https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Stary strych a pszczoły . https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=53906 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | zylu [ piątek, 2 maja 2008, 05:08 ] |
| Tytuł: | Stary strych a pszczoły . |
Witam Mam zezwolenie na przeszukanie strychu 1912 rok. Problemem dla mnie są pszczoły. Zrobiły sobie chyba gniazdo pod stropem jest ich tam sporo a ja mam lęk widząc tyle pszczół naraz. Co byście poradzili żeby je wykurzyć na jeden dzień. Pzdr |
|
| Autor: | Storm007 [ piątek, 2 maja 2008, 08:23 ] |
| Tytuł: | Re: Stary strych a pszczoły . |
zylu napisał(a): Witam
Mam zezwolenie na przeszukanie strychu 1912 rok. Problemem dla mnie są pszczoły. Zrobiły sobie chyba gniazdo pod stropem jest ich tam sporo a ja mam lęk widząc tyle pszczół naraz. Co byście poradzili żeby je wykurzyć na jeden dzień. Pzdr Najlepiej poczekac do zimy jak beda nie aktywne. Jeli Ci sie spieszy wezwac Straz Pozarna aby usuneli gniazdo pszczol, to nalezy do ich obowiazkow. |
|
| Autor: | Dietrich [ piątek, 2 maja 2008, 10:27 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Jeli Ci sie spieszy wezwac Straz Pozarna aby usuneli gniazdo pszczol, to nalezy do ich obowiazkow.
Hej, hej. Pomalutku!!! O jakich Ty obowiązkach mówisz?! Straż Pożarna nie zajmuje się statutowo ani ustawowo usuwaniem gniazd owadów błonkoskrzydłych. Tym zajmują się wyspecjalizowane firmy, oraz w przypadku pszczół - pszczelarze. To, że w uzasadnionych przypadkach zagrożenia życia Straż interweniuje (bo jest na taką ewentualność przygotowana), nie czyni z niej komunalnej firmy usługowej. To, że media "zrobiły strażakom koło pióra", nagłaśniając kilka takich akcji, nie znaczy, że musimy powtarzać mylny stereotyp o strażakach "zbierających miód" i usuwających na każde życzenia bzykających nieproszonych gości. Przepraszam, ale nie wytrzymałem. Szanujcie pracę strażaków, bo oni naprawdę mają co robić. |
|
| Autor: | marek1105 [ piątek, 2 maja 2008, 10:49 ] |
| Tytuł: | Re: Stary strych a pszczoły . |
zylu napisał(a): Witam
Mam zezwolenie na przeszukanie strychu 1912 rok. Problemem dla mnie są pszczoły. Zrobiły sobie chyba gniazdo pod stropem jest ich tam sporo a ja mam lęk widząc tyle pszczół naraz. Co byście poradzili żeby je wykurzyć na jeden dzień. Pzdr zylu oczywiscie zglos fakt strazakom, musza sie tym zajac. sam kiedys mialem problem moze z troche grozniejszymi od pszczol szerszeniami ale problem zlikwidowali bardzo szybko, widocznie nie byli az tak bardzo zajeci jak mowi Dietrich. pozdrawiam |
|
| Autor: | Qnik [ piątek, 2 maja 2008, 11:04 ] |
| Tytuł: | |
Szerszenie to całkiem inna bajka, jeśli zagnieździły się w budynku mieszkalnym, to rzeczywiście straż miała powód do przyjazdu. Co do pszczół, to nie bądźmy dziećmi, jeśli nie jesteś uczulony, to bez obaw sobie szukaj, tylko spokojnie i bez gwałtownych ruchów. Na tym polega bycie poszukiwaczem, że nie możemy się panicznie bać pająków, pszczół, szerszeni czy żmij. Raz szperałem parę kroków od ogromnego gniazda szerszeni - nawet nie raczyły na mnie spojrzeć. Oczywiście dobrze byłoby mieć neutralny zapach, żeby niepotrzebnie tych Twoich pszczół nie drażnić (choć mam dziwne przeczucie, że to nie pszczoły a osy). Pozdrawiam |
|
| Autor: | Dietrich [ piątek, 2 maja 2008, 13:27 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: zylu oczywiscie zglos fakt strazakom, musza sie tym zajac. sam kiedys mialem problem moze z troche grozniejszymi od pszczol szerszeniami ale problem zlikwidowali bardzo szybko, widocznie nie byli az tak bardzo zajeci jak mowi Dietrich
Zgłoś, zgłoś. Właśnie do Komend Powiatowych trafiło pismo z KG w sprawie przeanalizowania ustaw i rozporządzeń pod kątem działalności poza ustawowej. Wkrótce (wreszcie) zacznie być normalnie i z obowiązków zniknie zapis o "nietypowym zachowaniu zwierząt". To znaczy, że straż zawsze udzieli pomocy osobom, które czuja się zagrożene, ale za akcje które nie będą uzasadnione zagrożeniem życia lub zdrowia, wystawi się rachunek. To już działa - w Katowicach mieszka posiadaczka najdroższych stringów. Kiedy wiatr zwiał je z balkonu na drzewo, uznała, że zasranym obowiązkiem strażaków, jest ich zdjęcie. Chłopaki oczywiście to zrobili, wystawiając za wykorzystanie podnośnika 1,5 tys. Wyjazd do szerszeni, to dla straży koszt rzędu tysiąca złotych (oczywiście jednego wyjazdu), kotek na drzewie 6 stówek. Radzę się poważnie zastanowić nad wykonaniem telefonu pod 998. Taniej wyjdzie specjalistyczna firma. Żeby nie było, że się wymądrzam, jako strażak mam za sobą setki osobiście usuniętych gniazd os i szerszeni, kilka zdjętych kotków z drzewa i wiele innych przejść z fauną i florą. Nie ulegajcie też socjotechnicznym zabiegom jakie stosują media. Straszą przed osami i szerszeniami, jakby te pojawiły się nagle pięć lat temu z innej planety i zaczęły nagle zagrażać ludzkiej populacji. Więcej samodzielnego myślenia! I nie zabierajcie chleba ludziom, którzy żyją z dezynsekcji - w rezultacie może się okazać, że taniej was to wyjdzie. |
|
| Autor: | radkow1 [ piątek, 2 maja 2008, 14:17 ] |
| Tytuł: | |
Pszczolami chetnie zajmie sie pszczelarz. Taki roj moze nawet pare zlotych kosztowac. chyba, ze piszesz o innych owadach... |
|
| Autor: | zylu [ piątek, 2 maja 2008, 14:50 ] |
| Tytuł: | |
Dziekuje za wszystkie rady. Straży raczej nie będe wzywał. Jakoś dam sobie rade. Myślałem, że może są jakieś ( zapachowe świece itp..) których zapach odstrasza te owady i wynoszą się. Pzdr |
|
| Autor: | Witcher [ piątek, 2 maja 2008, 22:45 ] |
| Tytuł: | |
A mi prosze wytlumaczyc z kad sie biora takie "wyceny": do kotka-600zl,po pszczolki-1000zl,stringi-1500zl. Jak dla mnie to jakies szalenstwo :). Zupelnie jak w NFZ...Pozniej wychodzi ze prywatne badanie rezonansem magnetycznym- 20 000 zl, a limit dla tych co sa "ubezpieczeni" skonczyl sie juz w lutym,a zeczywisty koszt takiego zabiegu jest po prostu smieszny. |
|
| Autor: | sweeper [ piątek, 2 maja 2008, 22:47 ] |
| Tytuł: | |
1. Nie podchodź im od strony wylotu na okolicę ( w ulu to jest to małe oczko z którego startują)- na wprost od wylotu najbliższe 4-5 metrów to strefa niebezpieczna. 2. Bez ostrych zapachów ( czyli umyj się żebyś nie śmierdział, ale nie perfumuj ;) ) 3. Nie drażnij ich ( jeśli któraś obok ciebie przeleci, to nie panikować, po prostu przeleci... machniesz ręką , to ona machnie żądłem, i da znak pozostałym że pojawił się intruz- tak na marginesie to co w bajkach pokazują że pszczoła leci żądłem do przodu- jest bardzo bliskie prawdy, jak ją rozdrażnisz to i ona i jej koleżanki wiedzą po co lecą) Stosując się do tych zasad nie powinno cię nic złego spotkać: Mój dziadek ma kilka ulów i bez żadnych masek kapeluszy itp zaglądałem donich od góry i ani razu nie oberwałem |
|
| Autor: | buszmen [ piątek, 2 maja 2008, 23:13 ] |
| Tytuł: | |
Mam niedużą pasiekę i podejrzewam że te nastrychu to raczej osy.Jest jeszcze za wcześnie na to aby osiedliły sie takie co wyroiły się z ula.A rój ubiegłoroczny nie przetrwałby na dziko zimy. Przyjrzyj się im dokładnie jak osy to będzie wisiała biała bania.Wystarczy wieczorem podejść nałorzyć worek na całość, ścisnąć u szczytu w miejscu zawieszenia i masz sprawe z głowy.Jeśli natomiast pszczoły, kontakt z pszczelarzem, on już będzie wiedział co zrobić. buszmen pozdrawia |
|
| Autor: | Dietrich [ piątek, 2 maja 2008, 23:29 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: A mi prosze wytlumaczyc z kad sie biora takie "wyceny": do kotka-600zl,po pszczolki-1000zl,stringi-1500zl.
Jak dla mnie to jakies szalenstwo . To prawda, to nie są cyferki wzięte z nieba. Paliwo, amortyzacja sprzętu i pojazdów (a sprzęt i pojazdy drogie, bo specjalistyczne), koszty roboczogodzin ludzi - począwszy od tych sześciu ludków, którzy biorą bezpośredni udział w akcji - po cały sztab biurkowców wypełniajacych EWIDy i raporty. Naprawdę wychodzą takie kwoty. Jak sobie pomyślę, jakim sprzętem śmigali by polscy strażacy, gdyby nie debile, nagminnie podpalający śmietniki i suche trawy wiosną, wągliki, odśnieżanie dachów zimą, żmije w ogródkach, ptasia grypa, zamarźniete łabędzie, zamiatanie ulic itp, itd to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Na zachodzie mogą sobie na to pozwolić, nie dlatego, że łożą większe pieniądze na bezpieczeństwo, tylko dlatego, że świadomość społeczeństwa jest większa. Jeśli ktoś ucieka od cywilizacji na łono natury i styka się z owadami, płazami itd, to w każdym cywilizowanym kraju zachwyca się tym i docenia obcowanie z przyrodą - w Polsce od razu wyjmuje komórę i stuka 998. I tak naprawdę to właśnie przeraża. Mam czasami wrażenie, że ludzie pomału zaczynają się cofać w rozwoju, wrażenie to wzrasta szcególnie np. po wezwaniu do latającego w mieszkaniu szerszenia szt. 1... bo może użądlić dziecko, psa. Ech, czasami płakać się chce, bo sił już na śmiech nie starcza |
|
| Autor: | Darmatt [ piątek, 2 maja 2008, 23:59 ] |
| Tytuł: | |
Dietrich napisał(a): Cytuj: w każdym cywilizowanym kraju zachwyca się tym i docenia obcowanie z przyrodą - w Polsce od razu wyjmuje komórę i stuka 998. Gwarantuję Ci, że u nas straż ma mniej takich akcji niż w każdym innym cywilizowanym kraju. Akurat w tych sprawach jesteśmy dość "samodzielni". |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|