https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

zezwolenie
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=73797
Strona 1 z 1

Autor:  fox1236 [ czwartek, 11 marca 2010, 19:19 ]
Tytuł:  zezwolenie

Witam
Mam takie pytanie czy ktoś z was wie coś na temat wydania zezwolenia np urzędu miasta,gminy na przeszukanie wykrywaczem przebudowywanej drogi , zmiana nawierzchni ,jeżeli uzyskał bym taki papierek to czy ktoś może sie przyczepić (wiadome służby ) teren objęty monitoringiem .
pzdr

Autor:  taganka [ czwartek, 11 marca 2010, 20:32 ]
Tytuł: 

Najlepiej spróbować, żeby się przekonać. Temat pozwoleń był wielokrotnie wałkowany na tym forum. Nie podałeś szczegółów dot. miejsca, którego mają dotyczyć poszukiwania. Jeżeli ulica, o której piszesz, znajduje się w obrysie murów miejskich (albo w granicach dawnej lokacji), to będzie stanowisko archeologiczne i pozwolenia chyba nie dadzą (ale spróbować nawet trzeba). Jeżeli gdzieś dalej, to chyba będzie łatwiej. Ale i tak na efekt końcowy największy będzie miał wpływ na kogo trafisz- kto będzie miał wydać decyzję. A jak będziesz miał papierek, to nikt Ci nic nie zrobi.
Może zaproponuj jakieś godziny poszukiwań, które nie będą kolidowały z pracami. Powodzenia.

Autor:  Jacoby [ piątek, 12 marca 2010, 08:45 ]
Tytuł: 

Witam
Spróbuj nawiązać kontakt z muzeum w pobliżu-z reguły oni mają nadzór archeologiczny nas tego
typu pracami.
Pozdrawiam

Autor:  Filip [ piątek, 12 marca 2010, 09:39 ]
Tytuł: 

Ludzie a czy kazdy geodeta co ma wykrywacz do szukania reperow, instalacji wodnych, kabli ma zezwolenie na szukanie od WKZ ???
ps.
Moze wsadzic wszystkich geodetow ??? wykrywacze maja, szukaja na stanowiskach archeologicznych, zgody nie maja, ja bym ich wsadzil a przynajmniej pociagal po sadach :)

Autor:  fox1236 [ niedziela, 14 marca 2010, 18:18 ]
Tytuł:  !

Witam
Nie odpuściłem tematu ,odwiedziłem kilka miejsc , i co się okazało nie da rady żadnego zezwolenia , żadnego kopania stanowisko archeologiczne ,centrum miasta , a miejsce naprawdę super uliczka prowadząca na dawny targ używany od kilkuset lat.
A teraz najmilsze zaskoczenie ,które obnarza bezmózgowie naszej władzy i przepisów firma zmieniająca nawierzchnie po zerwaniu asfaltu zdziera koparkami 35 cm wierzchniej ziemi pakuje to wszystko na wywrotki i wywozi w spokojne ciche miejsce ,które za kilka dni bedzie naszym eldorado ,i co na to wszystko archeolodzy ,konserwatorzy zabytków ,bez żadnego nadzoru wywozi się ziemię ze skarbami ,przecież miejsce wysypywania nie jest stanowiskiem , las i pole gdzie diabeł mowi dobranoc.
Smieszne ale prawdziwe .
pzdr.

Autor:  idol [ niedziela, 14 marca 2010, 18:34 ]
Tytuł: 

No to musisz śledzić wywrotki,a póżniej ratować co się uda :)

Autor:  Ardengard [ niedziela, 14 marca 2010, 21:53 ]
Tytuł: 

Ano, pomysłowość służb konserwatorskich jest pod tym względem wręcz przysłowiowa. Kiedy 3 lata temu dookoła kolegiaty łęczyckiej w Tumie z XII w. kładli nowy bruk cała ziemia została wywieziona w cholerę na jakieś pole. Bez przebadania szatańskim detektorem oczywiście...

Ardengard

Autor:  f14 [ niedziela, 14 marca 2010, 22:36 ]
Tytuł: 

35cm to może być zdecydowanie za płytko. Wiele razy jeździłem w miejsce wywożenia ziemi z takich prac z centrum miasta a niejednokrotnie kopali na głębokość ponad 2m. Najczęściej była to ziemia z przemieszanych warstw (prace z PRL-u). Zwróć uwagę przede wszystkim na strukturę wyciąganej ziemi. Chociaż nie ma reguły. Czasem w gruzie powojennym można znaleźć ciekawe rzeczy ze znacznie starszego okresu. Jak nie przeszukasz to się nie dowiesz.
A to, że archeo czasem nie życzą sobie żeby nie grzebać w wywiezionej ziemi... Muszą jakoś chronić swoją d... . Wyobraźcie sobie, że ktoś znajdzie coś ciekawego w ziemi wywiezionej z terenu prac budowlanych, które są (najczęściej muszą być) pod nadzorem konserwatorskim. Zaraz byłaby afera, że ktoś zaniedbał i poleciałyby głowy. A tego archeo przecież tego nie chcą więc gonią z hałd zakazując ich przeszukiwanie chociaż wg mnie jak wywiozą ziemię to mogą Ci skoczyć. Warto tylko dogadać się z właścicielem terenu. Pozdrawiam i życzę przyjemnych poszukiwań.

Autor:  Jacek [ poniedziałek, 15 marca 2010, 00:10 ]
Tytuł: 

Przeszukiwanie hałd nawet po archeologach na stanowisku archeologicznym jest legalne i nie potrzeba na to zezwoleń.
Oczywiście tam gdzie prace zostały zakończone :)

Autor:  asdic321 [ poniedziałek, 15 marca 2010, 00:44 ]
Tytuł: 

JACEK_FDJ napisał(a):
Przeszukiwanie hałd nawet po archeologach na stanowisku archeologicznym jest legalne i nie potrzeba na to zezwoleń.
Oczywiście tam gdzie prace zostały zakończone :)

Interesujaca teoria ale nikomu nie polecam empirycznego jej sprawdzania :)
Zakonczenie badan nie musi oznaczac (i na ogol nie oznacza) "zakonczenia" stanowiska, w sensie przekopania go w calosci. Formalnie przestaje ono istniec dopiero po wykresleniu z rejestru lub decyzji WKZ "odpuszczajacej" ochrone przebadanej czesci, na przyklad pod inwestycje. Wywieziona ziemia zas, to calkiem co innego - no chyba zeby wyjatkowo zlosliwie interpretowac "zabytki porzucone" :)

Autor:  Jacek [ poniedziałek, 15 marca 2010, 21:08 ]
Tytuł: 

asdic321 napisał(a):
JACEK_FDJ napisał(a):
Przeszukiwanie hałd nawet po archeologach na stanowisku archeologicznym jest legalne i nie potrzeba na to zezwoleń.
Oczywiście tam gdzie prace zostały zakończone :)

Interesujaca teoria ale nikomu nie polecam empirycznego jej sprawdzania :)
Zakonczenie badan nie musi oznaczac (i na ogol nie oznacza) "zakonczenia" stanowiska, w sensie przekopania go w calosci. Formalnie przestaje ono istniec dopiero po wykresleniu z rejestru lub decyzji WKZ "odpuszczajacej" ochrone przebadanej czesci, na przyklad pod inwestycje. Wywieziona ziemia zas, to calkiem co innego - no chyba zeby wyjatkowo zlosliwie interpretowac "zabytki porzucone" :)


Kłopoty ze zrozumieniem ?

I nie teoria a praktyka.
W takich rozplantowanych hałdach odnaleźliśmy setki zabytków np w Nowej Cerekwi :)
Stąd powrót archeologów do tego miejsca.
Efekty można chyba jeszcze podziwiać w muzeum w Opolu.

Autor:  asdic321 [ poniedziałek, 15 marca 2010, 22:35 ]
Tytuł: 

JACEK_FDJ napisał(a):
Kłopoty ze zrozumieniem ?

Obawiam sie ze tak ale moze po prostu nie nadazam... :?
Jeszcze niedawno pisales ze zadne pozwolenia nie sa w ogole potrzebne poza terenem chronionym a ich wydawanie jest pogwalceniem prawa (przy wtorze glosow, ze konserwatorow ktorzy ich udzielaja nalezy ciupasem odstawic przed sad!) a teraz sie okazuje ze w szczegolnosci nie sa potrzebne na... stanowiska archeologiczne?! :666
Hmm, ogromnie to ciekawe ale chyba zbyt zawile jak na moj maly rozumek! :(

Autor:  GROSSVS [ środa, 17 marca 2010, 20:29 ]
Tytuł:  oj ostrożnie

Taaa a słyszeliście Panowie o tzw. "wtórnym stanowisku archeologicznym"?, a może coś o Środzie Ślaskiej Wa się obiło o uszy? Polecam lekture , a takich hałd jest zdecydowanie więcej . Kiedyś dobrzy ludzie wywieźli mi pod dom kilka wywrotek "śmieci i gruzu" jak się okazało średniowiecze dość późne przemieszane z nowożytną, następni dobrzy ludzie rozgarnęli spychaczem. Wziąłem sprzęt i powędrowałem za dom sąsiada . Fantów było niewiele dużo śmieci ale nie tylko. Trwało to jeden dzień bo żli ludzie przywieźli wywrotkami jak byłem w pracy inną PRL-owską sieczkę i zasypali to równie szybko. Potem okazało się, ze mieli zupełnie w inne miejsce to wywalić ale było za daleko, a tak umocnili wał nad rzeką i to dosć skutecznie bo cała deszczówka zalewała od tej pory okoliczne posesje. Nie mieszkam tam juz z 11 lat ale woda dale nie odpływa

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/