https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| wczorajszy wypad na sąsiednie pole https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=96501 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | rufa [ niedziela, 25 marca 2012, 18:31 ] |
| Tytuł: | 10 godzin na jednym hektarze |
oto wynik dziesięciogodzinnego spaceru po jednym hektarze,zaoranego jesienią pola. trzy srebrne monetki,15 boratynek,trochę kopiejek i reszta.zamiast pieska,prowadzałem na smyczy at-pro. |
|
| Autor: | Ewing [ niedziela, 25 marca 2012, 18:33 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
niezłe poletko, żeby na wszystkich wyskakiwały fanty w takich ilościach :1 |
|
| Autor: | rufa [ niedziela, 25 marca 2012, 18:35 ] |
| Tytuł: | wczorajszy wypad na sąsiednie pole |
wczoraj na sąsiednim polu,tylko 2 godziny. |
|
| Autor: | rufa [ niedziela, 25 marca 2012, 18:50 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
,dopowiem że tu w okolicy,nie było żadnych bitew,frontów.wiekszość znalezisk została wywieziona na pola wraz z obornikiem.po tym co leży w ziemi,mogę przypuszczać czy rozdzina gospodarza jest zdrowa czy chorowita[opakowania po lekach],czy inwentarz hodowlany choruje czy nie[fiolki po zastrzykach],czy gospodarz pije gorzałę i w jakich ilościach[kapsle i zakrętki po wódce],czy myją zęby[tubki po paście],czy podczas prac polowych,gospodarz chłodzi się piwkiem z puszki[oczywiście-puszki],no i jakich sztućców używa się w tym gospodarstwie. |
|
| Autor: | mirollo [ niedziela, 25 marca 2012, 18:56 ] |
| Tytuł: | Re: wczorajszy wypad na sąsiednie pole |
co to ta "niedokończona" klamra - jakaś konina ? też podobną znalazłem [ img ] |
|
| Autor: | rufa [ niedziela, 25 marca 2012, 19:09 ] |
| Tytuł: | Re: wczorajszy wypad na sąsiednie pole |
nie,to nie jest klamra,to uchwyt od szulady[np. stołu].kiedyś dawno temu otrzymałem taki stół z brakującymi uchwytami[mocowania są] i myślałem że ten znaleziony,będzie pasował,jednak nie zgadza się rozmiar. |
|
| Autor: | cross2900 [ niedziela, 25 marca 2012, 19:09 ] |
| Tytuł: | Re: wczorajszy wypad na sąsiednie pole |
mirollo napisał(a): co to ta "niedokończona" klamra - jakaś konina ? też podobną znalazłem Prędzej to uchwyt jakiś coś typu [ img ] |
|
| Autor: | krisss37 [ niedziela, 25 marca 2012, 22:54 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
pozazdrościć :), ja chodzę dopiero 3 dzień z deltą, oczywiście cieszy mnie to co znajdę ale jeszcze sporo mi brakuję, niedługo i ja coś wkleję:) |
|
| Autor: | kondziu93 [ poniedziałek, 26 marca 2012, 18:17 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
Rufa, wrzuć to zdjęcie w większej rozdzielczości, bo tu to nic prawie nie widać. Załaduj je może na jakiś zewnętrzny serwer. |
|
| Autor: | cezar 3 [ poniedziałek, 26 marca 2012, 18:43 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
Po 10 godzinach to ręka puchnie ;) ale widzę że się opłacało (a tak a propos z jakiej głębokości wyciągasz boratynki tym at-pro?). Pozdrawiam. |
|
| Autor: | Leszel [ poniedziałek, 26 marca 2012, 22:50 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
Moj rekord to 12 godzin i prawa kończyna górna była bliska odpadniecią od reszty ciała :) A nawiozłem przeciętne fanciki i mnostwo mauserówek :lol: |
|
| Autor: | rufa [ wtorek, 27 marca 2012, 08:17 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
cezar 3,witam.źle się wyraziłem.to nie było 10 godzin jednorazowo.chodziłem po 2 godziny dziennie[tak zawsze chodzę,wyjątkowo do 3 godzin].jako że mam bliziutko na pola i czas oraz koszt dojazdu jest znikomy,to nie muszę się wysilać.co do głębokości zalegania monetek,to było różnie.ćwierc dolara leżało na wierzchu,trzy grosze srebrne -też.reszta przeważnie na sztych,rzadko na dwa sztychy.najgłębszy dołek jaki wykopałem to aż 3 sztychy,ale tylko raz tak mi się trafiło. |
|
| Autor: | PREM [ wtorek, 27 marca 2012, 08:40 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
Zdarzały się w zamierzchłych czasach miejscówki, na których takie rezultaty osiągał kopacz z przeciętnym lub słabym sprzętem w ciągu 2-3 godzin. No ale to historia, zamierzchła sprzed ustawy ;-) |
|
| Autor: | rufa [ wtorek, 27 marca 2012, 09:06 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
wiem że w moich stronach,trafiały się zakopki i niektóre z nich widziałem u kolegów.wiem też,właśnie od tych kolegów,że nie znajdowali tych zakopków,przypadkowo.większość z nich,ma staż 15-to letni.ja chodzę po polach,bez większego rozeznania i tylko w "martwym" sezonie plażowym.okolica od zawsze była uboga.nie było tu żadnych znaczących bitew-nie było powodu do zdobywania tych terenów,jedynie Tatarzy nieśli tu śmierć i zniszczenie.na większości okolicznych pól-pustka lub tylko śmieci.jak już trafię pole,gdzie przez pół godziny,wyjdą 2 lub 3 monetki,to chodzę wolniutko i systematycznie,tak aby nie ominąć najmniejszego skrawka ziemi.jak do tej pory[czwarty sezon],trafiłem tylko 3 takie poletka. |
|
| Autor: | kaku [ wtorek, 27 marca 2012, 13:37 ] |
| Tytuł: | Re: 10 godzin na jednym hektarze |
U mnie ma zaoranych polach wyskakuje duzo żelastwa z czasów wojny Polsko Bolszewickiej :cop :mg: :gun: :czo . Pewnie ktoś słszał o 7 Pułku Ułanów Lubelskich . |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|