|
Witam.Głębokość zalegania depozytów jest rożna.Zwykle to kilkadziesiąt centymetrów.Ja kiedyś trafiłem na bardzo pracowitego niemca.
Zakopywał swoje beczki ,kany,wiadra na głębokość nie mniejszą jak jeden metr,a zwykle było to conajmniej 1,5 metra i więcej.Przy beczce o średnicy ok.1 metra wykrywacz ledwo reagował na sygnał przy największej czułości,a była w niej tylko uprzaż końska.W innych też były tylko jakieś ubrania,buty i mało wartościowe przedmioty.Czy Wam też trafiły się takie głębokie zakopki? Pozdrawiam
|