https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Poszukiwania w zabudowaniach folwarcznych
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=61506
Strona 1 z 1

Autor:  vonMario [ wtorek, 6 stycznia 2009, 17:59 ]
Tytuł:  Poszukiwania w zabudowaniach folwarcznych

Witam wszystkich,
mam pytanie dotyczące poszukiwań wewnątrz istniejących (zamieszkałych) budowli. Mam dostęp do starych zabudowań folwarcznych, proszę o wskazówki gdzie najlepiej szukać w stodołach, gdzie w stajniach (np. pod korytami, skrytki w ścianach), a gdzie w budynkach mieszkalnych? Dodam, że w części zabudowań są drewniane stropy, a w części ceglane.

Pozdrawiam Wszystkich poszukiwaczy i dziękuję za wszelkie wskazówki!

Mario

Autor:  Wojtek [ wtorek, 6 stycznia 2009, 18:20 ]
Tytuł: 

Generalnie to wszędzie szukać. Fanty chowali dosłownie na całym obszarze folwarków, a także w przydomowych sadach. Z praktyki wiem, że jakiś specjalnych ulubionych miejsc do chowania skarbów nie ma. Przy poszukiwaniach warto brać pod uwagę nieistniejące już obiekty takie jak : gnojowniki, szopy, komórki, kórniki itd.

Autor:  dalton [ wtorek, 6 stycznia 2009, 18:45 ]
Tytuł: 

znając życie to tyle śmiecia wyjdzie że się odechce dalszych poszukiwań . Pozdr.

Autor:  icho [ wtorek, 6 stycznia 2009, 19:03 ]
Tytuł: 

Zgadzam się z daltonem w 100% przeważnie lokalsi tam prowadzą swoje życie
towarzyskie(kapsle,kapsle i jeszcze raz opakowania po prezerwatywach),chyba że to jakieś konkretne zadupie.

Autor:  saper3791 [ wtorek, 6 stycznia 2009, 20:12 ]
Tytuł: 

Witam, pozdrawiam

Przyznaje iz byly to czasy gdy nie bylem dobrze osluchany z dzwiekami mojego odkurzacza i nie wrocilem juz nigdy w to miejsce z wykrywka ... ale dlubalem kiedys kolo folwarku i podnioslem z ziemi : guzik, napartek (srebrny) i moniak. Poza tymi fancikami ... tysiace sygnalow blaszki cynkowej.
W trakcie rozmowy z autochtonem dowiedzialem sie iz te blaszki to pozostalosci po dachach dawnych barakow, w ktorych mieszkali pracownicy stali jak i sezonowi. Dodatkowo "... panie a oni mysleli, ze jak stary jestem to i glupi bo mowili, ze tymi kijami (tu pokazuje na moj) to ropy szukaja a widzialem zza krzakow jak tu z rzeki (suche koryto dostarczajace wode do mlyna i tartaku) to takie sztaby zelaza wyciagali i do auta szybko nosili...".

Moze odwiedze jednak ten folwark ... ?? :666 / :ang

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  iKRG [ wtorek, 6 stycznia 2009, 23:06 ]
Tytuł: 

Ja najmilsze "wspomnienia" mam z sadach które zwykle były na terenach/przy folwarkach... przynajmniej tych poniemieckich...
Oj ostro musiało się dziać pod tymi, zdziczałymi już drzewkami... ;)

Autor:  hajtman [ wtorek, 6 stycznia 2009, 23:07 ]
Tytuł: 

Zwróć uwagę,bo to był patent "rzekomo" z 1860 r czyli Powstanie Styczniowe..Sprawdził się u moich dziadków podczas II wojny :za
W folwarkach nie stawiano bud dla psa na zewnątrz,tylko robiono dziurę w ścianie,zasłaniano kawałkiem skóry,koca ,a pies nocował wewnątrz stodoły w sianie."Wylatał" jak coś go wyprowadzało z równowagi lub ruch na placu,oczywiście był na słusznym łańcuchu.Żołnierz nawet jak zakłuł bagnetem psa lub zastrzelił to w jego miejscu zamieszkania nie szukał bo raz:"te co skaczą i kąsają",a dwa pies jak nie ma gdzie kostki zakopać to zawlecze ja do siebie i smród jet tam nie do opisania. :(
Jak robiło się niedobrze,czyli wojna to psa gospodarz wyprowadzał,pod jego legowiskiem kopało się schowek i wkładało tam to co chciano uchronić.Ja kopałem taki opróżniony schowek po srebrach,gdzie aby go zapełnić włożyli w moim przypadku niemieckie zimowe płaszcze.Jegrzy go nie opróżnili tylko właściciel po odpływie "mas wyzwalajacych".Został gnój i masę guzików.Gebirgsjegrzy stacjonowali tam od stycznia do końca kwietnia 1945 r.Nikomu do głowy nie przyszło z nich ,aby zaglądać do budy "Miska",a tym bardziej szukać coś w niej ;)
Warto szukać.Pozdrawiam Jura

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/