https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Pytanie emeryta klątwa ,,PRLu" https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=68193 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | PREM [ czwartek, 3 września 2009, 11:03 ] |
| Tytuł: | Pytanie emeryta klątwa ,,PRLu" |
Tak wkładając do szklanki sztuczna szczękę wspominam czasami urok poszukiwań drobnicy na polach..... Przypomniała mi sie śmieszna historia związana z poszukiwaniem monet, może to jakiś omen??? :) |związany jest z aluminiakami PRL.... Otóż znalezienie przeze mnie jakiejkolwiek monety aluminiowej z PRL u wieńczyło koniec poszukiwań, tzn koniec ,,fantów". Bez względu czy zaczynałem czy kończyłem poszukiwania... Jeżeli wchodziłem na pole i znajdowałem aluminiaka, to choćby nie wiem jak się zapowiadała miejscówka wiedziałem po pewnym czasie, że można się od razu zbierać. Podobnie było gdy aluminiak wpadał na koniec owocnych poszukiwań. Kiedyś były takie czasy ( dla niektórych zapewne cały czas sa i oby trwały jak najdłużej), że bez 20-30 monet datowanych do 1945 powiedzmy do domu nie wracałem. Ale bywały czasy, że było lepiej. owocne poszukiwania, w woreczku dźwięczą wesoło SAPy, boratynki, groszaki wszelakie, w kieszeni zapasowe akumulatory, pogoda miodzio, etc., czas jest wszystko gra i oto pod cewką 20 groszy PRL.....później 3 godziny łażenia i NIC......Tak bywało zawsze ..... Czy mieliście podobne doświadczenia??? |
|
| Autor: | promethidion [ czwartek, 3 września 2009, 11:14 ] |
| Tytuł: | |
Może te PRLe siali koledzy, którzy wcześniej przeczyścili pole i wyjęli "SAPy, boratynki, groszaki wszelakie" ?? |
|
| Autor: | PREM [ czwartek, 3 września 2009, 11:31 ] |
| Tytuł: | |
Niee :) Gdyby wyczyścili to nie znalazłbym nic innego, a bywało, że sporo wyciągnąłem i nagle trafiał się prl, po czym martwa cisza monetkowa |
|
| Autor: | snorll [ czwartek, 3 września 2009, 12:23 ] |
| Tytuł: | |
PREM napisał(a): ... nagle trafiał się prl, po czym martwa cisza monetkowa
Witam. Nie ciąży na mnie co prawda taka potężna "klątwa" ;), ale w zeszłym roku prześladowało mnie 2 zł PRL. Nie było chyba wypadu na którym nie trafiłem tej monety, co po pewnym czasie stawało się na prawdę irytujące. Nie ważne, pola czy lasy, dwójka już na mnie tam czekała. Na szczęście w tym roku jest cudownie lepiej :za. Pozdrawiam. snorll :) |
|
| Autor: | SZZ [ czwartek, 3 września 2009, 13:34 ] |
| Tytuł: | Re: Pytanie emeryta klątwa ,,PRLu" |
PREM napisał(a): Otóż znalezienie przeze mnie jakiejkolwiek monety aluminiowej z PRL u wieńczyło koniec poszukiwań, tzn koniec ,,fantów". Bez względu czy zaczynałem czy kończyłem poszukiwania...
Jeżeli wchodziłem na pole i znajdowałem aluminiaka, to choćby nie wiem jak się zapowiadała miejscówka wiedziałem po pewnym czasie, że można się od razu zbierać. Podobnie było gdy aluminiak wpadał na koniec owocnych poszukiwań. Kiedyś były takie czasy ( dla niektórych zapewne cały czas sa i oby trwały jak najdłużej), że bez 20-30 monet datowanych do 1945 powiedzmy do domu nie wracałem. Ale bywały czasy, że było lepiej. owocne poszukiwania, w woreczku dźwięczą wesoło SAPy, boratynki, groszaki wszelakie, w kieszeni zapasowe akumulatory, pogoda miodzio, etc., czas jest wszystko gra i oto pod cewką 20 groszy PRL.....później 3 godziny łażenia i NIC......Tak bywało zawsze ..... Czy mieliście podobne doświadczenia??? Kumpla prześladowały podkowy ;) Jeśli znalazł podkowę to był znak, że należy zakończyć poszukiwania bo i tak już nic ciekawego nie znajdzie. Pozdrawiam |
|
| Autor: | kaytek [ czwartek, 3 września 2009, 13:38 ] |
| Tytuł: | |
snorll napisał(a): PREM napisał(a): ... nagle trafiał się prl, po czym martwa cisza monetkowa Witam. Nie ciąży na mnie co prawda taka potężna "klątwa" ;), ale w zeszłym roku prześladowało mnie 2 zł PRL. Nie było chyba wypadu na którym nie trafiłem tej monety, co po pewnym czasie stawało się na prawdę irytujące. Nie ważne, pola czy lasy, dwójka już na mnie tam czekała. Na szczęście w tym roku jest cudownie lepiej :za. Pozdrawiam. snorll :) Co do do tego typu fantów, niektórych prześladują ostatnio "dziurki od klucza" ;) U mnie było podobnie, ale z 1/2 kopiejki carskiej. Ogólnie miałem przez ponad 2 lata taki okres, że nie było mowy, żebym wrócił z pola bez jakiejkolwiek monetki. Jakie poletko by nie było, to zawsze jakiś krążek zadźwięczał pod cewką. Niestety, później coś się "odmieniło" :( |
|
| Autor: | Jacek [ czwartek, 3 września 2009, 16:05 ] |
| Tytuł: | |
Nie wiązałem nigdy klątwy z przedmiotami ale pamiętam, że jak na wykopki jechał ze mną kolega Saper to nigdy nic nie znalazłem :) Choc na wykopaliskach w Nowej Cerekwi klątwa odpuściła /chyba :)/ |
|
| Autor: | Lipek [ czwartek, 3 września 2009, 16:08 ] |
| Tytuł: | |
Ja z kolei zawsze musze znaleźć polmosa. Nawet na największym pustkowiu, w górach, lasach, zapomnianych polach - choć jeden kapselek musi pięknie zabrzęczeć pod cewką :) Nieraz się zastanawiam - komu chciało się leźć taki kawał w gęstwinę albo pod górę, żeby rozpić flaszkę? :piwo |
|
| Autor: | Sopel74 [ czwartek, 3 września 2009, 16:29 ] |
| Tytuł: | |
Lipek masz racje polmosy to przkleństwo tej ziemi,zwłaszcza koło starych dworków mlynów itp.Naspępna kwestia to lotki od szrapneli niektóre tak ładnie podbijają,człowiek się nakopie a tu małe okrągłe g..wno.. ;) |
|
| Autor: | Nowicjusz [ czwartek, 3 września 2009, 17:15 ] |
| Tytuł: | |
A ja mam takie "cóś" że do jakiego bym nie poszedł lasu to zawsze mi się trafia siekiera :P |
|
| Autor: | Warkon [ czwartek, 3 września 2009, 17:28 ] |
| Tytuł: | |
tak czytam i szukam jakiejś prawidłowości u siebie i chyba już wiem... Jak kopię militarkę i trafię łuskę o potem już nic ciekawego nie znajdę. I to chyba tłumaczy dlaczego nic nie znajduję. A PRL-e na mnie nie działają. Co drugi znaleziony moniak to PRL. :P |
|
| Autor: | kawon30 [ czwartek, 3 września 2009, 20:14 ] |
| Tytuł: | |
A ja miałem idealnie tak samo z PRL-ami jak chodziłem z Minelabem Quatro. Jak zmieniłem na Exploera to sytuacja się odwróciła o 180 ', jak trafię PRL-a to najczęściej za chwilę wyskoczy coś ciekawego. Przekleństwem są za to teraz współczesne drobniaki, jak mi taki wyskoczy to już się mogę zwijać bo i tak nic ciekawego nie znajdę. |
|
| Autor: | kojak [ czwartek, 3 września 2009, 20:25 ] |
| Tytuł: | |
EEE tam chłopaki trzeba być twardym a nie miętkim i szukać ;) A klątwy to tylko w Egipcie są ;) |
|
| Autor: | PREM [ czwartek, 3 września 2009, 21:08 ] |
| Tytuł: | |
[quote="kojak"] A klątwy to tylko w Egipcie są ;)[/quote] No i czasami na Wawelu :) |
|
| Autor: | Jacoby [ piątek, 4 września 2009, 08:24 ] |
| Tytuł: | |
Witam U mnie natomiast mozna zaobserwować coś takiego jak szczęście/fart (niepotrzebne skreślić) pierwszego wejścia. Dotyczy to około 60% miejscówek zlokalizowanych w moich rejonach. Pierwsze wejście i zawsze jest jakieś ciekawe trafienie. Normalnie wiadomo-miejscówka zapowiada się obiecująco. Nic z tych rzeczy.Każde kolejne wejście to strata czasu. Oprócz znienawidzonych przez każdego polmosów praktycznie nic. Widać-na większośc z nas ciąży jakieś fatum..... Pozdrawiam |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|