https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Wyobraźcie sobie pewną sytuację... https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=86633 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Chiny [ sobota, 11 czerwca 2011, 20:42 ] |
| Tytuł: | Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Wpadacie na wielkie pole, które jest podzielone jak zawsze kwadratami, na których różne rzeczy się sieje. Szukacie sobie w jakimś miejscu przez powiedzmy 2h i nic, jakieś zardzewiałe badziewie, góra jakiś prl - co robicie w takim przypadku? Ostro nie dajecie za wygraną i jedziecie całe to wielkie pole przez tydzień czasu, czy może skaczecie punktowo po tych kwadratach i jak dalej nic nie ma to dajecie sobie spokój? |
|
| Autor: | Dario [ sobota, 11 czerwca 2011, 20:48 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Witka :) Powiem Ci z mojego doświadczenia : łaziłem kiedyś po polu i na 70 % jego areału nie było nic - natomiast reszta pola okazała się łaskawa - a wszystko tylko dlatego , że konsekwentnie i bez zniechęcenia chodziłem sukcesywnie przeczesując każdy metr kwadratowy owego pola. Wniosek z tego taki , żeby nigdy nie należy sugerować się brakiem fantów na polu - tylko uparcie szukać - bo jak już zdążyłem się przekonać na takim 2 hektarowym polu fanty potrafią wyłazić tylko na 50 m 2 Powodzenia i wytrwałości kolego :1 |
|
| Autor: | enki [ sobota, 11 czerwca 2011, 21:09 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Dario napisał(a): Witka :) Powiem Ci z mojego doświadczenia : łaziłem kiedyś po polu i na 70 % jego areału nie było nic - natomiast reszta pola okazała się łaskawa - a wszystko tylko dlatego , że konsekwentnie i bez zniechęcenia chodziłem sukcesywnie przeczesując każdy metr kwadratowy owego pola. Wniosek z tego taki , żeby nigdy nie należy sugerować się brakiem fantów na polu - tylko uparcie szukać - bo jak już zdążyłem się przekonać na takim 2 hektarowym polu fanty potrafią wyłazić tylko na 50 m 2 Powodzenia i wytrwałości kolego :1 Jeśli robię rekonesans lub mam mało czasu zawsze chodzę wg. poniższego schematu (potem zawsze można poprawić) ale taka metoda daje świetne rozeznanie wybranego pola i nie jest czasochłonna. a jeśli jest czas to tak jak poleca Dario. Przepraszam za bazgroły. |
|
| Autor: | Cygan(Stary74) [ sobota, 11 czerwca 2011, 21:25 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
ja to pole robię jak traktor :D skiba w skibę i kopie każdy sygnał,jak ktoś mnie nie uprzedził to zawsze coś nakopie!Teraz łażę po lasach bo pola obsiane a na nieużytkach trawa po jaja,a i z ludzmi nie zawsze można się dogadać i pola w mojej okolicy sąsiadują z obiektami strategicznymi ,więc łażę nocą :666 emocje i zabawa gwarantowane :1 |
|
| Autor: | Lipek [ sobota, 11 czerwca 2011, 21:27 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Polecam metodę Enkiego - również tak postępuję na nowych miejscówkach :1 Trzeba sobie uzmysłowić, że na tak wielkich polach nie wszędzie coś może być. W pierwszej kolejności atakuj wszelkie górki, wzniesienia, teren przy samej drodze itp. Tam zazwyczaj coś stało lub coś się działo. |
|
| Autor: | Cygan(Stary74) [ sobota, 11 czerwca 2011, 21:46 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Lipek napisał(a): atakuj wszelkie górki, wzniesienia, teren przy samej drodze itp i nie zapominajcie o miedzach!rolnicy często tam właśnie rzucają "ŚMIECI" które znajdują na swoim polu :D
|
|
| Autor: | saper3791 [ sobota, 11 czerwca 2011, 21:46 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Witam, pozdrawiam Metoda tak jak kolega Enki podal to na rekonesans :1 . Jesli pole zainteresuje Ciebie kolego Chiny to nastepnym krokiem jest przejscie po polu liniami rownoleglymi oddalonymi od siebie o okolo 2m (szerokosc machania wykrywka). Jesli juz przeszedles to pole liniami rownoleglymi i buzka sama krzywi sie jak banan w usmiechu z ilosci fantow to pozostaja na final linie rownolegle, ktora sa prostopadle do tych, ktorymi chodziles wczesniej - "szachownica". Mozolna to metoda ale jesli powtorzysz ja w dwoch kolejnych sezonach na tym polu to mozesz byc prawie pewny, ze nic nie przeoczyles. Tak... sa wyjatki - "Leopoldowe" pole np., ktore odwiedzalismy juz trzykrotnie z kolegami nadal oddaje krazki z roku 1665 :1 :luv . Pozdrawiam - Piotr |
|
| Autor: | Cygan(Stary74) [ sobota, 11 czerwca 2011, 21:56 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
nasz kolega a mój ziomal paweł87 robi pole też jak traktor, ale na najwyższym biegu :D często wchodze na pola zrobione przez niego i zawsze nakopie jeszcze cudow :1 |
|
| Autor: | irek76 [ niedziela, 12 czerwca 2011, 00:33 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Jeszcze mi się nie zdarzyło,abym zszedł z pola z pustymi rękoma.Z tym że chodzę raczej po mniejszych poletkach bliżej domów,a nawet przydomowych ogródkach znajomków,tam więcej się działo. Na wielkoobszarowych polach po byłych pegeerach znajduję często mniej jak na 10 arach przydomowego ogródka. |
|
| Autor: | Chiny [ poniedziałek, 13 czerwca 2011, 18:40 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Jestem ciekaw, czy taka sama "procedura" poszukiwawcza dotyczy łąk, bo powiem szczerze jak na razie mam kiepskie zdanie na ich temat, bo słabizna tam jak cholera jeśli chodzi o fanty. Z pola może owszem trudno wrócić z pustymi rękami, ale nie miałem jeszcze okazji nigdzie spróbować, bo jak wiadomo zboże rośnie na całego :D Może jest tak, że łąki mają to do siebie, że są jakieś "uboższe" a może po prostu wszystko jest kwestią miejsca? |
|
| Autor: | Leszel [ poniedziałek, 13 czerwca 2011, 19:36 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
W zalezności od wielkości pola i jego dostepności jak i nastroju danego dnia. Czasem przeszukuje całe poletko, czasem szybko odpuszczam, wazne jest dla mnie czy pole przeszukal inny poszukiwacz czy tez po prostu jest mało fantodajne, tak wiec znalezienie np. duzej krajcarówki ktorej nie da sie przeoczyc skutkuje uporczywym przeszukaniem całego pola. Łaki robie w ten sposob ze wyznaczam sobie kwadraty i po kolei je sprawdzam, gdy nic nie znajduje sprawdzam kolejny kwadrat, notuje/zapamietuje gdzie mniej wiecej leza fanty i wyciagam z tego wnioski ktore obszary nalezy sprawdzic pas po pasie. Szukanie na chybił trafił na polach lub łakach bez zadnej metodyki uwazam za strate czasu i dopuszczam tylko wtedy gdy jestem przejazdem i mam bardzo mało czasu i wiem ze raczej juz tu nie wroce. |
|
| Autor: | Cygan(Stary74) [ poniedziałek, 13 czerwca 2011, 20:25 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Ogólnie łąka to trudny teren ze względu na trawę i na trudności w kopaniu!Raz sąsiad mnie zdupcył że nie dokładnie zasypałem dołki na jago łące!!!Mówił że jak przewracał siano to co chwile wyrywało mu kierownice z ręki :luv jak jedno z kół wpadało w dołek :D a przyznam że dołków było sporo i to kopane wieczorową porą :usta |
|
| Autor: | irek76 [ poniedziałek, 13 czerwca 2011, 22:07 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Łąki są uboższe w fanty,a to dlatego że są mniej obrabiane a co za tym idzie ludzie mniej na nich pracowali. Drugi chyba najistotniejszy powód,to że na łąki nie wywoziło się nigdy obornika z obejścia,a co za tym idzie przedmiotów jak monety,guziki,biżuteria które były gubione np przy obrządku zwierząt. Podczas prac polowych ludzie też sporo gubili,a na łące to tylko sianokosy,chyba że było wypasane bydło to ludzie na co dzień po takiej łączce biegali. |
|
| Autor: | Jaro5 [ wtorek, 14 czerwca 2011, 07:45 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
irek76 napisał(a): Łąki są uboższe w fanty,a to dlatego że są mniej obrabiane a co za tym idzie ludzie mniej na nich pracowali. Drugi chyba najistotniejszy powód,to że na łąki nie wywoziło się nigdy obornika z obejścia,a co za tym idzie przedmiotów jak monety,guziki,biżuteria które były gubione np przy obrządku zwierząt. Podczas prac polowych ludzie też sporo gubili,a na łące to tylko sianokosy,chyba że było wypasane bydło to ludzie na co dzień po takiej łączce biegali. E tam. Weź pod uwagę, że to co Ty, a nawet Twój ojciec czy dziadek, pamiętacie jako łąkę, wcześniej na pewno było polem ornym :) Ja tam łąki bieszczadzki wspominam bardzo miło, choć faktycznie, samo szukanie na polach jest łatwiejsze niż na łąkach, zwłaszcza nie koszonych :) |
|
| Autor: | Leszel [ wtorek, 14 czerwca 2011, 09:56 ] |
| Tytuł: | Re: Wyobraźcie sobie pewną sytuację... |
Za to z moich obserwacji wynika ze na łakach jest zdecydowanie mniej wszelkiego śmiecia, bo i nikt go tam raczej nie wysypuje, a i maszyny rolnicze jak wezmą głupia miedziana harmonijke rozoroja po całym polu to ja potem trzeba wydobywac w kawałkach. A kopanie na łace gdzie była karczma czy młyn to miód na serce kiedy 90% sygnałów to monety :) A gdy trawa jest wysoka lub łaka jest zbyt podmokła to sie zwykle nie pcham chyba ze miejscowka pewna, zwlaszcza wysoka trawe odpuszczam bo w niej mnostwo robactwa siedzi (gdy jest upał to cała ta latajaca armia atakuje ze zdwojona siła), poza tym moj wysluzony kanarek nie ma jakiegos szalowego zasiegu i w wysokiej strawie nie zbyt wiele "widzi" |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|