https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Rozkopany las! https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=48643 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | punker [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 19:56 ] |
| Tytuł: | Rozkopany las! |
Kopię dopiero pór roku, ale to co zobaczyłem na sobotnim wypadzie zszokowało mnie do granic mozliwości. Ale do rzeczy. W mojej okolicy znajduje się parę miejsc gdzie w czasie dwóch wojen stacjonowały rozmaite wojska. Niewielki lasek , oddalony kilka kilometrów od mojego domu odwiedziłem 2 miesiące temu. Obkrążyłem owy lasek szukając na pobliskich polach. Wychodziły guziczki, orzełki. Do lasu nie wszedłem (i z reguły nie wchodzę), ponieważ mam sentyment. Złożyło się na to wiele rzeczy min. to że lasy te sadzili moi pradziadowie. W sobotę odwiedziłem te same pola po raz drugi. Rozłożyłem sprzęt, włączyłem - jest pierwszy sygnał - plomba. Spotykam grzybiarza wychodzącego z lasu. Krótka pogawędka, prezentacja plomby. Opisuje swoje hobby, zachwalam środowisko poszukiwaczy. Nagle słyszę: "To proszę iść zobaczyć co Pana koledzy zrobili w lesie". Wchodzę w las i szok! Metrowe doły, piach porozrzucany na wszystkie strony, o mchu nie wspominając. Stosy metalowych śmieci. I to wszystko w miejscu gdzie prowadzi szlak konny z pobliskiej stadniny koni. I było mi WSTYD, wstyd za idiotów którzy to zrobili. Wziałem saperkę i zakopałem jeden dół, ale było ich zbyt dużo. Nie mogłem sobie darować tego, że zrobili to ludzie, którzy kochają tę samą pasję, kochają historię. Nie ochłonąłem do końca, a znowu doznałem szoku. Wracając szlakiem przez las (już bliżej domostw) gdzie widać linie okopów znowu doły, znowu złom. Najgorsze było to, że obok jednego dołka leżał wykopany pocisk, a 50 metrów dalej bawiła się grupka dzieciaków. Nie chcę nawet myśleć co by się stało, jeśli któreś z nich zaczęłoby się tym bawić. Mieszkam w małej miejscowości pod Warszawą i słyszałem już pojęcie, które funkcjonuje w naszym środowisku tj. "najazd złej Warszawy". Ale dopiero teraz przekonałem się o tym na własnej skórze. Apeluję do takich kretynów - strzelacie sobie gola do własnej bramki! Rozumiem, że gówno was obchodzi to, że rozkopiecie wieśniakom las, bo pozostanie to bez echa. Ale na tym cierpi całe środowisko poszukiwaczy! Jeśli policja dowie się o takich rozkopanych dołach będzie bezlitosna dla okolicznych poszukiwaczy, również dla mnie. Pewnie was to nie ochodzi, ale to może spotkać także was, kiedy ktoś inny rokopie wasz teren. Pomyślcie nad tym zanim po raz kolejny zniszczycie czyjś las/pole. Zakopanie dołka to jest kilkakrotnie mniejsza praca niż wykopanie go. Nie wiem jak to jest u was forumowicze, czy spotykacie się z czymś takim na co dzień. Nie chce generalizować, bo nie wszyscy są takimi idiotami, ale szczerze mówiąc zawiodłem się w pewien sposób na poszukiwaczach. Jestem zły i oburzony :n Punker |
|
| Autor: | janusz t [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 20:26 ] |
| Tytuł: | |
Zgadzam się z tobą , nie raz zakopywałem dołki ,zapalniki , niewypały po kolegach( poszukiwaczach)i myślałem K..... co za idioci :( :n |
|
| Autor: | Leszel [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 20:26 ] |
| Tytuł: | |
Podpisuje sie pod tym! Mi też zdarzyło sie spotkać księżyc nie raz, i tez wszedzie lezal stary złom (Tak jak Ty - chciałem pozasypywać, ale po kilku dołach stwierdzilem ze sam nie dam rady bo za duzo tego do zasypywania). Potem jak spotykam jakiegoś człowieka z okolicy to się źle czuje bo wiem ze być moze wina za to zostane obarczony ja. Ludzie to naprawde zaden problem zasypać doły! Nawet jak tylko wsypiecie ziemie na byle jak spowrotem to za jakis czas przykryje to ściólka i nie bedzie nic widać (choć osobićie tak zasypuje dołeczki ze nawet chodząc po nich 10 minut później ciezko sie zorientowac ze bylo kopane). Najgorsze co mozna zrobioc to zostawic kratery bo one zostaja na całe lata jak ktos tego nie zasypie. Słowo honoru ze jak spotkam "kolege po fachu" który nie zasypuje dziur to źle się to dla niego skończy. pozdrawiam! |
|
| Autor: | yapi66 [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 20:29 ] |
| Tytuł: | |
Popieram na całej linii . Myślę jednak, że nie byli to prawdziwi poszukiwacze lecz szabrownicy. Wpadną wytargają z ziemi co większe fanty , nie wierzę , że znajdą drobnicę, i więcej ich na takiej miejscówce nie zobaczysz. A szkody zostaną i oberwie się za to prawdziwemu poszukiwaczowi co to powoli i systematyczne bedzie szukał fantów. Proponuję stworzyć temat piętnujący takich ludzi na forum. Z podawaniem nr rej aut, rysopisów a nawet fotek. Wiem ,że często są to duże grupy i wielu nie zaryzykuje podejścia i zwrócenia uwagi. Ale reagować trzeba w każdy dostępny sposób, |
|
| Autor: | JAG [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 21:02 ] |
| Tytuł: | |
Gdy kupowałem wykrywacz gość, który mi go sprzedawał powiedział, że podstawową zasadą dobrego poszukiwacza jest to, że zasypuje dołki po sobie. Tego się trzeba trzymać Panowie, żebyśmy w miarę spokojnie mogli oddawać się przyjemności poszukiwania tego co ukryte w ziemi. A tych co tego nie stosują się do tego powinniśmy tępić! Pozdrawiam porządnych poszukiwaczy i forumowiczów. |
|
| Autor: | KWJ [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 21:27 ] |
| Tytuł: | |
Też jestem za tępieniem takich kretynów, takich pseudo-poszukiwaczy. |
|
| Autor: | damiano [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 21:55 ] |
| Tytuł: | |
Niestety smutna rzeczywistość :( Wszędzie w każdej 'społeczności' znajdą sie zawsze jakieś świerzby a później cała społeczność cierpi :n Pewnie jacyś złomiarze - nie sądzę że ten kto szuka drobnicy kopie doły metrowe no chyba że ma super extra wykrywkę o której nikt nie słyszał ;) Brzydzę się donosicielstwem ale jakbym takiego 'kolesia' wyczaił to od razu na :cop dzwonię i niech się gościu tłumaczy - next time będzie się dobrze zastanawiał zanim to powtórzy :1 Szczerze zachęcam w w/w przypadkach do zakapowania takich frajerów :piwo |
|
| Autor: | mirek [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 22:25 ] |
| Tytuł: | |
temat powraca po raz kolejny, ale jak sie okazuje - wciąż, niestety jest aktualny. Nic - zakopujmy dołki po sobie i tyle. |
|
| Autor: | Jacek [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 23:01 ] |
| Tytuł: | |
A ja w znajomym lesie spotkałem ostatnio "detektorystów" zaopatrujących składy złomu :) Panowie ci ciągnęli wózek wyładowany jakimś żelastwem i taszczyli ze sobą zdezelowanego PI - Nowaka :) Oczywiście nie zakopywali dołów za sobą W związku z tym zastanawiam się czy każdy kto kupi wykrywacz od razu jest poszukiwaczem ? |
|
| Autor: | greyhawk1 [ poniedziałek, 5 listopada 2007, 23:07 ] |
| Tytuł: | |
mirek napisał(a): temat powraca po raz kolejny, ale jak sie okazuje - wciąż, niestety jest aktualny. Nic - zakopujmy dołki po sobie i tyle.
I to jest chyba jedyna słuszna konkluzja. Jak mówi stare przysłowie "Kto się knurem urodził - kanarkiem nie zdechnie" więc nie przypuszczam żeby te apele zrobiły wielkie wrażenie na tych "ryjcach". Dlatego mając na względzie dobre imię braci poszukiwawczej, zakopujmy spotkane dołki (jako i ja czynię :) ) |
|
| Autor: | Ryjec [ wtorek, 6 listopada 2007, 00:56 ] |
| Tytuł: | |
Tylko nie ryjcach, Greyhowk!Ja zawsze dołki zakopuję! :( |
|
| Autor: | pablo11 [ wtorek, 6 listopada 2007, 08:47 ] |
| Tytuł: | |
KTO SIĘ KOŁKIEM W PŁOCIE URODZIŁ TEN NA WIEOSNĘ PĘDÓW NIE PUŚCI !!!! tacy kopacze zawsze byli,są i będą !!!!!! chyba nic się z tym nie da zrobić ?? |
|
| Autor: | idol [ wtorek, 6 listopada 2007, 11:24 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Może wyjściem jest ogólnokrajowa kampania społeczna z plakatami itp,coś w stylu :,,Tylko .....(brak mi porównania) nie sprząta po sobie'', ,,Strzeż się!-zakop swoją dziurę-konkurencja nie śpi'', ,,I Ty możesz połamać nogi'',czy wreszcie ,,Prawdziwi poszukiwacze apelują:zakopując dołki chronisz swoje uzębienie..'' Tak na poważnie,to problem jest chyba w mentalności poszczególnych jednostek...zdarza mi się zakopywać ,,cudzaki'',tyle,że raczej sporadycznie je spotykam...taka okolica :1 Bardzo podoba mi się angielskie podejście do tematu-niezasypanie dołka jest odbierane porównywalnie do puszczenia bąka na głos w restauracji..Przynajmniej takie wrażenia pozostały mi po wspólnych klubowych wykopkach..Ale i tam jest sporo ,,czarnych owiec'',nazywanych w wolnym tłumaczeniu ,,nocnymi strzelcami'',którzy plądrują obiekty archeo itp.tyle,że są na nich odpowiednie paragrafy.I to takie,które da się wyegzekwować... pzdr. |
|
| Autor: | hasann [ wtorek, 6 listopada 2007, 12:54 ] |
| Tytuł: | |
Duzo myslalem szczerze nad tym kto w moim terenie moze tak postepowac, przecież wiele razy sie mowilo o tym , wszyscy przytakiwali zgadzali sie ... moze te dołki nie zasypuja po prostu osoby nie odwiedzajacy forum , bez dostepu do internetu ... juz sam nie wiem co myslec, to samo z wchodzeniem na zasiane pole , ale nie tylko , wiele osób mysli że jak pole zaorane to mozna wejsc. Nie zawsze czasem rolnicy orza pole tak drobniutka ze ziemia jest prawie rowna, to ma sluzyc pod uprawe czy cos takiego . Osobiscie jak spotkam człowieka ktory postepuje zle i ma gdzies innych ludzi to p....... saperka . |
|
| Autor: | greyhawk1 [ wtorek, 6 listopada 2007, 16:39 ] |
| Tytuł: | |
Ryjec napisał(a): Tylko nie ryjcach, Greyhowk!Ja zawsze dołki zakopuję! :(
Bez urazy - to oczywiście był niezamierzony efekt lingwistyczny. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|