https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=85182 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | bigesox [ sobota, 23 kwietnia 2011, 10:30 ] |
| Tytuł: | Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Witam szanowne koleżanki i kolegów Moje pytanie jest natury moralno-ekologicznej... Jak postępujecie ze znaleziskami typu współczesne puszki po konserwch czy też tzw "polmosy"? liczę na szczere i przemyślane wypowiedzi pozdrav |
|
| Autor: | Grzybek [ sobota, 23 kwietnia 2011, 10:48 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Jak kopiesz na polach to pakuj do kieszeni, a później albo wyrzuć do śmietnika, albo rzuć w jedno miejsce- zawsze to mniej syfu i następnym razem mniej kopania ;) |
|
| Autor: | eme [ sobota, 23 kwietnia 2011, 10:50 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Zbieramy do odpowiednich worków na odpady i odwozimy do Zakładu Oczyszczania Miasta który to za drobną opłatą odbiera od nas nieczystości. |
|
| Autor: | Witek63 [ sobota, 23 kwietnia 2011, 10:57 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
W większości zabieram do domu, wyrzucam do kubła, natomiast puszki do recyklingu.. Zabierając śmieci z lasu robię sobie plusy na wypadek zatrzymania przez leśniczego.. Oczywiście trzeba wyważyć proporcje między zbieraniem śmieci a zbieraniem fantów :lol: |
|
| Autor: | atylla [ sobota, 23 kwietnia 2011, 12:03 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
eme5 napisał(a): Zbieramy do odpowiednich worków na odpady i odwozimy do Zakładu Oczyszczania Miasta który to za drobną opłatą odbiera od nas nieczystości. za tą zdechłą krowę co ją zawieźliśmy do Bacutilu, to opłata wcale nie była symboliczna Bacutil: firma zajmująca się utylizacją odpadów zwierzęcych: padłe zwierzęta i poubojowe resztki zwierzęce, w bacutilach przerabiane są na żelatynę spożywczą i mydła kosmetyczne oraz paszę dla jeszcze żyjących zwierzaków |
|
| Autor: | baży G2 [ sobota, 23 kwietnia 2011, 12:27 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Ło Jezu! To ta firma jaszcze istnieje? Wędkujący koledzy z forum mieli z nią pewnie do czynienia. Był to jedyny sposób pozyskiwania robaków na ryby do lat 80 tych. Pozdrawiam |
|
| Autor: | Leszel [ sobota, 23 kwietnia 2011, 13:01 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Podziwiam waszą cheć do zbierania polmosowego śmiecia, o ile jeszcze na polu ma to sens (po orce nie bedziemy znajdywać dwa razy tych samych śmieci) o tyle na łąkach czy w lasach tego sensu za bardzo nie widze, zwlaszcza gdy polmos czy inne cholerstwo lezy co dwa metry. Na plaży warto zabierac co ostrzejsze fragmenty np. puszek bo wtedy mamy w razie czego dobra wymowke ze oczyszczamy plaże, poza tym nikt sie z plażowiczów nie skaleczy. |
|
| Autor: | rewton [ sobota, 23 kwietnia 2011, 13:42 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
A czemuż to Leszel nie widzisz sensu?Z odpadów przytarganych z lasu kupuję baterie do piszczałki!Przyjemne z pożytecznym+ulgowe traktowanie u służb leśnych pozdrawiam rewton |
|
| Autor: | Voucur [ sobota, 23 kwietnia 2011, 14:57 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Ja akurat wszystko złomuję, co nie przedstawia sobą żadnej wartości historycznej lub kolekcjonerskiej. Nie widzę sensu w zakopywaniu tego, co wykopałem, po to żeby za pół roku ktoś to ponownie wykopał. Na wierzchu zostawiać nie będę, bo nie lubię szpecić w lesie. Co innego w pracy, bo tam muszę złomować wszystko czy tego chcę czy nie, bo chodzi o oczyszczenie terenu z możliwie wszelkich zalegających przedmiotów metalowych. |
|
| Autor: | Lipek [ sobota, 23 kwietnia 2011, 15:27 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Ja też nie widziałem sensu zabierania ze sobą metalowych śmieci, dopóki nie pojechałem pierwszy raz na skup złomu i nie zainkasowałem 400zł :lol: Jak już coś wykopię to po co to zostawiać? |
|
| Autor: | Kanox [ sobota, 23 kwietnia 2011, 18:42 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Wszystkie małe drobiazgi, kapsle itp zabieram ze sobą, przynajmniej w lesie czyściej. Żelaznych kawałków, odłamków nie zabieram bo za ciężkie. Dzisiaj widziałem dołki po poprzednim poszukiwaczu, nie dość że nie dokładnie pozasypywane to jeszcze "fanty" które mu nie przypasowały leżały wszędzie wokoło i burdel w lesie zrobiony. :evil: |
|
| Autor: | saper3791 [ sobota, 23 kwietnia 2011, 21:12 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Witam, pozdrawiam Osobiscie to klne w .de na folie aluminiowe i pozostalosci po Tetra pakach... ale w lesie zbieram te smieci w wiekszosci i albo wynosze z lasu albo gdy juz ich za duzo to staram sie je w jednym miejscu "zmagazynowac". Wbrew wyobrazeniom - niemieckie lasy sa BRUDNE i zasmiecone. Pozdrawiam - Piotr |
|
| Autor: | Leszel [ sobota, 23 kwietnia 2011, 21:30 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
rewton napisał(a): A czemuż to Leszel nie widzisz sensu?Z odpadów przytarganych z lasu kupuję baterie do piszczałki!Przyjemne z pożytecznym+ulgowe traktowanie u służb leśnych pozdrawiam rewton Ja także, dlatego ze tych miedzianych nigdy nie zostawiam, a miedz i mosiadz maja najwieksza wartość. Cynk i ołów też zabieram, bo potrzebny mi bywa sam metal, ale aluminiowe polmosy? To nie ma zadnej wartości. Oczywiście śmieci zakopuje z powrotem i normalnie zasypuje dołek, zadnego kraterowiska i wysypiska śmieci w miejscach poszukiwań nie robie. |
|
| Autor: | Halt [ niedziela, 24 kwietnia 2011, 09:47 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Witam. Chyba najlepszym sposobem na kapsle jest ich zbieranie ;) Zanim zacząłem zbierać monety zbierałem kapsle.Teraz stoi ich 10 tysięcy :D |
|
| Autor: | idol [ niedziela, 24 kwietnia 2011, 10:13 ] |
| Tytuł: | Re: Postępowanie z "niechcianymi" znajdkami... |
Też zabieram dziadostwo ze sobą....mam pasek z taką wiszącą kieszenią/sakwą.Ma dwie przegrody-jedna na dziady właśnie- druga taka maluśka,zapinana na fanty :666.I tak sobie do niej zbieram kolorowe śmieci-w domu jeszcze na sito i szpryca wężem...po co? Niejednokrotnie okazało się,że przedmiot wstępnie zakwalifikowany jako glut,syf,złom okazywał się po umyciu czymś konkretnym i ciekawym....no :). Tyle,że złomu żelaznego praktycznie wcale nie wykopuję...więc nie mam dylematu,jak to taszczyć... |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|