https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Obecnie jest najgorsza pora na poszukiwania
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=76736
Strona 1 z 2

Autor:  mivanbazmeg [ czwartek, 10 czerwca 2010, 12:42 ]
Tytuł:  Obecnie jest najgorsza pora na poszukiwania

Wczoraj byliśmy z wykrywaczem. Wpadliśmy do lasu bo upał był, efekt przy wyciąganiu wykrywacza ukąsiło mnie ok. 7 komarów, obok przeleciał szerszeń, do plecaka weszło parę dużych czerwonych mrówek, bez maści na komary trudno coś zrobić. Już woleliśmy kopać na upale efekt na polu trawy po kolana, dużo wody w paru miejscach i buty całe mokre i jeszcze na dodatek ukąsił mnie bąk bydlęcy, poszliśmy na piwo bo szkoda nerwów :-).

Autor:  taganka [ czwartek, 10 czerwca 2010, 13:21 ]
Tytuł: 

Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Baczność ! Przemyśl! Spocznij!
Ciesz się, że takie coś nie chciało wejść do Twojego plecaka :)
http://www.youtube.com/watch?v=C8HSkAr7v5g

Autor:  hasann [ czwartek, 10 czerwca 2010, 13:41 ]
Tytuł: 

dużo białka i protein na stu nogach ;)
pozdro

Autor:  Kenny [ czwartek, 10 czerwca 2010, 13:46 ]
Tytuł: 

miałem takie 2 w zeszłym roku w namiocie na Krymie...

Autor:  zibi [ czwartek, 10 czerwca 2010, 14:59 ]
Tytuł: 

Leśników też pogoda męczy i nie są tacy aktywni ;)

Autor:  szaskal [ czwartek, 10 czerwca 2010, 16:27 ]
Tytuł: 

Teraz najgorzej jeszcze nie jest najgorzej jest jak las zacznie oddawać swoje bogactwa ludzia czyli jagody poziomki grzybki maliny itp wtedy jest do bani bo trzeba udzielac wywiadów natrętnym ludzikom a i czasami jadąc w to samo miejsce na drugi dzień przybywa kilka dołków takich kopanych na pałe

pzdr

Autor:  Leszel [ czwartek, 10 czerwca 2010, 16:34 ]
Tytuł: 

Ja wczoraj bylem na malym wypadzie na ktorym mialem przemachac fragment lasku (w zasadzie sadku), pole i niedużą łąke. Niestety zmuszony jestem opisać podobne przeżycia co kolega mivanbazmeg.

W sadku miliony komarów i innego świństwa, właża gdzie tylko mogą, ledwo zmontowalem sprzet i ucieklem.

Na polu - duża trawa, pełno jakis kwiatów, zielska i rowniez pełno robactwa, aczkolwiek juz mniej upierdliwego niz w sadzie (choc wystraczy chwile pomachac w tej trawie z cewka od aceka150 z zalozona oslonka to sie w tych dolkach mnstwo tego swinstwa gromadzi), ale za to słońce i wilgotnosc z transpirujących roślin bardzo dokuczają. Zakonczylem poszukiwania dużo wcześniej niż planowalem a i tak sie dziwie ze wytrzymalem te 2,5 godziny. Dobrze choc tyle, ze teren byl niezaśmiecony, ale w fanty tez niestety nie obrodziło:

[ img ]

Na ląke nawet nie wchodzilem, bo zarosla do tego stopnia ze potrzebowalbym czołgu, zeby mi torował drogę (roślnnnosc ponad metrowa), juz nie wspominąjać o zmeczeiu upałem i fakcie, ze nawet calego pola przeciez nie doszukalem.

Pozdrawiam!

Autor:  trabi [ czwartek, 10 czerwca 2010, 20:01 ]
Tytuł: 

Komary i inne fruwające są bardzo upierdliwe,ale to nie jest taki problem jak kleszcze.
Dziś w panoramie podawali że w tym roku liczba kleszczy wzrosła o 70%,da się to zauważyć w terenie.
Jak wiadomo kleszcze przenoszą boreliozę na którą nie ma szczepionek,macie jakieś sprawdzone sposoby na odstraszenie
tego dziadostwa? Czytałem w wątku o kleszczach,że można ubranie spryskać ropą,trochę "dziwne",ale myślę że będzie działać.
Mój teść jest pilarzem wiadomo,ubrania ma przesiąknięte spalinami,kleszcze go omijają ;) .
Ktoś próbował tej metody?

Autor:  diablo [ czwartek, 10 czerwca 2010, 20:08 ]
Tytuł: 

kremy na komary nic nie dają:( chyba na lato zajmę się wędkarstwem w ładna pogodę a na pochmurne dni wykrywka saperka i trzeba działać
pozderka diablo

Autor:  ryszardpe [ czwartek, 10 czerwca 2010, 21:47 ]
Tytuł: 

no tak, my Polacy to tylko narzekać potrafimy :)
a wystarczy tylko trochę pomyśleć i poszukać miejsc gdzie właśnie teraz uprawia się nasze hobby z wielką przyjemnością :1

Autor:  Grzybek [ czwartek, 10 czerwca 2010, 22:02 ]
Tytuł: 

Ja tam nie narzekam, na komary najlepszą metodą jest nie drapanie ;)
A kleszczy jeszcze w tym roku nie widziałem- może przez śląskie powietrze ;)

Autor:  cooperm [ czwartek, 10 czerwca 2010, 22:07 ]
Tytuł: 

A ja tam na komary nie narzekam nawet cieszę się że są, ile to kasy można zarobić na ludziach którzy chcą się tego dziadostwa pozbyć :1

Autor:  Panmc [ czwartek, 10 czerwca 2010, 22:16 ]
Tytuł: 

trabi napisał(a):
Komary i inne fruwające są bardzo upierdliwe,ale to nie jest taki problem jak kleszcze.
Dziś w panoramie podawali że w tym roku liczba kleszczy wzrosła o 70%,da się to zauważyć w terenie.
Jak wiadomo kleszcze przenoszą boreliozę na którą nie ma szczepionek,macie jakieś sprawdzone sposoby na odstraszenie
tego dziadostwa? Czytałem w wątku o kleszczach,że można ubranie spryskać ropą,trochę "dziwne",ale myślę że będzie działać.
Mój teść jest pilarzem wiadomo,ubrania ma przesiąknięte spalinami,kleszcze go omijają ;) .
Ktoś próbował tej metody?


Od tego sezonu testuje permetryne tzn. spryskałem ubranie nią i naprawdę działa. Kleszcz gdy znajdzie się np na spodniach to jest w stanie zajść max 10-15cm w górę po czym spada ledwo już żywy na ziemię. Środki stosowane bezpośrednio na skórę raczej nie przynoszą pożądanych efektów, kleszcz jak już znajdzie się na skórze to pewnie poszuka sobie miejsce by się wpić mimo iż wcześniej czymś się spryskaliśmy. Preparat zwie się COOPEX WP jest to proszek do rozrobienia w wodzie po czy spryskujemy ubranie i zostawiamy by wyschło. Działa nawet po dwóch praniach.

UWAGA!
PRODUKT BIOBÓJCZY NALEŻY UŻYWAĆ Z ZACHOWANIEM SZCZEGÓLNYCH ŚRODKÓW OSTROŻNOŚCI. PRZED UŻYCIEM NALEŻY PRZECZYTAĆ INSTRUKCJĘ NA OPAKOWANIU.

Autor:  szrekol [ piątek, 11 czerwca 2010, 00:06 ]
Tytuł: 

Jeszcze nie pamietam sezonu aby pod Olsztynem tyle "dziadostwa" po lasach siedziało. Są różne środki i przekonaliśmy się z kolegami z którymi śmigam o ich działaniu. Kolega, który wychodził z założenia, że przyjmując jakieś witaminy odstraszy natręty ma na koncie 8 kleszczy. Ja stosuję preparaty w kremie i spryskiwaczu ogólnie dostępne w marketach, załapałem 3. Natomiast kolega, któremu żona załatwiła środek u weterynarza (niby dla dużego pieska) załapał tylko jednego. ;)

Pozdrawiam Szrekol

Autor:  front [ piątek, 11 czerwca 2010, 00:34 ]
Tytuł: 

Ja dziś wracałem z pracy motorem to jak żyje tyle robali nie zaliczyłem co teraz. A odnośnie poszukiwań to w niedziele chciałem przejść przez lasek z miejscówy do miejscówy około 1km. Niestety nie dałem rady. Nie dość że rowy są teraz rzekami to komary zagryzały żywcem. a było to słoneczne południe :n

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/