Nie znalazłem podobnego tematu. Odnośnie wody utlenionej to mnie uczą ze jest dobra ale tylko do 24 godzin po otwarciu. po za tym wspomaga powstawanie blizn i opóźnia gojenie. Otóż chciałem poradzić co do wyposażenia apteczki. Moja która zabieram ze sobą na surwiwal, gdzie sam mogę samemu sobie pomoc:
1. skinsept ( 350 ml starcza na dość długo o niebo lepszy od wody) duży ale praktyczny, można nim normalnie ręce umyć.
http://allegro.pl/skinsept-pur-dezynfek ... 46754.html2. maseczka (mała ale nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać)
3. gaza jałowa po 3 pakowana (mała idealna na opatrunek)
4. bandaż elastyczny idealny przy skręceniu stawu i dziany do podtrzymania opatrunku
5. pęseta do wyjęcia drzazg i innego paskudztwa
6. skalpel
7. rękawiczki lateksowe 4-6 sztuk mało miejsca zajmują a przydatne, nawet do zabezpieczenia wyjątkowego skarbu.
8. folia termoizolacyjna (znajdziecie kogoś kto sie zgubi czy sami będziecie się chcieli ogrzać - naprawdę działa a jest mala przy złożeniu)
chusta jest moim zdaniem zbędna na wypady bo można ja zastąpić bandażem, całość dużo miejsca w plecaku nie zabiera. największy ten płyn ale poczytacie na co on jest to przeciwko wszystkiemu czego nie chcielibyście mieć. codziennie go używam i rak nie wysusza, przynajmniej moich. mam nadzieje ze się to komuś przyda, pozdrawiam