https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Znaleziska _nadziejne... :) https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=5240 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | radkow1 [ wtorek, 1 czerwca 2004, 05:36 ] |
| Tytuł: | Znaleziska _nadziejne... :) |
Cze! Czasami bywa, że znajdziemy coś "ciekawego" - wyobraźnia działa ! - a jak w domu oczyścimy to okazuje się, że... Znalazłem kiedyś w polu coś, co przypominało kwiat... równe płatki, piękna forma, całe w glinie i rdzy... No i napalam się... coś mi nie pasuje bo rdza. Myśle - eee jak rdza to dam na chwile na palnik i do zimnej wody... No i z palnika do wody - ssssyyyykkk - i wyciągam zwykły łańcuch od krowy - ymm - rozwinął się... Kolega znalazł piękny zamek od starej strzelby - kurek otoka cynglowa i reszta... ( brak cyngla ) myśleliśmy, że połowa zamka... klepnięcie saperka i co ?... i łańcuch... Znalazłem grot dzidy - zero rdzy - piękny kształt - po oczyszczeniu - dalej grot ale minimalnie krzywy- po głębszej analizie z historykiem - okazało się, że część obręczy kutej do dużej beczki - tak się przetrawiła na grot... Ciekaw jestem, co Wy - moi koledzy, ewentualnie koleżanki - znaleźliście _nadziejnego ;) Pozdrowienia! |
|
| Autor: | Kryniooo [ środa, 16 czerwca 2004, 12:21 ] |
| Tytuł: | |
hmmmm łażąc to tu to tam , znalazłem nad rzeką dziwną rączkę jakąś od samochodu ( reczny chamulec z dzwigienką dodatkową ) w głębi rzeki widać było jak wystaje kawał blachy przysypany piaskiem razem z kumplem stwierdziliśmy ze to jakiś pojazd , blacha niedała sie wyciągnać po odgrzebaniu części piachu ukazał nam sie coś jakby nadkole pordzewiałe mozna było wymacać piaste ,na oko lezało to cos na boku , więc siedzimy nad rzeką i myślimy jak go odkopać woda do pasa hmmmm z łopata zeszedł by tydzień , wpadł nam wspaniały pomysł , kumpel poleciał po 2 siekiery nastukaliśmy z brzózek paliki i wbilismy w dno tworząc duzy lejek rzeczka niebyła duza część nurtu został skierowany na nasze znalezisko tak ze woda sama wypłukiwała piasek z olbrzymiego fanta , umeczeni wrócilismy do domu omawiając plam wyciągnięcia sprzetu , rano udaliśmy się nad rzekę jednak woda wezbrała i nic niemoglismy zrobić , potygodniu woda opadła natomiast po fancie został tylko wielki dół na jakieś 1,8 m i kilka blach mniejszych i większych w dole zeki , wkurzeni stwierdziliśmy ze popłynął do morza albo był w takim stanie ze sie rozpadł , co to było nigdy sie niedowiedzieliśmy, rzeczka Drzewiczka na zawsze zabrała tajemnice.......................[/list] |
|
| Autor: | BOLEK [ środa, 16 czerwca 2004, 17:59 ] |
| Tytuł: | |
Witam Zdarzyło się to ok. rok temu.Zaznaczę,że była to jedna z pierwszych moich wypraw. Razem z kumplem idziemy przez łąkę.Jakiś niezbyt mocny sygnał,kumpel wykopuje darń, sprawdzam wykrywką - sygnal wyraźniejszy.Kopiemy głębiej - dołek już ze 40 cm gł. wkładam cewkę wykrywacza w dołek - piszczy. Zażartowałem - garniec złota. Jeszcze jeden sztych - nadal nic.Jest już niezły dołek ok 80 cm głębokości.Kolega oddaje mi szpadel, zapala papierosa.Wbijam szpadel w piach i słyszę głuche dudnięcie. Poziom adrenaliny zaczyna sięgać zenitu,serce wali jak młot.Padam na kolana , zaczynam wykopywać piach rękoma ....coś czuję - metalowe,zaokrąglone,z uchem.... przed oczami staje mi garniec złota ....Rzeczywiście duży żeliwny gar - leży na boku. Wyciągam go...jest ciężki...na wierzchu piasek...wysypuje piasek...zaglądamy do środka i....nic - pusto...jeszcze z ostatnią nadzieją rozgrzebujemy piach...jeszcze kilka razy dookoła z wykrywką i....NIC Kumpel zapala kolejnego papierosa i stwierdza - a miało być k...tak pięknie. Pozostaje pytanie ;skąd się wziął garnek na głębokości ok 100cm w szczerym polu ? I pozostaje nadzieja,że kiedyś będzie to GARNIEC ZŁOTA. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Kredek [ środa, 30 czerwca 2004, 22:42 ] |
| Tytuł: | |
Cztery lata temu na znanym miejscu bitwy w powstaniu listopadowym, w lipcu przy 30 st C jest piekny sygnał. Metr długi i cieniutki. Wiadomo! .... To już nie kula armatnia. ani odłamek. Glina wyschnieta na beton, więc saperką , pól godzinki i jest początek lufy z muszką (ale cos dużą) po następnej pół godzince LUFA SKRĘCA O 90 STOPNI W DÓŁ! Tak , to była piękna korba od samochodu ! |
|
| Autor: | Dario [ piątek, 2 lipca 2004, 21:28 ] |
| Tytuł: | |
Moje pierwsze w życiu znalezisko nie wiązało się może z pobudzeniem fantazji - ale było nietypowe. Po silnym sygnale kopię , na głębokości pól metra widzę grubą sztywną stalową linę - po klikunastu minutach kopania okazuje się , że jest to lina do cumowania samolotów na lotnisku ( kopałem w okolicy lotniska ) - nie byłoby może w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że jeden koniec liny zakończony jakby pętlą nie dał się wyciągnąć i tu pobudziło mojąfantazję - pomyślałem ,że na końcu liny jest coś przymocowane gdyż lina okręcała się wokół czegoś lecz nie puszczała - okazało się , że przez ową pętlę przechodził korzeń drzewa obok , którego dokonałem znaleziska- tak więc lina ta musiała poleżeć ładne kilkadziesiąt lat - nie sądzę aby tak gruby korzeń zdążył przejść przez pętlę w rok czy dwa.Wyciąganie liny zajęło 40 minut.Długa na 4 metry - ciężka jak cholerka - pętle skręcane grubość liny ok 4cm średnicy ! Pozdro ! |
|
| Autor: | PITER [ piątek, 2 lipca 2004, 22:30 ] |
| Tytuł: | Znaleziska |
Ja ryłem jakieś 110-120 cm... Fant był zajebisty (kolor 10 na smętku)- wkopałem się w obręcz z beczki!!! PITER. |
|
| Autor: | Renald [ sobota, 3 lipca 2004, 22:40 ] |
| Tytuł: | |
BOLEK napisał(a): - metalowe,zaokrąglone,z uchem....
przed oczami staje mi garniec złota ....Rzeczywiście duży żeliwny gar - Ja też to cholerstwo wykopałem. Żeby było ciekawiej na polskich, wrześniowych pozycjach. Był pod drzewem, na brzegu okopu. Początkowo myślałem (z racji kształtu), że kopię jakąś rozrywkę słusznego kalibru. Aż tu naraz wylazło ucho. Trzeba mnie było widzieć w jakim tempie wytrząsałem piach ze środka :lol: Załączan fotkę, aby inni wiedzieli czego unikać. Nadmiar adrenaliny może zabić :n Pozdrawiam Renald |
|
| Autor: | wiciu_r [ poniedziałek, 5 lipca 2004, 23:39 ] |
| Tytuł: | |
Jako młody znalazłem zardzewiałą klamrę, niewiele oglądając buch ją w krzaki (przecież szukałem złota), potem jakoś wieczorem wewlazłem w net i patrzę zdziwiony że pod podobną zardzewiałą blachą ukrywała się klamra WH. Ludzie całą noc nie spałem byle doczekać ranka i przetrząsnąć te krzaki, nawet pokrzywy były niestraszne ale fant mam. (aż tak dawno to nie było). Pozdrawiam |
|
| Autor: | KRUGER [ środa, 18 sierpnia 2004, 21:30 ] |
| Tytuł: | |
ja zalazłem jakąś "żelaazną butelkę " z kolegą obbadaliśmy fanta w końcu zapadła decyzja że to część słupa elektrycznego i fant poszedł na złom za kilkadni na necie znalazłem tkie samo cudo i okazało się ze był to pocisk do działa 70 ileś mm . następne ciekawe znalezisk oto zakopane filtry oleju od samochodu które okazały się niemieckimi minami wąsikowymi |
|
| Autor: | berthie [ czwartek, 19 sierpnia 2004, 08:44 ] |
| Tytuł: | |
Miny wąsikowe :D :lol: :D :lol: dawno nie widziałem tak fajnego określenia. pozdro |
|
| Autor: | KRUGER [ czwartek, 19 sierpnia 2004, 11:31 ] |
| Tytuł: | |
tak nazwał te miny dziadek który widział jak niemcy je montowali i od którego dowiedziałem się że to "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! są miny |
|
| Autor: | wiesiu [ czwartek, 19 sierpnia 2004, 14:21 ] |
| Tytuł: | |
Witam Ja przez kilka dni spacerowałem po lesie. Znalazłem numerator (kawałek metalu z literą lub cyfrą) tak wtedy myślałem. :? Po próbie czyszczenia okazało się że przedmiot jest z grafitu? dobrze przewodzi prąd elektryczny, :? :? prawdopodobnie jest to elektroda lampy łukowej. :? Wart odszukać taką lampę. Próbowałem przypomnieć sobie miejsce znaleziska, ale nic z tego. Od tej pory po powrocie notuję gdzie byłem i co znalazłem (wystarczy notes i ołówek).:= Pozdrawiam Wiesiu |
|
| Autor: | Wojtek [ czwartek, 19 sierpnia 2004, 15:34 ] |
| Tytuł: | |
Ja ostatnio byłem kopać i myślałem że znalazłem mausera 98k,ale to był pręt z zakończeniem do złudzenia przypominającego lufę z muszką. :( |
|
| Autor: | berthie [ czwartek, 19 sierpnia 2004, 15:43 ] |
| Tytuł: | |
hehe też coś takiego miałem, najpierw znalazłem zatyczke na lufę , a potem kopie i wychodz mi czarna, jak oksydowana rura, już sie ucieszyłem że to komplet a to noga od krzesła. A jak pierwszy raz zobaczyłem minę "wąsikową" na targu staroci to myślałem ze to kuchenka. Zbiorniczek na paliwo jest, a na wąsikach mozna kubek postawić ;) . pozdro |
|
| Autor: | Natan [ czwartek, 19 sierpnia 2004, 21:43 ] |
| Tytuł: | |
Tak, ta arenalina jest niesamowita.... ostatnio na Mierzeji w nieruszanej ziemiance miałem długi i wąski sygnał, wiecie sami co to może znaczyć ... , myślałem że mgieta a była to jakaś oś od wozu. Albo druga akcja - piękny sygnał , kopię , widzę skórę - o to będzie klamerka ;) , fakt była... ale końska. Pozdrawiam Natan |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|