https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Moje pierwsze wykopki.
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=50882
Strona 1 z 2

Autor:  medick [ niedziela, 27 stycznia 2008, 18:32 ]
Tytuł:  Moje pierwsze wykopki.

Witam! Dzisiaj byłem na moich pierwszych wykopkach. Teren głównie wojskowy bunkry, okop ciągnacy się chyba przez 2 km. Wyniki to: dużo odłamków, siekiera i dużo drutu kolczastego. Nie jestem zadowolony z wyników, ale to mój pierwszy raz z wykrywką, a i proszę o rady gdzie lepiej szukac głęboko w lesie czy w okopie, a może lepiej iśc szukac monetek na polu? (mam ARMANDA EXPLORERA) O to foty siekiery [ img ] Pozdrawiam Medick!

Autor:  rumin [ niedziela, 27 stycznia 2008, 18:40 ]
Tytuł: 

Ależ oczywiście na boratynki brakteaty wielkości 5 zł to na pewno .

Autor:  Wysek [ niedziela, 27 stycznia 2008, 18:53 ]
Tytuł:  Re: Moje pierwsze wykopki.

Witam.

A te bunkry i okop to, były niemieckie, polskie?
Kiedyś też sprawdzałem okoliczne polskie okopy z okresu II RP i szału nie było. Powiem więcej, znalazłem tylko drut kolczasty i 1 (słownie: jedną) łuskę. A że w okopach ktoś zrobił sobie śmietnik to przy okazji wykopałem sobie tradycyjnie kilka łopat, drzwiczki od pieca i jeszcze trochę śmieci....


Pozdrawiam :).

Autor:  damiano [ niedziela, 27 stycznia 2008, 22:40 ]
Tytuł: 

@medick
Nie zrażaj się - początki są zawsze trudne ;)
Spróbuj się dowiedzieć co to za okopy i do czego służyły plus czy w ogóle tam były walki - czasami bywa tak że front przeszedł przez umocnienia jak przez masło i spodziewać się wtedy ogromu fantów nie ma sensu :(

Autor:  promethidion [ niedziela, 27 stycznia 2008, 22:48 ]
Tytuł: 

Odwieczne pytanie - co szukać? Ja szukam monetek. A moje początki? Pierwszy wypad (z savo electronics od whites'a) dał mi sporo drobnicy na czele z pruskim solidem i myślałem, że zawsze już tak będzie. Więc lepiej zacząć od siekiery:) Powodzenia i nie zrażaj się niepowodzeniami. Bywa, że przez 5 wypadów nic nie wykopiesz a na 6 zwróci Ci się wykrywacz.

Autor:  Mucius [ niedziela, 27 stycznia 2008, 23:07 ]
Tytuł: 

Tak, na pewno się nie zrażaj...- chyba każdy jakieś narzędzia tego typu wykopywał...ja zacząłem...od motyki...a dopiero potem była siekiera...potem jakieś łańcuchy...śmieci...początki zawsze są trudne, a Twoje kolejne wypady na pewno będę bogatsze w ciekawsze znaleziska...:) Powodzonka...

Autor:  Dario [ poniedziałek, 28 stycznia 2008, 10:56 ]
Tytuł: 

No Medicku - moje gratulacje - Przeszedłeś w końcu swój chrzest bojowy !
Jak to mówią: pierwsze koty za płoty :)
Potrenuj w terenie z piszczałką, obeznaj się z nią, wyczuj ją a potem fanty posypią się jak z rękawa - resztę zimy posiedź nad zgłębianem historii swoich terenów, poczytaj, popytaj.

W dalszym etapie przemyśl co konkretnie Cię interesuje - militarka czy monetki i inne drobiazgi.
Pozdrawiam i witam w szeregach exploratorów :bir :1

Autor:  sanoczanin [ poniedziałek, 28 stycznia 2008, 17:38 ]
Tytuł: 

Tak jak w słowach znanej piosenki- NAJTRUDNIEJSZY PIERWSZY KROK- nastepne wypady bedą lepsze,mówie ci z swojego doświadczenia,miałem to samo-pierwszy wypad i marny efekt ale nie ma co sie załamywać,pozdrawiam

Autor:  marek1105 [ poniedziałek, 28 stycznia 2008, 18:59 ]
Tytuł: 

medick tylko dziury po sobie zasypuj. pilska straz lesna czycha ;)
pozdrawiam i zycze dalszych udanych łowow.

Autor:  111 [ poniedziałek, 28 stycznia 2008, 19:25 ]
Tytuł: 

Dołki zakopuje się po sobie, ponieważ jest to przejaw kultury osobistej, a nie strachu przed służbami.

111

Autor:  mofinar [ poniedziałek, 28 stycznia 2008, 21:18 ]
Tytuł:  dołki

No niestety, chodząc po lesie i nie tylko znajduje mnóstwo dołków, ludzie nie mają kultury, a czasami, rzadko wygląda to jak po ryciu dzików.

Autor:  Test [ wtorek, 29 stycznia 2008, 01:53 ]
Tytuł: 

Witaj Medick

Jak na pierwszy raz, to wcale nie było tak źle. Jak wkrótce się przekonasz, poszukiwania z wykrywaczem to hobby rzadko nagradzane wymarzonymi efektami w postaci znalezisk, jakie na co dzień można oglądać na forach internetowych.

Poszukiwaczy jest tysiące, coraz więcej militarnych miejscówek jest przekopane, a w internecie swoje znaleziska pokazują ci, którym się akurat powiodło. Fotografii od setki lub tysięcy tych, którzy tego dnia wracają z pustymi rękami nie zobaczysz w internecie, bo co najwyżej musiałyby pokazywać garstkę metalicznego śmiecia. Ale na każdego (cierpliwego) przychodzi jego dzień.

Po jakimś czasie sam zobaczysz, co bardziej Cię pociąga w poszukiwaniach - kolorowa drobnica czy militarka. To przyjdzie samo. Już dziś zaplanuj, jaki chciałbyś mieć następny wykrywacz, bo ten prawdopodobnie zbyt długo nie będzie w stanie spełnić Twoich rosnących oczekiwań i potrzeb sprzętowych (komfort pracy, zasięgi itp).

Prowadź zapiski na temat przebiegu poszukiwań oraz znalezionych przedmiotów. Kolekcjonuj swoje znaleziska. Nie szukaj dla zysku. Omijaj stanowiska archeologiczne, grodziska. Na wyprawach z wykrywaczem postępuj przyzwoicie wobec innych ludzi i przyrody.

Powodzenia i darz dół!

Test

Autor:  slawek [ środa, 30 stycznia 2008, 21:51 ]
Tytuł: 

Cierpliwości Medick, moim pierwszym wykrywaczem też był armand explorer i właśnie tym wykrywaczem udało mi się znaleźć marzenie niejednego poszukiwacza -MP40(patrz moje początkowe posty), pozdrawiam i życzę dobrych miejscówek i takich samych fantów

Autor:  apacer [ środa, 30 stycznia 2008, 22:58 ]
Tytuł: 

Jak się ma dobrą miejscówke to każdym wykrywaczem można znaleźć mp40, a tak ogólnie to marzeniem każdego kolekcjonera jak i poszukiwacza to jest stg44 :D

Autor:  slawek [ czwartek, 31 stycznia 2008, 17:57 ]
Tytuł: 

Jeśli chodzi o stg to mi udało się znaleźć niespełna połowę tej pięknej giwerki :)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/