https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Pech https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=75310 |
Strona 1 z 4 |
| Autor: | Jacoby [ poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 10:32 ] |
| Tytuł: | Pech |
Witam Postanowiłem napisać ten post w związku z potężnym pechem,jaki spotkał mnie w ubiegłym tygodniu. Wyjazd,wykopki,fan ty. Jednym z nich była piękna 3-fenigówka z drugiej połowy XVIII wieku (taka miedziana). Zawinąłem ją ładnie w chusteczkę,schowałem do paczki od fajek iszukałem dalej. W domu okazało się jednak,ze jej tam po prostu nie ma :n :n :n . :wq :wq :wq Przeryłem wszystkie miejsca,gdzie mogła wypaść (łącznie z polem),jednak przpeadła. Na osłodę trafiłem inną równie rzadką monetkę (jednak tylko 60% ,nie całość). Czy Wam także zdarzyły się takie przypadki? Znaleźliście coś i zaraz znowu zgubiliście? Pozdrawiam |
|
| Autor: | S. [ poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 10:45 ] |
| Tytuł: | |
Ja w ten weekend miałem inne zdarzenie.Zabrałem po raz pierwszy na pole swoją kobietę. Dałem jej na chwilę wykrywacz,a sam spokojnie wypiłem piwo. Po chwili przynosi mi piękną wpinkę myśliwską.Ucieszona i zadowolona dała mi ją.A ja po prostu przez głupotę wsadziłem ją do kieszeni. Po 2 h. wyciągam fanty z kieszeni i ku mojemu zdziwieniu i rozpaczy, wpinka była w 3 częściach. |
|
| Autor: | Helmut68 [ poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 14:19 ] |
| Tytuł: | |
No i taki niefart przez głupie fajki :( .Przypomnij sobie w których miejscach fajki paliłeś,bo wtedy musiałeś przecież wyjmować paczkę ;) |
|
| Autor: | PREM [ poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 14:34 ] |
| Tytuł: | |
Przypominam sobie wyjazd w towarzystwie kilku kolegów sprzed chyba 4-5 lat. Kolega chciał wytrzepać zawartość podręcznej torby na znaleziska z zalegającego piachu etc resztek i zapomniał że w bocznej kieszonce były jakieś monetki w tym kilka fajnych. Wysypał to w taki gąszcz krzaków malin i jeżyn że chyba nie było sensu szukac bo trzeba by użyć napalmu. dodatkowo przypomniał sobie o tym juz po podejściu na kolejna miejscówkę. Było niemiło..... |
|
| Autor: | Witcher [ poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 15:40 ] |
| Tytuł: | |
Najgorsze to trafić jakieś R łopatą moim zdaniem ;) |
|
| Autor: | mp79 [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 00:27 ] |
| Tytuł: | |
Zawsze powtarzam- PALENIE SZKODZI ZDROWIU!! |
|
| Autor: | kojak [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 01:01 ] |
| Tytuł: | |
Ja zmasakrowałem szpadlem srebrne lusterko... Przeciąłem na pół i jeszcze parę mniejszych rys mu zrobiłem... Do dziś jak gdzieś jadę z kimś z tej ekipy co wtedy ze mną była to słyszę żebym lusterka tylko nie znalazł ... |
|
| Autor: | Kuba [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 01:33 ] |
| Tytuł: | |
Udany wyjazd - spalony talar , parę fajnych sreberek i różnych gadżetów , wszystko spakowane w jeden woreczek , potem szumne świętowanie urodzajnego pola, poranne przebudzenie ... fanty zgubione , głowa boli ... do teraz nie wiem co to był za talar. :( |
|
| Autor: | front [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 11:05 ] |
| Tytuł: | |
Ja nastawiłem do gotowania dwie piekne 24 krajcarówki oleśnickie. Wyszedłem i się zagadałem. Roztwór wyparował... teraz mam 2 piekne,gładkie krążki :n |
|
| Autor: | szaniec [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 11:07 ] |
| Tytuł: | |
WYPADLY MI Z KIESZENI KLUCZKI DO SAMOCHODU KTORYM PRZYJECHALEM NA WYKOPKI :) NA SZCZESCIE SIE ODNALAZLY |
|
| Autor: | hasann [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 11:35 ] |
| Tytuł: | |
szaniec napisał(a): WYPADLY MI Z KIESZENI KLUCZKI DO SAMOCHODU KTORYM PRZYJECHALEM NA WYKOPKI :) NA SZCZESCIE SIE ODNALAZLY
ciesz sie kolego ze jeszcze dziecka nie masz :D co do pecha - raz w rekach polamal mi sie, skruszyl na moich oczach medal carski cynkowy :) smutek jak po rozstaniu z dziewczyna :) Co do orzelków które pekaly podczas prób prostowania już nie bede mowil :D Mina kolegi ktoremu sie pokazuje orzelka, ktoremu w rekach peka skrzydlo - bezcenne :D pozdrooo |
|
| Autor: | PREM [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 12:21 ] |
| Tytuł: | |
a propos prostowania monet, kiedyś po kiepskim dniu siedziałem w kuchni u znajomego na polu którego kopałem i oglądałem jedyna znajdkę zasługująca na uwagę - szóstaka Jana Kazimierza. Monetka była zgięta ale lekko-powiedzmy tworzyła kąt rozwarty 150 -160 stopni, stan piękny. Nie miałem zamiaru prostować metodami chałupniczymi ale w momencie oglądania zadzwonił telefon z pracy ( a mieliśmy tzw. stan pogotowia ze względu na ptasia grypę) tak się zaaferowałem wynikami sekcji łabędzia przeprowadzonej przez koleżankę, że nacisnąłem monetke leżąca na stole wybrzuszeniem do góry, monetka trach na dwie części, grypy nie było...... |
|
| Autor: | Filip [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 16:08 ] |
| Tytuł: | |
To wszystko nic, co Was spotkalo :D Wiele lat temu znajomy tak zapil na mierzei, ze zgubil wykrywacz (chyba HS) :D:D obudzil sie z kosmicznym kacem w krzakach i nie dal rady przypomniec sobie gdzie go posial :) to jest dopiero pech :) |
|
| Autor: | PREM [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 17:16 ] |
| Tytuł: | |
Najbardziej spektakularnym pechem był pech kolegi, który w czasie poszukiwań zgubił klucze od samochodu. Pech polegał na tym, że szukaliśmy dużą grupą w trakcie orki wykonywanej przez właściciela. Kluczy nie udało sie znaleźć mimo 10 chyba wykrywek...Musiałem ściągać mechanika, który otworzył ,,per force" samochód połączył na ostro przewody i kolega dojechał, trochę strat było, bo stacyjka do wymiany. Następnego dnia tez szukaliśmy bez efektu..... |
|
| Autor: | beryl [ wtorek, 27 kwietnia 2010, 18:01 ] |
| Tytuł: | |
superstefan napisał(a): To wszystko nic, co Was spotkalo :D
Wiele lat temu znajomy tak zapil na mierzei, ze zgubil wykrywacz (chyba HS) :D:D obudzil sie z kosmicznym kacem w krzakach i nie dal rady przypomniec sobie gdzie go posial :) to jest dopiero pech :) Czy tym znajomym był niejaki P.M. ? :D |
|
| Strona 1 z 4 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|