https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Mój pierwszy depozyt.
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=60501
Strona 1 z 2

Autor:  ozzy [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:11 ]
Tytuł:  Mój pierwszy depozyt.

Witam.
Miał być typowy spacer " na monetki" wzdłuż leśnej drogi łączącej istniejące tu kiedyś zabudowania opuszczone przez mieszkańców przed nadchodzącym frontem. Monetki były, standardowo pfenigi XIX/XX w. Ale moją uwagę skupił silny sygnał pod krzewem leszczyny. Wiedziałem, że będzie to coś dużego i chociaż okolica nie jest specjalnie militarna kopałem ostrożnie, aż ukazał się duży, obły kształt.

Autor:  ozzy [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:19 ]
Tytuł: 

Dopiero po chwili zorientowałem się, że jest to kanka, której używało się do mleka. Nie bez trudu wyjąłem ja z dołu, była ciężka, więc z zawartością, nie wiedziałem jeszcze jaką.

Autor:  idol [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:20 ]
Tytuł: 

Tyle?
Czy to tylko zwiastun? :)

Autor:  ozzy [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:24 ]
Tytuł: 

Trochę się pomęczyłem żeby ją otworzyć, ale po podważeniu łopatką udało się. To co zobaczyłem w środku z lekka mnie zatkało.

Autor:  borys_x [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:25 ]
Tytuł: 

zabije...
Gadaj zaraz cos tam znalazl !! ;)

Autor:  ozzy [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:31 ]
Tytuł: 

:o Kilka dużych kawałów boczku zapeklowanego tak, że po ponad 60-ciu latach się nie zepsuł. Oczywiście nie wąchałem, nie próbowałem i nie dałbym go nawet swojemu psu, ale dziki pewnie zjędzą ze smakiem ;) . To mój pierwszy depozyt i lekkie rozczarowanie, ale emocje były duże i o to chodzi.

Autor:  yapi66 [ niedziela, 30 listopada 2008, 20:46 ]
Tytuł: 

Ha ha ha. GRATKI :)

Autor:  idol [ niedziela, 30 listopada 2008, 21:06 ]
Tytuł: 

Brawo :1 -szkoda,że został pozostawiony na pastwę dzikiego zwierza..
Niejedna grupa rekonstrukcyjna z chęcią przygarnęłaby oryginalną przegryche z epoki :)

Autor:  Renald [ niedziela, 30 listopada 2008, 21:10 ]
Tytuł: 

Kapitalna historia! :1
I taki pomysł racjonalizatorski się nasuwa: może zamiast balsamowania, stosować peklowanie. Równie skutecznie, a tańsze. I na dodatek można domowymi sposobami wykonać...

Autor:  Dario [ niedziela, 30 listopada 2008, 21:14 ]
Tytuł: 

Fajna sprawa ozzy - potrafisz budować napięcie ;)
Szkoda , że taka zawartość - ale z drugiej strony- trafienie depozytu to już coś
Pozdrawiam i życzę więcej ciekawych trafień :1

Autor:  Darmatt [ niedziela, 30 listopada 2008, 21:34 ]
Tytuł: 

ten boczek w sam raz na Andrzejki :D

Autor:  eme [ niedziela, 30 listopada 2008, 22:00 ]
Tytuł: 

A czy boczek nie jest przypadkiem zabytkowy? Nie należało by nim nakarmić odpowiednich służb? :666

Autor:  ozzy [ niedziela, 30 listopada 2008, 22:28 ]
Tytuł: 

eme5 napisał(a):
A czy boczek nie jest przypadkiem zabytkowy? Nie należało by nim nakarmić odpowiednich służb? :666


To pochodzi ze stycznia 1945, więc nie łapie się już chyba pod zabytki ;) .
Myślę, że jezeli uciekinierzy zostawili prowiant, który na pewno przydałby się w drodze, to może zostawili jeszcze mniej przydatne " graty". Macie jakąś koncepcję? Nie pytam, czy warto tam wrócić, bo wiem, że warto. Schowek znajdował się u podstawy skarpy ciągnącej się wzdłuż rzeczki, w tym miejscu jest też ślad po pniu drzewa.

Autor:  AZAZEL [ niedziela, 30 listopada 2008, 23:19 ]
Tytuł: 

Jakiś miesiąc temu kolega też trafił na depozyt dokładnie taka sama bańka na mleko i oczewiście wiadomo podczas wykopywania wyobraźnia zaczęła działać broń, kosztowniści i takie tam - jednak po wydobyciu i otworzeniu konsternacja gdyż oczom ukazał się GROCH - prawie siedemdziesięcioletnia FASOLA :(
Z twoim boczkiem można by super grochówkę partyzancką uważyć - mniam palce lizać :jump

Autor:  Marcin84 [ poniedziałek, 1 grudnia 2008, 01:58 ]
Tytuł: 

Ozzy a głęboko była zakopana ta bańka?

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/