https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Fischer, czy ktorys glebiej i stabilniej???
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=10&t=38435
Strona 1 z 1

Autor:  radkow1 [ wtorek, 6 lutego 2007, 05:31 ]
Tytuł:  Fischer, czy ktorys glebiej i stabilniej???

Witam!

Pewnego razu po miom White's ID Pro, (ktory doskonale i niemal bezblednie sortuje przedmioty przed wykopaniem) znajomy poprawil miejsca Fisherem Coin Strike.
Okazalo sie, ze brakuje mi troche zasiegu... i w dodatku ja (on rozwalil lopatke>>) wykopywalem jego monetki - takie miejsce- nie ruszane - czym glebiej tym starsze fanty...

W zwiazku z tym faktem, postanowilem odkladac na sprzet...
Slyszalem i przegladalem na forum rozne opinie o tej i innych wykrywkach...
I jeszcze wiekszy mam balagan w glowie... (moze by na zlotach robic miarodajne porownania?)

Potrzebuje zatem:

max zasiegu przy duzej stabilnosci i minimum bledow w dyskryminacji.
Moim faworytem jest Fisher Coin Strike..
Ale wiem, ze z jakiegos powodu poszukiwacze nie lubia tego sprzetu. Czy to cena, czy cos innego.
I co polecicie?

PROSZE O WYPOWIEDZI OSOB POSIADAJACYCH LUB BYLYCH POSIADACZY:
MINELAB EXPLORER
FISHER COIN STRIKE i ID EDGE
WHITES XLT i DFX

Przepraszam, za ograniczenie, ale chce miec klarowny wybor.

Dzieki!
Radek

Autor:  saper3791 [ wtorek, 6 lutego 2007, 09:17 ]
Tytuł: 

Witam , pozdrawiam .

Moim skromnym zdaniem ... XLT przy zlomie zelaznym myli sie pokazujac niewlasciwa wartosc . Jednak chodzac z tym modelem troche dluzej swietnie poznajesz te pomylki sluchajac dzwieku wykrywki . Osobiscie nastawiam sprzet na kolor i machajac "kijem" ide przez lasy i krzewy , czasem patrze na wyswietlacz dla kontroli sygnalu ale wiekszosc czasu poswiecam na obserwowanie terenu . Dodatkowo musze przyznac , ze wspomniane pomylki w dyskryminacji przy zardzewialym zelazie sa tez optycznie latwe do rozpoznania :
- machniecie pierwsze - wartosc +56 ( teoretycznie mosiadz )
- machniecie drugie - wartosc -20 ( zlotoooo , polmosy )
- machniecie trzecie - wartosc +78 ( teoretycznie aluminium )
... i juz wiem , ze mam zardzewiale zelazo pod nogami . Wykrywka nie potrafi sie zdecydowac co widzi . Moze jest to spowodowane dosc specyficznymi ustawieniami ale ... :1 . Co do zasiegu w porownaniu z innymi modelami ... nie wypowiem sie ale aluminiowa obraczka golebia wykopana w lesie z glebokosci 18 - 20 cm to zapewne nie jest rekord :1 .

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  SiD [ wtorek, 6 lutego 2007, 11:51 ]
Tytuł: 

Moim zdaniem (i tu wyraźnie podkreślam, że chodzi tylko o moją prywatną i nie jedyną słuszną opinię) są wykrywacze głębsze od owego Fishera, a już na pewno sympatyczniejsze w obsłudze, ma na myśli intuicyjność obsługi (ale nie prostotę). Oczywiście Fisher jest sprzętem bardzo porządnym, aczkolwiek podejrzewam, że sympatią darzysz go akurat dlatego, że widziałeś, że wyciąga po Tobie fanty.

Po pierwsze musisz być świadom (tylko się upewniam), że jak zmienisz sprzęt na zupełnie inny i z najwyższej półki może minąć sporo czasu zanim będziesz wyciągał głębokie fanty. To może być czas frustrujący, ale chyba gra warta świeczki.

Po drugie najlepiej by było, żebyś sam przymierzył się do sprzętu w terenie, gdyż jednym z ważniejszych czynników wpływających na zadowolenie z wykrywki jest, wbrew pozorom, dopasowanie sprzętu do preferencji poszukiwacza.

Jak już poczyniłem ostrzeżenia wstępne moje propozycje są takie:
-Explorer – bardzo duża głębokość niezależnie od gruntu i jedna z najlepszych dyskryminacji. Wiele z użytkowników tego forum używa go i nie zamieni na żaden inny. Miałem i uważam, że to bardzo dobry sprzęt i super głęboki. Ergonomia średnia, ale nie najgorsza. Fajnie mi się nim szukało na nie zaśmieconym terenie, na zaśmieconym za bardzo dla mnie śpiewał i wymagał za dużo czasu do opanowania. Wymieniłem na GT z którego jestem również bardzo zadowolony. Gdybym miał więcej samozaparcia i być kogoś ze znajomych co z nim chodzi i by mnie podszkolił pewnie został bym przy Exie. Bezsprzecznie jeden z najlepszych.
-XLT – tylko jeśli jesteś maniakiem ustawień i kontroli nad sprzętem. Bezsprzecznie dobry i głęboki sprzęt, ale jak dla mnie za dużo czasu na ustawianie sprzętu. Do tego podczas chodzenia dręcząca myśl „czy aby nie wycisnął bym z wykrywki więcej zmieniając kilka ustawień”. Korzystanie z programów w sieci to jak ściąganie na klasówce, niby można tylko po co? Programy fabryczne są dalekie od dużych głębokości.
-DFX jak XLT do tego, z opinii po polskiej sieci, wynika, że nie jest tak czuły jak XLT, ale tego nie wiem

To z tych wykrywaczy o które pisałeś. One (wykrywacze) wymagają naprawdę długich godzin w terenie aby były efekty, ale później efekty będą na pewno.

Z wykrywaczy których nie wymieniłeś wart zastanowienia jest jeszcze MXT (głęboki i prosty w obsłudze White’s), oraz być może, jeśli w ogóle można go dostać, albo znaleźć jakąś rzeczową o nim opinię Fisher F75

Pozdrawiam
SiD

PS.
Ale wiesz, że choć byś miesiąc chodził po polu z 10 najlepszymi wykrywaczami świata, to jeśli ktoś wejdzie tam po tobie to prawdopodobnie jeszcze coś wyciągnie? Tak to już jest, że do wykrywacza podczepiony jest jeszcze człowiek który nie może być dokładny w 100%. :piwo :piwo :piwo

Autor:  radkow1 [ sobota, 3 marca 2007, 04:04 ]
Tytuł: 

Witam!

Dziekuje bardzo!
O takie wypowiedzi mi chodzilo!

Jesli ktos jeszcze cos doda bede wdzieczny.

Autor:  DZIAD [ wtorek, 13 marca 2007, 00:41 ]
Tytuł: 

Caly tamten sezon na EX II ,tę zimę na DFX i teraz na Fischerku 7.Jak chcę w mocno zasmieconym terenie niewiele kopac to DFX (idealna dyskryminacja).Ale co do glębokości to zaden nie przeskoczy Fischera ani na monetkach ani na max zasięgu na duze glębokie rzeczy.Tu dyskryminacja slabsza.EX jest przesłodzony ale jak zobaczy monetkę to szaleje jak zaden inny-tylko ta filharmonia nie do zniesienia.Tak ogólnie to co złapiesz do reki z gornej połki to będzie dobre.

Autor:  Digg deep [ wtorek, 13 marca 2007, 10:24 ]
Tytuł: 

Mialem kiedys Coinstrike i do EXII to nie ma szans pod wzgledem zasiegu roznica to grubo ponad 20cm na klamre austryjacka ale wszystko zalezy od tego jak komu wykrywka lezy w reku poza tym co do fishera to ergonomia wydaje sie byc ciezszy od exII przynajmniej bardziej czulem barek po coinstrike

Autor:  DZIAD [ wtorek, 13 marca 2007, 21:11 ]
Tytuł: 

No interesowałoby mnie porownanie Fiszerka 7 z Coin Str.
Moj F 7 z cewką 20 jest lzejszy od EX II . Idę z kazdym o zaklad ze EX nie dorowna glębokościa ani na monetce ani na wiadrze na 150 cm,bo tego "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! nie zobaczy.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/