https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| Kopanie w studni https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=94815 |
Strona 1 z 5 |
| Autor: | slawko91 [ sobota, 18 lutego 2012, 21:32 ] |
| Tytuł: | Kopanie w studni |
Mam zamiar na wiosnę sprawdzić starą studnię, która jest prawdopodobnie w miejscu starej osady. Czy ktoś sprawdzał już kiedyś takie miejsca i czy coś znajdywaliście? |
|
| Autor: | martapucz11 [ sobota, 18 lutego 2012, 21:59 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
zazwyczaj stare wiadra ale nigdy nie wiadomo co wpadlo i co kto wrzucił jak nie sprawdzisz sie nie dowiesz. życzę powodzenia i czekamy na fotki z wyprawy |
|
| Autor: | cezar 3 [ sobota, 18 lutego 2012, 22:01 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
Jestem ciekawy jak to będziesz robił i czy w studni jest woda? Znam też jedno miejsce z taką studnią .pozdrawiam |
|
| Autor: | idol [ sobota, 18 lutego 2012, 22:05 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
Nie idż sam,NIE DO STUDNI - możesz zasnąć (na wieki...-tlen szybko zużyjesz),musisz być na lince,a towarzysze muszą mieć zapas mocy by wywlec Cię na wierzch w razie problemów. Pasuje mieć kask na głowę-(cembrowina stanowi zagrożenie,także niebezpieczne jest wywożenie wiader z urobkiem-bo wewnątrz nie ma miejsca na wybrany szlam,trzeba go usuwać) W studni jest ciasno,duszno,niebezpiecznie i śmierdzi stęchlizną - poza tym może być ciekawie. Masz szansę znależć wszystko,co tylko mogli tam ludzie wrzucić :1 |
|
| Autor: | slawko91 [ sobota, 18 lutego 2012, 22:08 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
cezar 3 napisał(a): Jestem ciekawy jak to będziesz robił i czy w studni jest woda? Znam też jedno miejsce z taką studnią .pozdrawiam Z tego co pamiętam to w tej studni wody już nie było albo bardzo mało. Mam zamiar najpierw sprawdzić głębokość no i czy jest woda. Oczyścić i pogłębić to może coś się w ziemi znajdzie. A i sam na pewno nie będę bo idzie ze mną kumpel który na pewno da rade mnie wyciągnąć |
|
| Autor: | rufa [ niedziela, 19 lutego 2012, 09:38 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
zanim zaczniesz kopać,zróbcie z kumplem,próbę wyciągania.pamiętaj że przez kilkadziesiąt lat,taka nie używana studnia,zamienia się w szambo-wpadają tam zwierzęta,ptaki,owady i różne śmieci.taka mieszanka,wytwarza zestaw trujących gazów,które uwolnione po zruszeniu podłoża,mogą wykończyć człowieka w ciągu minuty.wyciągnięcie bezwładnego człowieka,tylko na linie i tylko przy pomocy jednej pary rąk,jest bardzo trudne. |
|
| Autor: | kenia [ niedziela, 19 lutego 2012, 12:43 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
Pytanie do znawców tematu o sens użycia maski typu słoń bądź buldog . Oczywiście chodzi mi o użycie wyżej wymienionego sprzętu w studni. |
|
| Autor: | janusz 59 [ niedziela, 19 lutego 2012, 12:54 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
Kiedyś jak stary studniasz miał sprawdzić studnię to najpierw zapalał gazetę lub coś innego i wrzucał do studni. Pewnie chodziło o sprawdzenie czy nie ma metanu czy innego gazu. Nie wiem czy to sposób dobry ale przy zastosowaniu tej próby po odpaleniu radzę natychmiast sie oddalić na bezpieczną odległość. Grożba wybuchu. :1 |
|
| Autor: | saper3791 [ niedziela, 19 lutego 2012, 12:55 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
Witam, pozdrawiam Z studniami to bylbym ostrozny... . Moze rok czy poltora roku temu byla taka sytuacja - strazacy mieli wypompowac studnie i mimo iz istnieje specjalny sprzet do takich celow (nie wiem jak sie nazywa ale pompujac przez ten patent 10L wody do studni wypychamy z niej 2x wiecej wody) zastosowali pompe spalinowa podobna do pompy "Niagara" ( http://www.darmar-budowlanka.pl/index.php?produkt=872 ) :kolko :drap . Po kilku minutach pracy pompa zamilkla i jeden ze strazakow zostal opuszczony na linie do studni celem usuniecia ewentualnej usterki technicznej... po chwili opuscilo sie juz dwoch strazakow do studni (tym razem z aparatami) by wyciagnac tego pierwszego, ktory niestety bez aparatu :sciana nie mial szans przezycia. Proponowalbym prosty test - koszyk z swieca lub zniczem opuszczony do dna - plomyk zgasnie = zero spuszczania sie do studni bez zapewnienia stalej wentylacji lub odpowiedniego sprzetu dostarczajacego powietrza. Pozdrawiam - Piotr |
|
| Autor: | slawko91 [ niedziela, 19 lutego 2012, 13:06 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
saper3791 napisał(a): Witam, pozdrawiam Z studniami to bylbym ostrozny... . Moze rok czy poltora roku temu byla taka sytuacja - strazacy mieli wypompowac studnie i mimo iz istnieje specjalny sprzet do takich celow (nie wiem jak sie nazywa ale pompujac przez ten patent 10L wody do studni wypychamy z niej 2x wiecej wody) zastosowali pompe spalinowa podobna do pompy "Niagara" ( http://www.darmar-budowlanka.pl/index.php?produkt=872 ) :kolko :drap . Po kilku minutach pracy pompa zamilkla i jeden ze strazakow zostal opuszczony na linie do studni celem usuniecia ewentualnej usterki technicznej... po chwili opuscilo sie juz dwoch strazakow do studni (tym razem z aparatami) by wyciagnac tego pierwszego, ktory niestety bez aparatu :sciana nie mial szans przezycia. Proponowalbym prosty test - koszyk z swieca lub zniczem opuszczony do dna - plomyk zgasnie = zero spuszczania sie do studni bez zapewnienia stalej wentylacji lub odpowiedniego sprzetu dostarczajacego powietrza. Pozdrawiam - Piotr Słyszałem o tej historii bo sam jestem strażakiem i już pracowałem przy pompowaniu wody ze studni jakieś 2-3m pod ziemią po pas w wodzie gdy węża ssawnego nam zamuliło. Wiem jakie jest niebezpieczeństwo i dlatego sam na pewno tam nie będę. Najpierw sprawdzimy czy w ogóle można do niej zejść, a potem dopiero coś w niej działać. A studnia jest naprawdę wiekowa to mam nadzieję że coś w niej znajdziemy :) |
|
| Autor: | zbirr [ poniedziałek, 20 lutego 2012, 15:24 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
szukać w studni nie szukałem, ale czyściłem swoją na ranczu. kilka lat nieużywana, dzieciaki sąsiadów nawrzucały co się dało.wody było 2 cm. moja robota wyglądała tak że byłem opasany liną w razie "W", na drugim końcu ojciec. linę należy przywiązać do czegoś by nie spadła do studni bo asekurująca osoba nam nie pomoże. Schodziłem do studni po drabinie. na początku tlenu mimo wszystko było sporo, na jakieś 8 minut kopania, potem zaczęło się ściemniać przed oczami to wyszedłem. kopiąc wykonujesz sporą pracę, zużywasz masę tlenu. Do tego mimo że jest zimno od cembrowiny to kopiącemu jest gorąco, wyjdziesz spocony jakby ktoś na ciebie wiadro wody wylał. bardzo łatwo przeholować więc częste przerwy na zewnątrz nie tyle wskazane co konieczne. maska gazowa może być, ale męczyć się będziesz 2x szybciej, do tego maska nie wyczaruje tlenu. moje przerwy w kopaniu to koło 30-60 minut. przy 3-4 podejściu mimo że całego "syfu" nie zebrałem trafiłem w "wodę". po kilku godzinach woda podniosła się na ponad 2 metry. Tak więc skoro była studnia i że jest sucha, wcale nie znaczy że jakieś źródło nie bije nadal. druga osoba konieczna do asekuracji, wskazana drabina składna i lina. ubiór wodoodporny, wodery. Całość operacji proponuję na lato, bo jak przemokniesz przy dzisiejszej aurze to kilka dni z temperaturą na bank. Ponadto woda jest pieruńsko zimna nawet latem, a jak będziesz grzebać w niej to ręce poodpadają. Warto wybrać wietrzny dzień by trochę wiało, postawić coś w rodzaju ekranu by studnie napełniać powietrzem, jeśli masz możliwość to nawet wentylator biurowy coś pomoże. no i przeczulam jeszcze raz. jak coś zaczyna przed oczami fruwać itp to od razu długa na powierzchnię. |
|
| Autor: | darek31 [ poniedziałek, 20 lutego 2012, 15:29 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
A głęboka ta studnia?? |
|
| Autor: | podlasiak [ poniedziałek, 20 lutego 2012, 15:35 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
tam kolega ktory pyta o sens użycia maski typu słoń bądź buldog .Odpowiem ci tak nic ci one nie dadzą bo jeżeli nie ma tam tlenu bądź jest inny gaz to i tak go będziesz wdychał bo filtropochlaniacze w tych maskach to żenada nawet szczelnie zapakowane utraciły już swoje zdolności ochronne.Najlepszym sposobem przed zejściem do takiej studni jest wpuszczenie tam zapalonej świeczki .Jak zgaśnie to znaczy ze nie ma tam tlenu .Pozdrawiam i życzę udanego wypadu. |
|
| Autor: | darek31 [ poniedziałek, 20 lutego 2012, 15:43 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
Skoro jesteś strażakiem to masz dostęp do masek tlenowych. Może takie coś zastosować? |
|
| Autor: | podlasiak [ poniedziałek, 20 lutego 2012, 15:58 ] |
| Tytuł: | Re: Kopanie w studni |
kto jest strażakiem ???:) |
|
| Strona 1 z 5 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|