https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Poszukiwanie skrytek na podstawie..... https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=63380 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | święty [ sobota, 21 marca 2009, 18:25 ] |
| Tytuł: | Poszukiwanie skrytek na podstawie..... |
...właśnie-czego? Tak mi przyszło dziś na myśl, że ludność Niemiec w czasie ucieczki i podczas chowania dóbr wszelakich, wybierała miejsca które za kilka miesięcy-lat w dalszym ciągu będzie można odnaleźć. Większość osób sugeruje się "messblattami", ale przecież większość z nich powstała pomiędzy 36-44 rokiem, co sugeruje że ludność cywilna nie miała do nich takiego dostępu jak wojsko-no chyba że były powszechne dla ludności-w co szczerze wątpię. Więc-powinniśmy posiłkować się starszymi Grossblatami czy po prostu wczuwać się w sytuację? Natknąłem się na wypowiedzi sugerujące wykorzystanie miejsc z widokiem na okoliczne lasy, obrzeża pól, skarpy etc... ale czy ma to jakiekolwiek odniesienie do niemieckich 1:25k? Czy byle jakie "znajdy" których szukaliście śledząc mapy pokryły się z domniemanym miejscem? Jak to się ma dla pruskich messblatów? tzw UrMesstischblatter? Ktoś może coś powiedzieć? |
|
| Autor: | jakubo01 [ sobota, 21 marca 2009, 19:01 ] |
| Tytuł: | |
jakby ci to powiedzieć... nie wiem jak inni ale ja przy ukrywaniu czegokolwiek nie korzystałbym wcale z rzadnej mapy. Po prostu jakis charakterystyczny punkt w okolicy bym znalazł i tam zakopał mój " majątek" POZDRO |
|
| Autor: | Stefanwojok [ niedziela, 22 marca 2009, 15:13 ] |
| Tytuł: | |
Poszperaj w wszukiwarce znajdziesz dużo odpowiedzi...ale wątpliwa sprawa żeby korzystali z map pamietaj że na decyzje nie mieli często zbyt wiele czasu, chowali w miejscach które wiedzieli że po poworcie(bo przecież wszyscy to wiedzią że wierzyli święcie że powrócą na swoje ziemie)znajdą w tym samym miejscu tj:mostek,głaz narzutowy,odosobnione drzewo itp W mojej rodzinie(a miało to miejsce już spory czas temu)wszyscy wyruszyli do pracy a gdy wrócili wieczorem w domu na podłodze lezały wymontowane cegły nic z domu nie zginęło widać oprzedni właściciel wrócił po swoje...Szukaj blisko. |
|
| Autor: | święty [ poniedziałek, 23 marca 2009, 13:35 ] |
| Tytuł: | |
Drodzy poszukiwacze ;) Chcę rozpatrzyć ten temat pod nieco innym kątem niż to co do tej pory znajduje sie na forum, wszystko przeczytałem, wyciągnąłem wnioski, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Wszyscy wiemy że teren się zmienia z czasem, część ludności niemieckiej, może i większość sądzili że wrócą z czasem, a jak nie oni to ich potomkowie, i tak też się czasem działo. Ale... jak wytłumaczyć wnuczkowi, że w miejscu gdzie kiedyś było charakterystyczne drzewo, w "tym" miejscu lub w innym punkcie, którego już nie ma znajdują się rodzinne pamiątki? Skąd mieli mieć pewność że jak wrócą to teren będzie identycznie wyglądał lub że chociaż wspomniane wskazówki w postaci głazów czy drzew dalej będą na swoim miejscu? Mapa była najpewniejszym rozwiązaniem, gdyż nawet po burzliwych przejściach frontu czy ogromnej zmianie terenu, pewne miejsca "zaznaczone na mapie" da się odszukać. Więc pytanie, na co patrzeć na mapie. Czy można cokolwiek wypatrzyć? Czy komuś udało się chociaż wykopać zawiniątko "z młotkiem i garścią gwoździ" szukając czegoś charakterystycznego na mapie? |
|
| Autor: | AZAZEL [ poniedziałek, 23 marca 2009, 13:58 ] |
| Tytuł: | |
Postaw sie w sytuacji tych ludzi szaleje wojenna zawierucha nagle dowiadują się że muszą uciekać bo lada moment wkroczą oswobodziciele - i co "głowa rodziny" ze stoickim spokojem bierze w ręce mapę wyszukuje odpowiednie miejsce i udaje sie zakopać swój dobytek - BZDURA. Ludzie ci co mogli zabrać ze sobą co najbardziej potrzebne to zabrali a resztę schowali w obrębie swich domostw - zabudowań sądząc że za pare miesięcy wrócą |
|
| Autor: | Dario [ poniedziałek, 23 marca 2009, 14:47 ] |
| Tytuł: | |
AZAZEL napisał(a): Postaw sie w sytuacji tych ludzi szaleje wojenna zawierucha nagle dowiadują się że muszą uciekać bo lada moment wkroczą oswobodziciele - i co "głowa rodziny" ze stoickim spokojem bierze w ręce mapę wyszukuje odpowiednie miejsce i udaje sie zakopać swój dobytek - BZDURA. Ludzie ci co mogli zabrać ze sobą co najbardziej potrzebne to zabrali a resztę schowali w obrębie swich domostw - zabudowań sądząc że za pare miesięcy wrócą
Brawo ! - tak właśnie należy rozpatrywać tę sprawę a doszukiwanie się jakiś tam metod przy użyciu mapy można włożyć między bajki - nie próbuj na siłę kolego święty robić z tego osobnego zagadnienia - pozdro :1 |
|
| Autor: | giller [ środa, 25 marca 2009, 11:01 ] |
| Tytuł: | |
3 lipca 1945, Striegau. "(...) Na szczęście wojną schowaliśmy trochę banknotów, szybko do domu, szukam w różnych skrytkach i znajduję jeszcze 40 marek. Na długo to nie wystarczy." 10 maja 1946, Striegau. "(...) A teraz nasz dom. Klucz leży w starym schowku. Ale cały dom zajęty przez Polaków, nasze mieszkanie też. W ten sposób przepadły bezpowrotnie wszystkie rzeczy zostawione tu jeszcze w listopadzie. Straciliśmy też wszystko co pochowaliśmy w mieszkaniu, pod podłogą czy gdzieś w ścianie.(...)" 5 października 1946, Pombsen. "(...) Spodziewamy się rozmaitych szykan. Pakujemy więc tylko to, co najpotrzebniejsze. (...) Pieniądze i dokumenty porozdzielane i ukryte blisko ciała. Parę wartościowych rzeczy zakopujemy w ogrodzie. Może jednak kiedyś tu wrócimy. Nigdy nie wiadomo." Helene PLUSCHKE "Dziennik śląski" Nie publikowany, w przygotowaniu wydanie niemieckie. Najnowsza "Karta" (nr 57) zamieszcza wybór zapisków od października 1944 do października 1946r tj. od chwili gdy cywilni mieszkańcy Dolnego Śląska zaczęli uświadamiać sobie bezpośrednie zagożenie działaniami wojennymi, do dnia przekroczenia przez autorkę wraz z pięciorgiem dzieci nowej granicy polsko - niemieckiej. |
|
| Autor: | artur07 [ środa, 25 marca 2009, 16:08 ] |
| Tytuł: | |
Nie zapominajmy rowniez o przydroznych krzyzach i kapliczkach. |
|
| Autor: | ctx [ środa, 25 marca 2009, 19:33 ] |
| Tytuł: | |
jakie krzyze? jakie kapliczki? Większosc PGR\ów powstała po przejeciu przez państwo, niemieckich dworków od włascicieli ziemskich w jednej chwili musieli uciekać na zachód przed armią czerwoną. zabierali tylko nacenniejsze rzeczy,ale takie pierwszej potrzeby(pieniądze) reszte chowali przy domu w miejscu w którym nie zostaną podpatrzeni, jesli czasu było bardzo mało,to wrzucali do studni,jesli więcej to zakopywali w piwnicach ..przydomowych ziemiankach,stodołach. Kazdy znał idealnei swoje podwórko i nie wybierał znacznych miejsc,wystarczył kamien w lesie,koniec ogrodzenia ,stawek, itp. najwazneisze było to zeby nikt ich nie naszedł podczas kopania... wiec wszystko moze byc wszędzie. problem tylko w tym ze kazde ustronne miejsce zostało w czasach PRLu zaadaptowane na smietnik :/ więc teoretyczne myslenie nic nam nie da, wykrywka w ręke szpadel i do roboty. jak sie nie chce kopac to sie kombinuje,a jak sie kombinuje to lepiej zbierać znaczki.... |
|
| Autor: | Darmatt [ środa, 25 marca 2009, 23:43 ] |
| Tytuł: | |
weźcie jeszcze pod uwagę fakt, że osobami zakopującymi dobytek były najczęściej kobiety. Teraz wyobraźcie sobie balię albo kanę pełną porcelany albo innego cholerstwa. 1. kobieta daleko od domu tego nie zaniesie 2. kobieta nie zakopie tego zbyt głęboko Cześć pieśni. ;) Pozdrawiam |
|
| Autor: | artur07 [ czwartek, 26 marca 2009, 05:29 ] |
| Tytuł: | |
Do CTX, pisząc o krzyzach i kapliczkach opieram sie na informacjach od ludzi między innymi z P.Skarbów zamieszczonych w postach :( a dlaczego to kobiety zajmowały się zakopywaniem???? tego jeszcze nie słyszalem :) |
|
| Autor: | ctx [ niedziela, 5 kwietnia 2009, 19:07 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: a dlaczego to kobiety zajmowały się zakopywaniem???? tego jeszcze nie słyszalem :) ''kochnie,nie wiesz gdzie są kluczyki... kochanie nie widziałaś moich skarpetek'' nam jest ciezko cos schować tak,zeby pozniej tego nie szukać :D |
|
| Autor: | Darmatt [ niedziela, 5 kwietnia 2009, 19:31 ] |
| Tytuł: | |
artur07 napisał(a): Do CTX, pisząc o krzyzach i kapliczkach opieram sie na informacjach od ludzi między innymi z P.Skarbów zamieszczonych
w postach :( a dlaczego to kobiety zajmowały się zakopywaniem???? tego jeszcze nie słyszalem :) Bo wszyscy silni mężczyźni byli na froncie. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Tomasz__ASG [ poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 09:41 ] |
| Tytuł: | |
Według opowiadań znajomych z mazur, sporo skarbów było zakopywanych lub zamurowywanych w kapliczkach, potem Niemcy przyjeżdżali, MO ich łapała i zabierała na skarb państwa... |
|
| Autor: | Ryjec [ poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 19:05 ] |
| Tytuł: | |
Tomasz ASG, po co MO łapała tych Niemców i przekazywała na skarb państwa? ;) |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|