https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| szlak bursztynowy - odnogi https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=52702 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | talgo [ niedziela, 23 marca 2008, 19:55 ] |
| Tytuł: | szlak bursztynowy - odnogi |
witam mam pytanie czy jest możliwość namierzenia odnóg szlaku bursztynowego czyli gdzie się odłańczały od głównego szlaku interesuje mnie tu głównie wielkopolska |
|
| Autor: | Jarema [ niedziela, 23 marca 2008, 22:07 ] |
| Tytuł: | |
Nie ma takiej możliwości - to nie była droga w dzisiejszym rozumieniu, raczej ogólna trasa wiodąca wzdłuż rzek itp. Przybliżony przebieg różnych alternatywnych "tras" wygląda następująco: -Najstarszy, bo istniejący ok. VI w. p.n.e. szlak biegł poza terenem Polski, bo od Marsylii wzdłuż Rodanu oraz Renu, nad morze północne (bursztyn pozyskiwano na terenach dzisiejszej Fryzji) - co nie oznacza że nie importowano bursztynu znad Bałtyku - po prostu Fryzja miała wtedy większe znaczenie. W okresie wpływów rzymskich trasy przebiegały następująco: -Carnuntum (okolice dzisiejszego Petronell w Austrii) - dolina Morawy - Brama Morawska - i wzdłuż Wisły do jej ujścia (góry przekraczano też Przełęczą Jabłonkowską) -Vindobona (Wiedeń) - dolina Cwitawy, okolice Brna, okolice Kłodzka, Wrocławia, a następnie wzdłuż Odry do jej ujścia, bądź też w okolice Kalisza i dalej jak szlak poprzedni. -Szlak handlowy biegł również wzdłuż Dniestru oraz Bohu, następnie Bugu i Wisły. Ale to tylko dane przybliżone - dokładne odtworzenie przebiegu jest niemożliwe, częściowo dlatego że sami Rzymianie nie mieli zapewne jakiejś ustalonej trasy której zawsze się trzymali. Poza tym to były tereny barbaricum, gdzie nie istniał system dróg. Dane na temat przebiegu podałem na podstawie "Importów rzymskich w Polsce" Majewskiego. |
|
| Autor: | Ardengard [ niedziela, 23 marca 2008, 22:18 ] |
| Tytuł: | |
Jarema napisał(a): Poza tym to były tereny barbaricum, gdzie nie istniał system dróg. Oj Otto, zdziwiłbyś się zapewne mając możliwość spojrzenia na te drogi ;)
|
|
| Autor: | Jarema [ niedziela, 23 marca 2008, 23:40 ] |
| Tytuł: | |
Myślę oczywiście o czymś w rodzaju dróg rzymskich a nie wydeptanych duktów i przesiek łączących osady - ale człowiek ciągle się uczy więc może i o czymś nie wiem - właściwie nie zdziwiłoby mnie gdyby istniał taki polski sweet track ;) |
|
| Autor: | talgo [ poniedziałek, 24 marca 2008, 10:15 ] |
| Tytuł: | |
na razie dowiedziałem się o odnodze prowadzącej do żnina a była to jedna z głównych odnóg głównego szlaku a nie jakaś wydeptana droga i mam jeszcze zasłyszane o takiej odnodze bliżej mojego miasta ale ciężko znaleźć dopiero będe rozmawiał z jedym panem o tym który jako młody chłopak znalazł tam jakiś sztylet z tym że nie interesuje się poszukiwaniami a antykami meble itp więc jak cos będę wiedział to dam znać |
|
| Autor: | eme [ poniedziałek, 24 marca 2008, 11:10 ] |
| Tytuł: | |
A, o takie odnogi chodzi... To znam kilka w Wlkp: odnoga krajowa nr 5,25,15,83,92 odnoga A2 wzdłuż Warty, odnogi zwykłe 305,442,450 przy niektórych z tych odnóg znaleziono nawet monety z okresu wpływów rzymskich :ups: więc musieli nimi podróżować, kupować coś do jedzenia, winiety itd. Nie wiem jak z drogami żelaznymi, informacje o znaleziskach są więcej niż skąpe, pewnie mniej gubili :que :ntp |
|
| Autor: | atylla [ poniedziałek, 24 marca 2008, 17:34 ] |
| Tytuł: | |
na pewno jedna z odnóg wiodła też przez Poznań, bo kilka lat temu kupowałem tam rzymskie denarki ;) , to musiała być ważna droga bo sprzedawca miał ich całą kupę ;) , niestety sklep został zlikwidowany :( |
|
| Autor: | eme [ poniedziałek, 24 marca 2008, 18:13 ] |
| Tytuł: | |
Ależ kolego, odnoga krajowa nr 5, oraz A2 prowadzą właśnie do Poznania ;) widziałem nawet kiedyś na Półwiejskiej, babę z bursztynami na szyi! Taka tam jest tradycja :pomysl |
|
| Autor: | talgo [ wtorek, 1 kwietnia 2008, 20:52 ] |
| Tytuł: | |
cholera nawet nie można poważnie pogadać a generalnie sam znalazłem odnoge wschodnio północna |
|
| Autor: | karas1979 [ piątek, 4 kwietnia 2008, 13:33 ] |
| Tytuł: | |
Na pewno jedna z odnóg szlaku bursztynowego prowadziła na miejscu późniejszej "via regia", czyli drogi kólewskiej, brukowanej w XIV -XVI wieku. Odcinki takiej drogi jeszcze można spotkać w Polsce. Dla przykładu na pólnocy Polski, woj.Pomorskie, pomiedzy wsiami Sliwiny i Gniszewo jest oryginalna brukowana droga "via regia" z tego okresu. Pozdrawiam. karas1979 |
|
| Autor: | McKane [ sobota, 5 kwietnia 2008, 19:43 ] |
| Tytuł: | |
talgo napisał(a): cholera nawet nie można poważnie pogadać
a generalnie sam znalazłem odnoge wschodnio północna Ty tak na poważnie ? |
|
| Autor: | enki [ piątek, 11 kwietnia 2008, 08:39 ] |
| Tytuł: | |
Witam. Kocham szlak bursztynowy. Mieszkam dokładnie w jego sercu. Kiedy mialem 16 lat dwa lata z rzędu pracowalem jako kopacz razem z archeologami. Dużo wiem i duzo widziałem. Mieszkam własnie tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ot%C5%82oczyn A to sam on: [ img ] Pozdrawiam. |
|
| Autor: | talgo [ piątek, 11 kwietnia 2008, 19:25 ] |
| Tytuł: | |
no cóż pozazdrościć! |
|
| Autor: | Damian(PanzerII) [ piątek, 11 kwietnia 2008, 19:30 ] |
| Tytuł: | |
enki napisał(a): Witam. Kocham szlak bursztynowy. Mieszkam dokładnie w jego sercu. Kiedy mialem 16 lat dwa lata z rzędu pracowalem jako kopacz razem z archeologami. Dużo wiem i duzo widziałem. Mieszkam własnie tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ot%C5%82oczyn
A to sam on: [ img ] Pozdrawiam. Otłoczyn piękne tereny nad Wisłą!!! Łaziłem tam z wykrywką jakiś czas!!! :1 |
|
| Autor: | giller [ środa, 2 lipca 2008, 19:49 ] |
| Tytuł: | |
Starożytna Polska, Kokowski Andrzej, Warszawa 2006. "(...) Szlak, to przecież pojęcie niezwykle pojemne. Oznacza dość swobodną strefę przenikania przez poszczególne kraje i krainy, z zachowaniem kierunku oraz celu wędrówki. Nie było jeszcze na terenie środkowoeuropejskiego Barbaricum warunków dla wytyczenia drogi, którą można by poruszać się tak, jak czyniono to w rzymskich prowincjach. Nie było też takiej infrastruktury, która wymagałaby na trwałe połączenia za pomocą wytyczonych dróg poszczególnych osad. Były zresztą zbyt małe, zbyt mało miały mieszkańców, by byli oni zdolni podołać trudowi i kosztom utrzymania drogi. Prowadziły więc do nich szlaki, które zależnie od pory roku kierowały ludzi wzdłuż koryt rzek lub przecinały ich wododziały. Tak naprawdę, nie było wtedy możliwości powtórzenia raz przebytej drogi. Zbyt wiele zależało nie tylko od ludzi, ale również od przyrody i jej kapryśnej natury. Starano się jednak wytyczać szlaki, na swój sposób je chronić oraz utrzymywać. Było to trudniejsze, niż w przypadku szlaków żeglugowych, które miały oparcie w stałych punktach nawigacyjnych i były niezależne od tubylców, obsiadających gęsto szlaki lądowe.(...) Jerzy Wielowiejski, jeden z najwybitniejszych badaczy dziejów i znaczenia Szlaku Bursztynowego, wyznaczył jego główny przebieg między 17 a 19 stopniem długości geograficznej. Prawie cały jego odcinek, biegnący przez terytorium kultury przeworskiej, wyznaczono wzdłuż osiemnastego południka, niemal w linii prostej prowadzącej z południa na północ. Badacz ten uważał, że miastem, które dawało początek szlaków, było naddunajskie Carnuntum. Biegł stamtąd przez kraj Markomanów w Kotlinie Czeskiej ku Bramie Morawskiej. Wzdłuż Odry miał się kierować ku Praśnie, skąd przez Kujawy, wzdłuż wielkich rynnowych jezior usytuowanych również południkowo, docierał do Wisły. To chyba najbardziej logiczna wersja jego biegu. Inna odnoga szlaku miała mieć początek w jednym z kastrów (warownych obozów rzymskich) nad górnym Dunajem (Lentia lub Lauriacum). Wiodła stamtąd najpierw wzdłuż Wełtawy nad górną Łabę w północno-zachodnich Czechach, skąd przez Kotlinę Kłodzką kierować się miała na Dolny Śląsk, aby nad środkową Prosną połączyć się z wariantem szlaku opisanym wcześniej. Jerzy Wielowiejski nie poprzestał na tych propozycjach, ale na mapie, załączonej do swojej monografii "głównego szlaku bursztynowego", nakreślił wiele dalszych propozycji i wskazań dotyczących możliwości jego przebiegu. Uznał, że praktycznie każda większa rzeka w Europie Środkowej mogła znakomicie prowadzić do celu, jakim były leżące nad Bałtykiem wioski.(...)" Po więcej szczegółów odsyłam do naprawdę świetnej książki p. Kokowskiego. Pzdr. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|