https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Jak sie dobrać do depozytu????
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=63570
Strona 1 z 2

Autor:  qczer [ sobota, 28 marca 2009, 14:15 ]
Tytuł:  Jak sie dobrać do depozytu????

Kolega poprosił mnie o pomoc w wydobyciu depozytu jaki ponoć pradziadek jego narzeczonej zakopał przed I wojną. Chociaż zwykle takie opowieści traktuje trochę z przymrużeniem oka, to ta wydaje się prawdziwa. Garnek ze złotymi monetami ma być zakopany na linii szczytu domu, kilka metrów od niego. Byłem tam z tym kolegą i z babcia tej jego narzeczonej. Babcia twierdzi że pamięta jak jej ojciec to zakopywał w nocy tylko jej wtedy kazali siedzieć w domu. Ta opowieść w tej rodzinie cały czas żyje tylko jak dotąd nikt nie pozwolił nikomu na próbę wykopania tego "skarbu".
Przyjmuje, że coś tam zakopane istotnie jest, z tym że wykrywacz na niewiele się zda, bo teren dość mocno zaśmiecony... w dodatku myślę że jeżeli ktoś coś zakopywał to raczej dość głęboko i wykrywka pewnie by nie sięgnęła tego tak czy inaczej. Dodatkowo biorę poprawkę na ludzką pamięć. Depozyt może być zakopany nie 1,5m od domu jak twierdzi babcia a równie dobrze 15m. Przez 100 lat i pamięć i powtarzana opowieść mogły ulec delikatnemu "rozmyciu"...
I teraz moje pytanie: jak się do tego dobrać??? Wykrywka raczej odpada. Może jakiś georadar? Nigdy nie miałem do czynienia z takimi urządzeniami więc nie wiem czy da się odczytać zmianę struktury gruntu w postaci garnka... Czy możecie coś poradzić???
Pzdr

Autor:  Wolfwilk [ sobota, 28 marca 2009, 14:23 ]
Tytuł: 

Dobry wykrywacz na militarke (najlepiej ramowy), a georadar nie wiem czy by coś dał (zależy jakiej wielkości był ten depozyt) Moze magnetometr ale też na wiele się nie zda

Pozdrawiam

Wolf

Autor:  qczer [ sobota, 28 marca 2009, 14:37 ]
Tytuł: 

Mam whites XLT ale nigdy nie szukałem jakiegoś dużego żelastwa i nie mam doświadczenia, jak dotąd szukałem tylko drobnicy. Nawet tryb mix przyprawiał mnie o natychmiastowe wkur....ie - zwyczajnie nie moge wyczaić kiedy sygnał daje jakieś duże żelastwo a kiedy coś małego w tym trybie. Z wykrywaczem ramowym też nigdy nie miałem doczynienia, ale jeśli to może być pomocne to postaram sie znaleźć kogoś z okolicy z takim sprzetem...

Autor:  buszmen [ sobota, 28 marca 2009, 15:43 ]
Tytuł: 

A ja bym kopał wszystkie sygnały, co masz do stracenia, a nuż się trafi i wtedy wielkie :piwo :piwo :piwo

Autor:  mofinar [ sobota, 28 marca 2009, 20:40 ]
Tytuł:  depozyt

buszmen napisał(a):
A ja bym kopał wszystkie sygnały, co masz do stracenia, a nuż się trafi i wtedy wielkie :piwo :piwo :piwo

Nie wiesz jak to jest na podwórkach czy przydomowych ogródkach? Tu kapsel, tam gwóżdz, tu kawałek drutu czy folii, co parę centymetrów jakiś śmieć i szlag człowieka trafia bo jest dziesięć sygnałów na sekundę. Nawet dyskryma nie pomaga bo byle większa blacha daje ładny sygnał.

Autor:  święty [ sobota, 28 marca 2009, 21:26 ]
Tytuł: 

smętek+zmniejszenie czułości...

Autor:  vlado [ sobota, 28 marca 2009, 21:33 ]
Tytuł: 

qczer, skrzyknij paru ludzi z różnymi sprzętami i potestuj :) tylko jak nic nie wyjdzie, trzeba będzie i tak podwórka pilnować ;) Ze swojej strony mogę się zaoferować z Solarisem do testów, oczywiście bezinteresownie czyli bez udziału w złocie :)

Autor:  ivvan [ sobota, 28 marca 2009, 21:53 ]
Tytuł: 

A nie możecie zdjąć warstwy ze 20 cm szpadlami albo jakimś ciężkim sprzętem (na wiosce sie zawsze jakis spych znajdzie, u nas ludzie maja takie do ciagnika doczepiane). Ja jak bym o czyms takim wiedział to bym to nawet przy pomocy łyżeczki zrobił. Jak zdejmiecie te 20 cm to ponad połowa niechcianych sygnałów zniknie no i zawsze o 20 cm blizej do depozytu. Potem statyka i jazda... może coś się trafi.
Pozdrawiam

Autor:  krisp01 [ sobota, 28 marca 2009, 23:28 ]
Tytuł:  Na pewno głęboko???

Jakoś nie chce mi się wierzyć że ten depozyt jest poza zasięgiem wszelkich wykrywaczy. Przecież nie były tam zakopywane stare podkowy tylko coś wykonanego ze szlachetnych kruszców. głębiej niż 1 m pod ziemią? Też nie bardzo chce mi się wierzyć, jeśli jest to na terenie gospodarstwa. Myślę że dobry wykrywacz to namierzy, albo to bujda. Chyba że już ktoś się dobrał do tego wcześniej. Bez georadarów, Minelabów, magnetyzerów itp. Za to ze szpadlem, kilofem i informacją od "tubylców"

Autor:  qczer [ niedziela, 29 marca 2009, 07:29 ]
Tytuł: 

Cytuj:
buszmen napisał:
A ja bym kopał wszystkie sygnały, co masz do stracenia, a nuż się trafi i wtedy wielkie


Nie wiesz jak to jest na podwórkach czy przydomowych ogródkach? Tu kapsel, tam gwóżdz, tu kawałek drutu czy folii, co parę centymetrów jakiś śmieć i szlag człowieka trafia bo jest dziesięć sygnałów na sekundę. Nawet dyskryma nie pomaga bo byle większa blacha daje ładny sygnał.

Własnie dlatego nie ma sensu tam włazić nawet ze 100 wykrywkami.
Cytuj:
A nie możecie zdjąć warstwy ze 20 cm szpadlami albo jakimś ciężkim sprzętem (na wiosce sie zawsze jakis spych znajdzie, u nas ludzie maja takie do ciagnika doczepiane).

Ten kolega ma to zrobić we skazanym miejscu, ale jak napisałem pamięć ludzka jest zawodna i ten depozyt równie dobrze może być 15m dalej.
Cytuj:
Jakoś nie chce mi się wierzyć że ten depozyt jest poza zasięgiem wszelkich wykrywaczy. Przecież nie były tam zakopywane stare podkowy tylko coś wykonanego ze szlachetnych kruszców. głębiej niż 1 m pod ziemią? Też nie bardzo chce mi się wierzyć, jeśli jest to na terenie gospodarstwa. Myślę że dobry wykrywacz to namierzy, albo to bujda. Chyba że już ktoś się dobrał do tego wcześniej. Bez georadarów, Minelabów, magnetyzerów itp. Za to ze szpadlem, kilofem i informacją od "tubylców"

Też nie mam 100% pewności że tam coś jest i nie wiem na jakiej głebokości - gdybym wiedział gdzie i jak to juz by ten garnek był wydłubany :)
Ale jeśli istotnie tam coś było zakopane na pewno nikt tego jeszcze nie wykopał - tak mnie zapewnia ta babcia (w rodzinie kazdy każdego pilnował i patrzył na łapy ;) )

Autor:  Blady [ niedziela, 29 marca 2009, 10:10 ]
Tytuł: 

Fajnie jest się po zastanawiać jak to zrobić ale bez prób raczej nic nie będzie. Weź może wykrywkę i zobacz czy rzeczywiście jest dużo sygnałów, a jeżeli tak to może jakiś wyjątkowo będzie ciekawy i na tyle różniący się od innych, że zdecydujesz się kopać. A drugi sposób stosowany dawno temu przez poszukiwaczy depozytów (kiedy nie było wykrywaczy) to nakłuwanie szpilą miejsca przy miejscu- jak znajdziesz sygnał to przed kopaniem nakłuj ziemię, jak będzie to kapsel czy coś małego to przecież w to nie trafisz szpilą a garnek pewnie jest na tyle duży, że go w ten sposób namacasz. Trzeba próbować.

Autor:  saper3791 [ niedziela, 29 marca 2009, 10:17 ]
Tytuł: 

Witam, pozdrawiam

Mialem kiedys podobny problem:

viewtopic.php?t=22424&postdays=0&postorder=asc&highlight=jak+przekopac+komus+ogrodek&start=12

Zlotko zostalo pod ziemia :( a wielka szkoda ... w miedzyczasie wlasciciel sie zmienil i postawil na posesji ule :( .

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  qczer [ niedziela, 29 marca 2009, 10:46 ]
Tytuł: 

Z wykrywką już tam byłem i dlatego wiem że to raczej nie skuteczny sposób akurat w tym przypadku :) Zobacze jeszcze co będzie jak ten kolega zerwie tą wierzchnią warstwe gruntu, przy duzej dozie szczęścia jezeli garnek bedzie akurat w tym odsłoniętym miejscu da o sobie znać jakims piśnięciem;) A pomysł z tym nakłuwaniem ziemi całkiem spoko, spróbuje na pewno :piwo
A dziś ide też na poszukiwanie skarbów - kolezka zgubił portfel w piachu na budowie, więc jest szansa na wyciagnięcie całej garści monet i banknotów ;)

Autor:  Jacul [ poniedziałek, 30 marca 2009, 11:23 ]
Tytuł:  Podworka to horror ale trzeba probowac

Kiedys mialem podobna historie - szukalem tzw banki na mleko z czerwoncami. Wyobrazcie sobie spore podworko na ktorym urzedowal jakis pasjonat sterego lampowego sprzetu. Na calym podworku doslownie tony opornikow, kondensatorow, diód - slowem jeden pisk w uszach. Do dzis to koszmarnie wspominam ale mysle ze ta banka gdzies tam jest tyle ze nie na podworku a na polu ktore bylo blisko. Ale to juz gdybania. Qczer zycze powodzenia i jak mozesz to wez aparat na te wykopy i pochwal sie na forum zlaknionemu spoleczenstwu. :1

Autor:  RatuS [ sobota, 7 stycznia 2012, 14:42 ]
Tytuł:  Re: Jak sie dobrać do depozytu????

Zamówić spychacz mały , zciągnąć 30 cm (w tym śmieci) i powinno pójść.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/