|
Nie ma sprawy Sebastianie, ale proszę postaraj się odpowiedzieć na moje pytania, to może razem do czegoś dojdziemy. Fakt, iż "lotnisko" nie figurowało w ewidencji nie oznacza, że go nie było. Wspomniałem o tym niezbyt dokładnie, w zasadzie powinienem był nadmienić jak do kitu owe ewidencje bywają. Jakieś 15% obiektów typu lotniska/lądowiska nigdzie nie jest ujętych, zatem są tym cenniejsze dla poszukiwaczy. Może też być tak, że obiekt przyjmował zaledwie samoloty dyspozycyjne (i to tylko okresowo) obsługujące jakiś sztab i dlatego kawałka trawy nie można nazwać nawet lądowiskiem. Warto to jednak wyjaśnić. Po napisaniu mojego poprzedniego postu sprawdzałem okolice Kutna na okoliczność występowania lądowisk i wyszło na to, że Niemcy mieli jakąś szczególną atencję do tych okolic i ustanowili tam nie mniej jak cztery miejsca zdolne do obsługi samolotów, a nie można wykluczyć dalszych. Przyznaję, mam kłopot z ich identyfikacją w terenie - może kiedyś to nadrobię.
|