https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Spotkania trzeciego stopnia z Służbami Porządkowymi https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=50618 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | przemek487 [ piątek, 18 stycznia 2008, 18:18 ] |
| Tytuł: | Spotkania trzeciego stopnia z Służbami Porządkowymi |
Czytałem trochę o spotkaniach z Służbami Porządkowymi (od Policji przez Straż Leśną, Leśniczych, Straż Ochrony Przyrody, Straż Miejską i kończąc na Straży Granicznej Straży Rybackiej) w trakcie poszukiwań. Sama rozmowa - jak dla mnie - wydaje się niestraszna. Najgorsza jest dla mnie kara finansowa za różne przewinienia. W najgorszym wypadku (póki jeszcze nie mam prawa jazdy) dotyczyłoby mnie: Niszczenie ściółki leśnej do 500 Kopanie dołów w lesie do 1000 niszczenie korzeni a tym samym drzewa do 2000 Gdy widzę te sumy na ewentualnym mandacie to aż mnie ciarki przechodzą. Oszczędzam na czym tylko mogę i chwytam się czego tylko mogę a od około 1listopada mam 400 złotych. Nie widzi mi się żeby rodzice płacili za moje wybryki. Powiedzcie, proszę, jak często zdarzają się spotkania z różnorakimi służbami w lesie oraz jaka jest ich skłonność do nakładania kar finansowych? |
|
| Autor: | yapi66 [ piątek, 18 stycznia 2008, 18:32 ] |
| Tytuł: | |
Kop na polach , to najwyżej cię rolnik z widłami pogoni ;). Jak nie masz 17-stki skończonej to nie mogą ci kwita wypisać , co najwyżej sąd rodzinny. Masz jednak dużą szansę, że nie będzie im się chciało papierów pisać i jak walniesz skruchę i obiecasz poprawę to ci odpuszczą :) |
|
| Autor: | przemek487 [ piątek, 18 stycznia 2008, 18:39 ] |
| Tytuł: | |
yapi66 napisał(a): Kop na polach , to najwyżej cię rolnik z widłami pogoni ;). Jak nie masz 17-stki skończonej to nie mogą ci kwita wypisać , co najwyżej sąd rodzinny. Masz jednak dużą szansę, że nie będzie im się chciało papierów pisać i jak walniesz skruchę i obiecasz poprawę to ci odpuszczą :)
Jeśli mam chodzić tylko po polach to nie widzę sensu kupna wykrywacza - odpada. A 17 lat już skończyłem. Niezły pomysł z tą skruchą ;) |
|
| Autor: | idol [ piątek, 18 stycznia 2008, 18:59 ] |
| Tytuł: | |
Przepisy przepisami-wiadomo prawo jest po to,by go przestrzegać...Ale nie zakładaj z góry jakie kary Będziesz dostawał,zazwyczaj podejście funkcjonariuszy jest bardziej tolerancyjne,niż Byś mógł przypuszczać..Wszystko zależy od okoliczności w jakich dojdzie do spotkania III-go stopnia.I tu jest duże pole do popisu dla CIEBIE.Oczywiście mam na myśli każdorazowo sytuację,gdy poszukując na terenach leśnych Zachowasz minimum kultury poszukiwacza-tzn.zakopujesz dołki!!!nie niszczysz szkółek,zabierasz śmieci (przynajmniej swoje)ze sobą...itp.o czym wiele razy na forum było..Przy okazji staraj się działać z pożytkiem,Ja np.nie tylko niszczę,ale i zabieram z lasu wnyki,zastawiane przez kłusoli-dotychczas spotykały mnie jedynie pochwały... NIE POPADAJ W PARANOJE Z TYMI WSZECHOBECNYMI KARAMI. pzdr :1 |
|
| Autor: | Ryjec [ piątek, 18 stycznia 2008, 20:10 ] |
| Tytuł: | |
Dobrze gadasz IDOLU. Wnyki znalezione oddawać gajowemu- to polepszy nasz wizerunek u ludzi lasu i nie tylko.Wszelki złom i metalowe śmiecie zabierać z sobą, nie wyrzucać.Ja tak robię, kierując się zasadami ekologii.Trudno po kimś się schylać i zbierać śmiecie, ale jak już mam w łapkach historyczny kapsel po wódce z 70 lat lub puszkę po piwie z 90tych lat to zabieram by 2gi raz nie zbierać,by przyszły detektorysta tego nie trafiał i wreszcie by oczyścić świat ze śmieci. A jak Cię złapią z torbą pełną śmieci to możesz powiedzieć, że jesteś ekologiem, i będzie to prawda.Ja tak robie, jak już coś mam w łapkach to wrzucenie do torby niewiele kosztuje,a można za to kupić parę monetek na ALL... A korzyści ekologiczne nieocenione...PZDR :1 |
|
| Autor: | NOTOS [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 18:43 ] |
| Tytuł: | |
idol napisał(a): Ja np.nie tylko niszczę,ale i zabieram z lasu wnyki,zastawiane przez kłusoli
Miałeś w trakcie spotkania ze strażą leśną wnyki? Widzieli to? Łatwo wytłumaczyłeś im, że zbierasz a nie zakładasz? Bo z różnymi przejawami schizofrenii paranoidalnej spotkać się możesz... |
|
| Autor: | Mucius [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 18:53 ] |
| Tytuł: | |
Z tymi wnykami..to jest różnie...ja też się spotkałem już z taką interpretacją, że skoro je już je mam...to musiałem zakładać...,mimo, że sam z wora ze śmieciami wyciągnąłem..;/ |
|
| Autor: | idol [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 20:42 ] |
| Tytuł: | |
Nie nie spotkałem się z objawami o jakich Piszecie,może temu,że stawiam auto przy zaprzyjażnionych leśniczówkach i ogólnie wiadomo w jakim celu oddalam się w las.Może w moich rejonach jacyś spokojniejsi ludzie występują,że nie napiszę bardziej ro......-żeby komu przykro nie było.W każdym razie bardzo się cieszę,że jak na razie (ponad 10lat) nie natknąłem się na takiego przypała,o jakich wspominacie :1. pzdr! |
|
| Autor: | idol [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 20:56 ] |
| Tytuł: | |
Jeszcze taka myśl mnie naszła-biorąc na logikę (wiem,że w tym kraju to nie zawsze przechodzi...),w konfrontacji z nawiedzonym strażnikiem,który wciska komuś teorie,że skoro ma wnyki w torbie ze śmieciami-to pewnie je zakłada...To się nie trzyma kupy,jeśli kogoś stać na przeciętny wykrywacz-to raczej nie głoduje i nie musi posuwać się do stawiania wnyków,celem zdobycia pokarmu...Równie łatwo postawić zarzut kłusownictwa osobie która zabiera na piknik wiatrówkę,dla zabawy.... |
|
| Autor: | przemek487 [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 20:56 ] |
| Tytuł: | |
Coraz bardziej przestaje podobać mi się polskie prawo. Jeszcze trzy miesiące temu byłem święcie przekonany, że ono mnie chroni, a teraz z każdym dniem coraz bardziej czuje się przez nie ograniczany :wq . Weźmy na przykład to: viewtopic.php?t=50550&postdays=0&postorder=asc&start=0 . A z tymi wnykami - całkowite zaskoczenie. Jakbym dostał obuchem siekiery w łeb (chociaż nigdy nie dostałem i cieszę się z tego). Od małego miałem powtarzane, że każdy kij ma dwa końce, a teraz wiem, że to całkowita prawda. Cenne uwagi podsyłacie - proszę o więcej :1 :1 :1 |
|
| Autor: | greyhawk1 [ poniedziałek, 21 stycznia 2008, 22:14 ] |
| Tytuł: | |
Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji o wnykach to podpowiem wam mój sposób. Wystarczy znalezione wnyki pogiąć i poskręcać (wiem że czasem drut jest dość gruby i nie jest łatwo ale mimo wszystko warto włożyć nieco wysiłku w proces niszczenia). Każdy kto zna zasadę działania wnyków wie że drut pozaginany i poskręcany jest nieprzydatny a nawet po mozolnym rozprostowaniu nie będzie już działał jak należy. Zatem żaden leśnik (nawet lekko nadgorliwy) nie zarzuci wam że zastawiacie wnyki z kłębka poskręcanego drutu. Patent działa - sprawdzono doświadczalnie ;) . Pozdrawiam |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|