https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=83758
Strona 1 z 1

Autor:  113 [ poniedziałek, 7 marca 2011, 19:12 ]
Tytuł:  Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Z wykrywką biegam od lipca ubiegłego roku, na prawdę każda wolna chwile przeznaczam na poszukiwania. Gdy mam wolny dzięn, a da sie kopać na min 8 cm(np. w tym tygodniu), prawie zawsze staram się wybyć w teren. Statystycznie do rzeczy podchodząc powinno mi się już trafić coś innego niż fenisie i PRL... a tu wiecznie to samo.
Mam pół słoika pfennigów, jak mi się trafi medalik to jest to oczywiście XIX lub XX wieczny święty Benedykt, zaczyna mnie ten fakt dobijać.
Próbowałem w wielu miescach, lasach, polach i wciąż te same monety...ani pół boratynki. Jedyny jak dotąd inny traf to grosz - prusy południe (stan beznadziejny).

Zwracam się do zamieszkujących okolice.
Jakie monetki udało wam się wyszarpać na terenie Górnego Śląska inne niż wyżej wymienione??

PS. Proszę nie odsyłać mnie do źródeł historycznych.

Z pozdrowieniami
Radek

Autor:  Fjordvangen [ poniedziałek, 7 marca 2011, 21:27 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Jak chcesz boratynek to w górę mapy się udaj na śląsku boratynki to raczej rzadkie znalezisko - przynajmniej ja więcej Rzymków znalazłem niż Boratynek . A co do statystyk to każdy na Śląsku takie ma. Chodzenie od lipca w każdej wolnej chwili to jest mało kolego , nie zdążyłeś się jeszcze obeznać z wykrywaczem . Pewnie nie doszedłeś nawet jeszcze do wniosku że trzeba kopać każde pierdnięcie które może być głęboką monetką . Jak już sam powiesz że dyskryminacja to jest coś co nie pozwala znajdować złota wtedy możesz mówić że masz pecha i złe statystyki . Jest powiedzenie Nie liczy się długość przyrodzenia tylko sztuka p...ia . I to się sprawdza przy kopaniu . DZisiaj poszedłem na miejscówkę gdzie trafiają się kule armatnie kręcił się tam chłopak z wykrywaczem zobaczył mnie i mówi że tamten teren jest tak przeszukany że nic nie ma ze od 8 lat tam chodzi . Na fotkach kule które przeoczył na ok 100 m2 . Cztery dni kopania .Następnie dołączył do mnie jeszcze jeden kopacz który mnie podpatrzył jak kopałem z wykrywaczem tej samej firmy tyylko starszym modelem . Nie potrafił go ustawić tak żeby dał sygnał na kule i w końcu zrezygnowany poszedł do domu jak zobaczył trzecią którą wyciągam . Dlatego zawsze powtarzam że wykrywacz za 10 000 na ustawieniach fabrycznych jest połowę wart z tego co wykrywacz za 1500 ustawiony idealnie. I odsyłam cię do źródeł historycznych :) ale nie tych z internetu bo jak tobie się udało znaleźć info od lipca to ktoś e już miał w lipcu kilka lat temu

Autor:  113 [ poniedziałek, 7 marca 2011, 23:26 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Chodze z proxima na dynamiku.Dyskryminacja od - 15. Kopie wszystko powyzej 0. Wszytko.
Akurat w obecnej chwili grunt nie pozwala na wieksze niz 10 - 12 cm dołki wiec głębsze sygnały jestem zmuszony pominac.
Ustawienia?? co masz na mysli??
Strojenie do gruntu, czułosc max, coz jeszcze wielce mozna tu wymyslic?
Nie twierdze ze przesladuje mnie chroniczny pech lecz wydaje mi sie ze chodze po miejscach albo dosc intensywnie przeszukanych albo taka jest charakterystyka tego "nieurodzajnego" terenu.
Oczywiscie nie dotyczy to militarystow ale nim nie jestem.
Dla porownania.
Rodzice kiedys kupili dacze w woj. kieleckim. Obecnie jest to pogranicze świętokrzyskiego z łodzkiem.
Niestety zdążyłem zrobic tylko 4 wypady w tamtych terenach i mnogośc i roznorodnosc znalezisk byla nieperownywalnie bardziej satsfakcjonujaca. Boratynki, ladne guziczki,sygnal co pare metrow,...no eldorado.
A tutaj , mimo ze na prawde na glowie staje przy wyborze miejscowek, pfennig,pfennig,pfennig, prl,,itd
Prezprowadzilem sie do miejscowosc 20 km dalej i wciaz to samo.
Tam nieporownywalnie mniejszym nakladem czasu i inwencji mozna bylo osiagnac efekt miazdzacy pozostale pol roku chodzenia w okolicy rodzimej.
Dzis odliczam dni do powrotu:)
A tu...chodze bo lubie chodzic.

Choc podejrzewam ze nasze hobby jest bardzo podobne do wedkarstwa..
Jedno dobre trafienie zmienia zapatrywania...

pozdrawiam

pozdrawiam

Autor:  folc1 [ wtorek, 8 marca 2011, 00:14 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Witam!
Zjedz dyskryminacją do - 50 nawet, a będziesz kopał głębiej , nie bój się tych sygnałów co będą popiskiwać ,kop wszystko, no chyba ,że masz teren bardzo zaśmiecony a le ja na takich ustawieniach chodzę i jestem zadowolony. Czułość od 35 do 39 , dyskryminacja -50,pozdrawiam

Autor:  Fjordvangen [ wtorek, 8 marca 2011, 00:20 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

113 napisał(a):

Choc podejrzewam ze nasze hobby jest bardzo podobne do wedkarstwa..
Jedno dobre trafienie zmienia zapatrywania...

pozdrawiam

pozdrawiam

I tak powinieneś myśleć . To że w kieleckim trafiłeś kilka rzeczy nie znaczy że tam lepiej . Miałęś fart i fart jest w obecnych czasach najważniejszą rzeczą dzięki której się znajduje . Kiedyś najważniejsze było posiadać wykrywacz . Wchodziłęś do lasu i kopałeś . Co do kopania pow 0 z proximą to nie całkiem działa jak i z wieloma innymi wykrywaczami ale do tego trzeba dojść samemu a żeby dojść to potrzeba motogodzin . Weź zrób taki test :
Łańcuszek złoty zwiń w kulkę i zobacz jakie daje sygnały na różnych głębokościach następnie to samo z pierścionkiem i jeszcze jeden z pierścionkiem postawionym na sztorc . Za jakiś rok jak będziesz wytrwały zaczniesz pojmować o co chodzi z szukaniem i dojdziesz do wniosku że dyskryminacja w wykrywaczu takim jak Proxima to jest funkcja dla wygodnisiów i leni a ty z tego co piszesz chodzisz bo lubisz będziesz ustawiał ją na minimum -30 i będziesz kopał każdy sygnał który jest namierzany z 4 - rech stron . Po dwóch latach całkiem przestaniesz dyskryminować , patrzeć na wyświetlacz i zaczniesz kopać na słuch . W większości wykrywaczy dźwięk na monetę przy wskazaniu np : +52 a na polmosa niezgniecionego też +52 jest inny . Ci co kopią mało monet mówią że ich tam nie ma . Monety są tylko brak znajomości wykrywacza powoduje że 90% czasu poświęcasz na kopanie rzeczy których nie chcesz i takm z czterech godzin szukania na monety przeznaczasz 30 min a to za mało . Stare monety są głęboko i żeby je wyłapać potrzeba naprawdę dużej wprawy .
I powtarzam po raz kolejny jak ktoś komuś doradza na pierwszy wykrywacz np Explorera to robi tej osobie wielką krzywdę .
Niedawno mój wykrywacz tak pozwierał że stopił się zasobnik baterii i chodziłęm na pożyczonym ACE150 dla mnie to jest tylko namiastka wykrywacza , ale myślę że od niego każdy powinien swoją przygodę z szukaniem . Tak jak American Dream od pucybuta do milionera . Ja przeszedłem wszystkie stopnie wykrywaczy łącznie z tymi z najwyższej półki i wróciłem do takiego jak twój . Przez kilkanaście a nawet dzieścia lat kopania myślę że nie chcę mieć idealnego perfekcyjnie namierzającego wykrywacza , który nie pokaże bńńki na 1,2 m wypełnionej różnymi przedmiotami bo skoncentrowany jest na tej jednej monetce która leży gdzieś na przestrzeni wielu km kwadratowych .

Autor:  colo76 [ wtorek, 8 marca 2011, 12:28 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

ciesz się z fenisi :lol: ja też biegam kiedy tylko mogę ale do tej pory tylko prlki wychodzą :( ale nie tracę nadziei że wreszcie znajdę tą swoją wymarzoną miejscówkę :lol: :lol: :lol: a boratynke......znalazłem bez wykrywacza :lol: na środku polnej drogi i jest to jak do tej pory moja jedyna :lol:

Autor:  darek64 [ czwartek, 10 marca 2011, 09:38 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Źle namierzasz miejscówki 113 i to jest przyczyna według mnie.
Pzdr.

Autor:  walligator [ czwartek, 10 marca 2011, 12:30 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Witam krajana,
w naszym mieście i okolicach troche się działo, ale większość to II wś. Zaczynałem od militarki , której nie mało w naszych lasach. Większość wypadów odbywalo się na zasadzie -na chybił trafił- :ups: , bez dogłębnej analizy. Nadzszedł dzień kiedy postanowiłem wyjść z lasu i wcale tego nie żałuje. Poczytałem, poanalizowałem i od 4 lat jeżdżę w ten sam rejon (pola, pola i jeszcze raz pola). Wprawdzie godzinę drogi od domu, ale zawsze coś tam w kieszeniach jest i bynajmniej nie jest to militarka. :1
Mam w okolicy kilka zlokalizowanych miejscówek ( młyny, karczmy, przeprawy rzeczne) , ale niestety wszędzie w okolicy ludność miejscowa domostwa pobudowała :( i dlatego trza było szukać gdzieś dalej.

Autor:  Natan [ środa, 16 marca 2011, 16:53 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Cóż, fenisie i Prl-ki to u nas standart. Z popularnych trafień to jeszcze polskie miedzywojenne ale zdecydowanie rzadziej. Widziałem tez troche znacznie starszych znajdek. Z ciekawostek to kilka monet Wolne Miasto Gdańsk i taki 1 cencik. Boratynka jest tu bardzo rzadkim znaleziskiem , tak jak feniś na Jurze. Wykrywacz-pewnie, też jest wazny ale przede wszystkim w mej ocenie to miejscówka.

Autor:  Fjordvangen [ środa, 16 marca 2011, 20:02 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

Ja tam wiem ze liczy się wiedza szczęście i doświadczenie a sprzęt bez doświadczenia nawet najlepszy nie da rady .
Na fotce znalezisko z piątku które podważa waszą teorie o sprzęcie . Na drugiej z całkiem innego pola (jakieś 20 km je dzieli ) z soboty. Wiadomo że nie naciągnę tyle co monetowiec ale monetowiec też nie naciągnie tyle co ja . Wykrywacz taki sam jak autora postu . Ciekawe ilu kolegów z wykrywaczami z najwyższej półki chciałoby znaleźć chociaż takie kawałki . Muszę zaznaczyć że rejon mój na mapce Elnia pokrywa biała plama więc Rzym jest tutaj rzadkością a wcale nie są jedyne jakie tym wykrywaczem znalazłem .

Autor:  pifko [ czwartek, 17 marca 2011, 01:29 ]
Tytuł:  Re: Góny Śląsk - nuda, wiecznie te same monetki

A ta z Rudy Śląskiej, środek lasu, kompletne nic dookoła :) Niestety mało takich ciekawszych niespodzianek, na nasze pola już mi się nawet jeździć nie chce. Raz ze monet mało, i wyjątkowo nudne, to jeszcze śmieci sporo i gleby ciężkie jakieś, monetki fatalne wychodzą...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/