https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Czy wam sie chce jeszcze szukac??? https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=66745 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | jakubo01 [ piątek, 17 lipca 2009, 14:40 ] |
| Tytuł: | Czy wam sie chce jeszcze szukac??? |
Witam, po dzisiejszym dniu na wykopkach naszedł mi na myśl taki temat Ale zaczne od początku... Na dzień w ktorym bede mógł pokopac czekałem od równych 14 dni. W tym czasie 3 razy złapała mnie gwałtowna burza 100m od domu (tylko zdązyłem wyjsc), przez reszte dni albo lało tak że sie wyjsc nie dało, a jak nie padało to zapowiadano tak koszmarne gradobicia ze strach było myśleć. Ale w końcu sie udało... Wychodze sobie raniutko o 6 bo wiadomo upały.Dochodze sobie na miejscowke a tam szok. Nie wiem czy klimat zmienia sie aż tak szybko ale dosłownie krajobraz przypominał amazońska dżungle. Dodam ze 2 tygodnie temu był to lasek dębowy w którym nawet jagodzin nie było. A teraz?? 2m pokrzywy i jerzyny, jakieś kłącza, trwa do pasa tak bujna ze chodzenie przypominało brodzenie w kleju.Oczywiscie o rozłozeniu sprzetu nie było mowy. Zaklełem pod nosem, ale myśle sobie nic. szukam sobie innej miejscowki.przelazłem 5 km i znalazłem miejsce gdzie przynajmniej nie było trawy(ale za to jakies rzepy ktore sie do wszystkiego przyczepiały).W miedzyczasie zdązyło wejsc wyzej na horyzont słoneczko. Z racji tego że ubrany byłem w stroi antykomarowy czyli dlugie dzinsy+ kurtka wojskowa+ rekawiczki mozna sobie wyobrazic co czułem przebywajc i kopiac godzine na otwartym słońcu. W końcu stwierdziłem ze koniec z tym nie bede sie meczył, zreszta nie było widac żadnego komara.Tak wiec wszystko ładnie poskładałem i do plecaczka. a tu jak nie nadleci chmara tych besti i nie podziabie mnie tak ze nie czuje rąk.Wrocam do domu oczywiscie nie znalazłszy nic ciekawego ( łuska mauser + dwie 20 g 1949r na 6 godz szukania). Oczywiscie w drodze powrotnej złapał mnie deszcz z jedynej chyba w tym dniu chmury(bo teraz żadnych nie ma).Mozecie sobie wyobrazic w jakim jestem nastroju. I gdyby nie to ze spotkałem miła 80 latke która dość szczegółowo opowiedziała mi rozmieszczenie wojsk rosyjskich to bym sie chyba powiesił a Solarka zawisła by obok. Ale o co mi chodzi. A no o to że sie zastanawiam czy wy tez po spotkaniu: 1.Tropikalnego klimatu 2.Zmutowanych komarów 3.Nienormalnej w tym roku pogody 4.Niesamowitych przeciwnosci losu Nie myslicie czasem żeby rzucic to wszystko w piz*u i zająć sie naprzykład zbieraniem znaczkow? POZDRO |
|
| Autor: | Edward Maniecki [ piątek, 17 lipca 2009, 14:56 ] |
| Tytuł: | |
Nie wspomniales jeszcze o strazy lesnej lub miejskiej oraz o ciekawskich informatorach. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Sopel74 [ piątek, 17 lipca 2009, 15:00 ] |
| Tytuł: | |
jakubo01 każde hobby wymaga poświeńceń,lato to jak dla mnie najgorsza pora na wykopki,ale nie poddaje sie tak łatwo ;)Najgorsze jest to jak sie namęczysz ,przedzierasz się po krzakach i nie ma żadnego sygnału..Albo tak jak miałem ostatnio(bij kto w Boga wieży ;) )kopnołem pasek od pikelhauby i wyżuciłem go bo jakiejś zaćmy dostałem!!Taki fancik...a trzeba było miejscówke rozkopać i głębiej poszukać mogła byc reszta :( Mieliście podobne zdarzenia koledzy? |
|
| Autor: | eme [ piątek, 17 lipca 2009, 15:46 ] |
| Tytuł: | |
jakubo01, nie panikuj, inni za to płacą: 1. sauna 2. akupunktura 3. spotkanie z kobitą 4. prysznic z deszczówki 5. fitness a Tyś miał to za damski .... :666 |
|
| Autor: | dukatkg [ piątek, 17 lipca 2009, 17:26 ] |
| Tytuł: | |
dlatego na lato lepiej sprzęt wysłać do serwisu. A chodzić jak jest odpowiednia pogoda, czyli: okolice 0 stopni C, lekko prószący śnieg lub zimny deszczyk. Co to daje ? Brak gapiów na miejscówkach bliżej cywilizacji i brak zielska na polu (zboże itd). A jakie wspomnienia :D |
|
| Autor: | talgo [ piątek, 17 lipca 2009, 17:44 ] |
| Tytuł: | |
idąc zimą na miejscówke wpaść do rzeki i kopać dalej to jest przygoda szkoda tylko ze mokry byłem :1 ile bym dał zeby mieć teraz wykrywke i na komary narzekać |
|
| Autor: | darkman1948 [ piątek, 17 lipca 2009, 18:18 ] |
| Tytuł: | |
Właśnie z powodu krzaczorów i komarów moje letnie kopanie ogranicza się do ścieżek leśnych i ewentualnie polan z niższą trawą. A ostatnio spacerując po lesie straciłem trochę orientację dokąd idę, zauważyłem jakiś prześwit między drzewami. Okazało się, że zaraz za lasem zaczynają się pola. Oczywiście wszystko obsiane ale rolnik zostawił kawałek wolnej przestrzeni. Na tym wolnym kawałku znalazłem 12 ołowianych plomb i jakąś pruską monetę do gry :) Gdyby nie te znajdki to wróciłbym bardzo zły, bo wybrane wówczas ścieżynki okazały się bardzo mało urodzajne. |
|
| Autor: | hoplita [ piątek, 17 lipca 2009, 18:39 ] |
| Tytuł: | |
Ja nigdy nie wracam zły z wykopków ,jak bez fantów to i tak :dnc wesoły ;) |
|
| Autor: | Leszel [ piątek, 17 lipca 2009, 19:27 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: jakubo01 każde hobby wymaga poświeńceń,lato to jak dla mnie najgorsza pora na wykopki,ale nie poddaje sie tak łatwo ;)Najgorsze jest to jak sie namęczysz ,przedzierasz się po krzakach i nie ma żadnego sygnału..Albo tak jak miałem ostatnio(bij kto w Boga wieży )kopnołem pasek od pikelhauby i wyżuciłem go bo jakiejś zaćmy dostałem!!Taki fancik...a trzeba było miejscówke rozkopać i głębiej poszukać mogła byc reszta Mieliście podobne zdarzenia koledzy?
Ja kiedys odwaznik do monet tak wywalilem w mega-krzaki... nigdy go juz nie znalazlem (mimo wileu prób przeszukiwania tych haszczy) ale na szczescie identyczny w duzo lepszym stanie (wlasnie przez stan tamten wywalilem bo myślałem ze śmieciuch, a dopiero jak znalazlem ten drugi to skojazylem ze to pierwsze to tez byl odwaznik) byl z 15 metrow dalej. Co do przygody jakubo - ja tez ostatnio sie wybralem na sciezke, na ktorej juz we wczesniejszych odcinkach znalazlem sporo fanciorow, i co? - 4 godziny szukania i znalalzem jedna kopiejke z tysiac osiemset ktoregos tam (zgieta w miejscu daty), wiem tylko ze z tych starszych bo jeszcze w takim starym stylu wykonana. - zapomnialem srodka od kleszczy i komarow, prawie mnie te drugie zjadły, milony padło w walce ze mna. - słońce prazylo jak oszalałe - w okolicy jezdzily jakies panny z quadem i pieskami ktore na mnie non stop szczekały... - wygonił mnie deszcz Mimo to wrocilem z dobrym humorem :) |
|
| Autor: | Istvan [ piątek, 17 lipca 2009, 19:28 ] |
| Tytuł: | Re: Czy wam sie chce jeszcze szukac??? |
jakubo01 napisał(a): Witam, po dzisiejszym dniu na wykopkach naszedł mi na myśl taki temat Czytam i nie wieżę 16-latek i ma dosyć, a ja nie mogę doczekać się kolejnej soboty i poczuć te klimaty.Ostatnio, po powrocie latałem w slipach po chacie z hełmem na głowie,który kilka godzin wcześniej wykopałem i cieszyłem się jak dziecko, a żona za mną, oglądala mie w biegu i sprawdzała czy mam kleszcze. :1
Ale zaczne od początku... Na dzień w ktorym bede mógł pokopac czekałem od równych 14 dni. W tym czasie 3 razy złapała mnie gwałtowna burza 100m od domu (tylko zdązyłem wyjsc), przez reszte dni albo lało tak że sie wyjsc nie dało, a jak nie padało to zapowiadano tak koszmarne gradobicia ze strach było myśleć. Ale w końcu sie udało... Wychodze sobie raniutko o 6 bo wiadomo upały.Dochodze sobie na miejscowke a tam szok. Nie wiem czy klimat zmienia sie aż tak szybko ale dosłownie krajobraz przypominał amazońska dżungle. Dodam ze 2 tygodnie temu był to lasek dębowy w którym nawet jagodzin nie było. A teraz?? 2m pokrzywy i jerzyny, jakieś kłącza, trwa do pasa tak bujna ze chodzenie przypominało brodzenie w kleju.Oczywiscie o rozłozeniu sprzetu nie było mowy. Zaklełem pod nosem, ale myśle sobie nic. szukam sobie innej miejscowki.przelazłem 5 km i znalazłem miejsce gdzie przynajmniej nie było trawy(ale za to jakies rzepy ktore sie do wszystkiego przyczepiały).W miedzyczasie zdązyło wejsc wyzej na horyzont słoneczko. Z racji tego że ubrany byłem w stroi antykomarowy czyli dlugie dzinsy+ kurtka wojskowa+ rekawiczki mozna sobie wyobrazic co czułem przebywajc i kopiac godzine na otwartym słońcu. W końcu stwierdziłem ze koniec z tym nie bede sie meczył, zreszta nie było widac żadnego komara.Tak wiec wszystko ładnie poskładałem i do plecaczka. a tu jak nie nadleci chmara tych besti i nie podziabie mnie tak ze nie czuje rąk.Wrocam do domu oczywiscie nie znalazłszy nic ciekawego ( łuska mauser + dwie 20 g 1949r na 6 godz szukania). Oczywiscie w drodze powrotnej złapał mnie deszcz z jedynej chyba w tym dniu chmury(bo teraz żadnych nie ma).Mozecie sobie wyobrazic w jakim jestem nastroju. I gdyby nie to ze spotkałem miła 80 latke która dość szczegółowo opowiedziała mi rozmieszczenie wojsk rosyjskich to bym sie chyba powiesił a Solarka zawisła by obok. Ale o co mi chodzi. A no o to że sie zastanawiam czy wy tez po spotkaniu: 1.Tropikalnego klimatu 2.Zmutowanych komarów 3.Nienormalnej w tym roku pogody 4.Niesamowitych przeciwnosci losu Nie myslicie czasem żeby rzucic to wszystko w piz*u i zająć sie naprzykład zbieraniem znaczkow? POZDRO |
|
| Autor: | jakubo01 [ piątek, 17 lipca 2009, 23:24 ] |
| Tytuł: | |
Piecu, zrozum wykopki dalej mnie bawią i są moim ulubionym sposobem spędzania czasu. Ja mowie o przypadku kiedy kilka skrajnych przypadkow doprowadziło mnie na skraj rozpaczy. Naprawde czegos takiego jak dzis nie czułem dawno. Mimo to spokojnie kopac zamierzam dalej gdyz jest to dla mnie swietna rozrywka. PS. u mnie nie ma fantow typu hełm:/ POZDRO |
|
| Autor: | Szofer [ piątek, 17 lipca 2009, 23:46 ] |
| Tytuł: | Re: Czy wam sie chce jeszcze szukac??? |
cieszyłem się jak dziecko, a żona za mną, oglądala mie w biegu i sprawdzała czy mam kleszcze. :1[/quote] Każdy by tak chciał żeby mu Żona z takim zaangażowaniem kleszcza szukała :1.... hełm chyba był zbędny ;) |
|
| Autor: | Istvan [ sobota, 18 lipca 2009, 00:13 ] |
| Tytuł: | |
Cześć Szofer Po powrocie z lasu jestem pod ochroną. Jazda czasami, to na......drugi dzień :ups: Cześć jakubo Rozumiem, rozumiem. A co do hełmów to nigdy nie mów nigdy. Jeszcze Ci się trafi i nie będziesz miał siłę, by go wyciągnąć ;) |
|
| Autor: | camelopardalis [ sobota, 18 lipca 2009, 18:00 ] |
| Tytuł: | |
Nigdy nie będę miał dosyć kopania nawet po najgorszym dniu w perspektywie zawsze jest następny wypadzik podczas którego można trafić (przynajmniej zawsze w to wierzę) coś fajnego. :) |
|
| Autor: | Krzychu_ [ sobota, 18 lipca 2009, 22:13 ] |
| Tytuł: | |
Na początku szukałem własnoręcznie wykonanym wykrywaczem (w różnych warunkach) i coś tam nim znalazłem, ale gdybym miał takie podejście jak Kolega, którego zraża byle deszcz czy inne tego typu "przeciwności losu", to pewnie zamiast grzebania w ziemi wybrał bym jako hobby szydełkowanie lub gotowanie na gazie... :) |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|