowie, troche powagi. Kto was spod kosciola wyrzuci? Falek i ja szukalismy pod koscolem w czasie procesji, mszy itp. i co??
I nic, spokojnie, jeszcze nikt sie nie przywalil. No raz Niemcy z BMW :lol: , ale tez pozwolili kopac na ich Błąd-nie "ziemii" a "ziemi".
Mamy tez pole, ogromne na ktorym facet posadzil rzepak i nie zyczy sobie by mu deptac, az do zbiorow i trzeba to uszanowac.
Szczegolnie, ze pole jest monetonosne.
Panowie wyluzujcie trzymajac fason jednoczesnie i tak mamy juz zszargana opinie: hien na uslugach mafii.
Chcecie by Samoobrona i kler byl tez przeciwko nam??? :D

Autor:  Hans [ wtorek, 30 marca 2004, 23:32 ]
Tytuł: 

Karaś, Berezol tak sobie widać "farmazon ciśnie" bo jakoś mu nie przeszkadza msza i jej uczestnicy na schodach kościoła by pokopać pod murem kościelnym.
A co do skrytego kopania to monetowym skrytokopcom mówimy stanowcze NIE.
W zeszłym roku kopałem pole podzielone na trzy części. Na jednej było zasiane jakieś zboze ozime. Dwie części zryłem jak dzik i kusiła trzecia; nie wchodząc na roślinki zamiotłem wykrywką nad ziemią zakazaną a tam sygnał na sygnale. Pół lata czatowałem na żniwa a kiedy nadeszły to i nadeszły i dla mnie.
Z perspektywy czasu nie żałuje że nie pokopałem skrycie pola bo po pierwsze straciłbym mozliwośc przyszłego kopania, po drugie właściciel to człowiek nad wyraz rozmowny i "nadał" mi juz kilka "tłustych" miejscówek. Jak mam mało czasu to wracam sobie zawsze na to poletko i zawsze przynoszę kilkanaście monetek.
Poczekaj sobie Elpas. To pole możesz kopać nawet kilka sezonów.

Autor:  Marti [ środa, 31 marca 2004, 00:16 ]
Tytuł: 

witam

razu pewnego zastala mnie noc
podczas szukania w srodku lasu,
trafilem na stanowisko pelne niespodzianek ;),
potem,podczas pelnego przygod powrotu pomyslalem,
ze trzeba bylo odlozyc sprawe do rana,
albo przespac sie w stanowisku :666

a propo nocnych poszukiwan,
jak dla mnie to troche zbyt ekstremalne,
rozumie jeszcze szukanie na mrozie i w sniegu,
bo czasami i tak bywalo, ale w nocy to sie inne
rzeczy robi, np. :z , :calus , badz :spac

pozdrawiam
marti

Autor:  Test [ środa, 31 marca 2004, 01:08 ]
Tytuł:  Mimo wszystko...

Mimo wszystko od pewnego czasu ja kombinuję nad optymalną techologią kopania w nocy. Życie jest krótkie, dni też. Zwłaszcza jesienią albo wczesną wiosną człowiek wyskoczyłby po pracy pokopać ale zanim dotrze na upatrzone miejsce zapada zmrok. Już nie mówię o takich sympatycznych nocach w lipcu, czy sierpniu, gdy w dzień jest 35, a w nocy 19 stopni i ćwierkają świerszcze. W większości miejsc oczywiście z użyciem światła, bo jakby co, to na pewno wędkarz szuka robaków i zero zdziwień. Ale np. przy bardzo ruchliwych trasach samochodowych, albo tam, gdzie w dzień po 15 minutach ciągnie się za człowiekiem gromada miejscowych dzieciaków ? Jakieś noktowizory, źródła światła emityjące widma niewidzialne dla gołego oka? Kto się na tym zna? Kto ma wypracowane patenty? To się już kwalifikuje do działu "outdoor" :)

Dziś, kilometr za wsią miałem obstawę całego plemienia dzieci na rowerach, te mniejsze, które jeszcze nie utrzymują równowagi dreptały "per pedes". Ciężko było machnąć wykrywką, żeby o któregoś nie zawadzić. Są takie małe wioski, gdzie przyjazd obcego powoduje mobilizację młodszych roczników w ilościach hurtowych, a niekiedy także i dorosłych.

Test

Autor:  RONINS [ środa, 31 marca 2004, 01:40 ]
Tytuł: 

test lubią cie te małe brzdące widac:). w nocy najlepiej brac noktowizor do ręki i w las:). widzialem ostatnio na aukcji byl ciekawy hełm z noktowizorem:) taki wlasnie by sie przydal wam do szukania w nocy hyhy.

Autor:  Mrand [ środa, 31 marca 2004, 08:19 ]
Tytuł: 

W nocy szukam gdy jest tego bezwzględny mus lub najczęściej gdy po prostu szkoda czasu (jutro rano trzeba być w pracy a tu szkoda wyjeżdżać). Używam przy tym podświetlanego wskaźnika na wykrywaczu oraz lampy UV (ultrafiolet), którą przywiozłem kiedyś z Niemiec. Daje ona taki kontrast, że żaden przedmiot nie uchodzi uwagi. Ponadto już z 3-4 metrów jest całkowicie niewidoczna. Pozdrawiam
Mrand

Autor:  Hans [ środa, 31 marca 2004, 12:09 ]
Tytuł: 

Mrand, zrób zdjęcie swojej lampie, może sobie taką sprawię skoro mówisz że się sprawdza.
A może wiesz gdzie takie w Polsce sprzedają?

Autor:  Test [ środa, 31 marca 2004, 13:24 ]
Tytuł:  Mrand UV

Witaj Mrand

Proszę, napisz coś więcej o lampie UV, np. gdzie jest najpowszechniej stosowana, podstawowe parametry, zasilanie. Dzięki temu będę wiedział, gdzie jej szukać. Obawiam się, że gdy w przypadkowym sklepie zapytam o źródła UV, to dostanę tester do banknotów... Dzięki tym informacjom chciałbym się jakoś uzbroić na rozmowę ze sprzedawcą.

Test

Autor:  Elpas [ środa, 31 marca 2004, 22:49 ]
Tytuł: 

Co do lampy UV to są chyba na dyskotekach ale to zbyt duże rozmiary :) Kiedyś się u mnie taka znalazła (i nie wiem jak!) po jakiejś nocce w knajpie hehe ale to byłą jażeniówka to na polu brak zasilania.... :( A z tamtym polem to spróbuję jeszcze pójść do gościa i obłąskawić go jakimś alkoholem :) a jak nie to poczekam na jesień bo w zatarg nie chcę wchodzić tylko z tego względu, żę ma dobre miejsce, inaczej już by mnie przeklinał dawno. Bo zawsze mu można zrobić oprysk nocą Randap'em heheh i przez 5 lat ma z głowy jakiekolwiek siewy :) i zbiory... ale nie jestem aż tak złośliwy. Pozostaje czekanie jedynie i wypicie piw na jesieni z gospodarzem...
A co do tej lampki UV to dajcie znać!

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/