https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
| troy - czy ktoś ma? Co o nim powiecie? https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=10&t=46821 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Darmatt [ piątek, 14 września 2007, 23:55 ] |
| Tytuł: | troy - czy ktoś ma? Co o nim powiecie? |
czesc, zastanawiam się nad wykrywaczem Troy. Rzadko sie o nich slyszy. Cenowo są z najwyższej półki ale jak z osiągami? darmatt |
|
| Autor: | SZZ [ sobota, 15 września 2007, 11:24 ] |
| Tytuł: | |
Zapytaj Wicja1 z tego forum - uzyskasz wiarygodne informacje. Pozdrawiam |
|
| Autor: | wicja1 [ sobota, 15 września 2007, 12:27 ] |
| Tytuł: | |
Witam, Używałem X3 i tylko o tym modelu mogę coś napisać. Wykrywacz wykonany genialnie.Myślę,że ciężko jakość wykonania porównać do innych sprzętów (polecam firmie PENelektronik mocującej elektronikę do wysięgnika na uchwyty do rurek PCV jako model szkoleniowy).Zasięgi bardzo dobre.Nie jest to może mistrzostwo świata ale na pewno górna półka.Zdecydowanie lepiej spisuje się na plaży i piaszczystych lasach niż na polu.Świeżo oranym w szczególności.Dyskryminacja bardzo ostra.Przy minimalnej zmianie ustawienia można bardzo być zaskoczonym nagłym spadkiem ilości znajdowanych monet.Całkowity brak zmiany dźwięku nad znajdowanymi,różnymi fantami.Nie mam tu na myśli różnych częstotliwości tylko zwykłego osłuchania.Troszkę jest to irytujące.Wykrywacze Whitesa,Tesoro czy C-Scopa,też bez dźwiękowej identyfikacji,mają tu sporą przewagę. Sprzęt dość mocno prądożerny. X5 ma ręczne strojenie do gruntu i z tego powodu lepszy zasięg.Ale podobno jest trudniejszy w użyciu.Jeśli masz kupić za okazyjną cenę to możesz brać w ciemno. Tylko drobna uwaga: Kupujesz go raczej na długo ;) Odsprzedać Troya jest ciężkawo. Pozdrawiam, wicja1. |
|
| Autor: | Litościwy [ sobota, 15 września 2007, 12:33 ] |
| Tytuł: | |
Witam, Trochę czasu chodziłem z X5 sprzedałem go ale teraz kupiłem znowu :) Według mnie to świetny sprzęt, zasiegowo najwyższa półka pod tym względem na pewno nie ustępuje takim sprzętom jak np. tejon, explorery, czy cezety fishera a wniektórych przypadkach (zwłaszcza drobne przedmioty) może je nawet przebić. Ogromną zaleta tego sprzętu jest waga waży ok.1kg. co można docenić przy całodniowych wyprawach zwłaszcza w górach. Ponadto bardzo podoba mi się jego reakcja na metal, szybka, cięta, jednoznaczna, można nim szybko przeczesywać teren bez obawy gubienia sygnałów. Dyskryminacja ok duży zakres (na 8 odrzuca już łuski np z mosina ) puszcza mało śmieci. Dostrajanie do gruntu łatwe, 10 obrotowe precyzyjne pokrętło, ma też osobną opcję dostrajania na plażę - ja nigdy z niej nie korzystałem. Jest też przełącznik target check według mnie mało przydatny którym możemy bez kręcenia pokrętłem nad celem szybko zmieniać nastawy dyskryminacji żeby dokładnie ocenić obiekt. Wykonanie bdb nawet po dłuższej eksploatacji nie powstają żadne luzy, osłonę cewki warto przykleić bo może odpaść. Ponadto sprzęt jest uszczelniony przed zamoczeniem i kurzem co jest jego sporą zaletą (oczywiście nie jest wodoszczelny ale odporny na zachlapania w granicach rozsądku) - można śmiało chodzić w deszczu i myć go pod prysznicem. Minusem jest dość duża ilość przełączników na panelu przednim które łatwo mogą się przestawić i nie wiedząc o tym możemy długo chodzić np z włączonym i niedostrojonym plażowym dostrajaniem do gruntu co zmienia zupełnie reakcje wykrywacza i można ominąć sporo celów. Więc co jakiś czas trzeba spoglądać na panel czy nic się przestawiło. Zasilanie jedną 9V baterią jest wygodne ale sprzęt toleruje tylko bdb baterie alkaliczne i można niemile sie rozczarować wkładając zwykłego panasonica lub philipsa z kiosku bo zdażyło mi się że takie baterie pracowały 10minut! na 1 alkalicznej bateri wykrywacz pracuje 20-25godzin, akumulatorków nie sprawdzałem. Osobiście brakuje mi w sprzęcie trójtonowej identyfikacji tonowej takiej jak np w fisherach cz. Pewien problem może być z ewentualnym serwisem myślę że Proscan w razie czego może pomóc pod warunkiem że będą dostępne podzespoły , ja miałem problem z głośnikiem pomógł mi Mrand (pozdrawiam :) ) ale obecnie z tego co mi wiadomo z braku czasu nie zajmuje się serwisem. Co prawda troy ma dożywotnią gwarancję (części gratis płaci się za wymianę) ale jest ona imienna na pierwszego właściciela no i serwis w stanach. W najgorszym przypadku zostaje odpłatna naprawa z wysyłką do USA. Mimo wszystko sprzęt mogę z czystym sumieniem polecić, poszukiwania z nim to frajda jest ultra lekki, czytelny i skuteczny. pozdrawiam, |
|
| Autor: | Darmatt [ niedziela, 16 września 2007, 10:18 ] |
| Tytuł: | |
z tą wodoszczelnością to naprawdę dobra rzecz. Moim zdaniem każdy wykrywacz powinien to mieć, bo zawsze trafi się na jakąś mżawkę albo mały deszczyk. Wtedy trzeba zakładać worek - niewygodne, paruje - ogólnie beznadzieja. Bardzo dziękuję za informacje. Darmatt |
|
| Autor: | Dębogóra [ wtorek, 18 września 2007, 19:21 ] |
| Tytuł: | troy |
Witam. Również jestem szczęśliwym posiadaczem tego wykrywacza.Z większością opinii kolegów mogę się zgodzić,od siebie jeszcze dodam że obowiązkowo do tego wykrywacza potrzebne są słuchawki.A to z dwóch powodów,pierwszy to brak regulacji głośności,a słychać go naprawdę z daleka przez co zwraca na siebie niepotrzebnie uwagę.Drugi to przy osłuchaniu można identyfikować dżwiękowo metal,inny jest na żelazo krótki i szarpany,inny na aluminium jakiś taki bardziej przeciągły,a na konkretny kolor pewny i mocny.Pewny sygnał daje również na żelazne kółka,klamry i duże gabaryty.Ze względu na duży pobór prądu,ekonomiczne są dobre akumulatorki.Przydatne na zaśmieconym terenie są cewki snajperskie.Więcej na jego temat pisał Van Vorden,może zechce jeszce coś od siebie dodać. Pozdrawiam. |
|
| Autor: | wicja1 [ wtorek, 18 września 2007, 19:53 ] |
| Tytuł: | |
Z Troyem używałem słuchawek Koss UR 30.I faktycznie jest pewna różnica między dźwiękami "zlomowymi" i kolorowymi.Ale jest to "cienka.czerwona linia" bardzo trudna do uchwycenia.Są dwa rodzaje plażowych celów,które dobrze to ilustrują:pulltaby i aluminiowe,okrągłe zaślepki od "Kubusiów playów".Oba dają w Troyu piękny,monetowy sygnał.Chodząc z W'6000 w słuchawkach Koss Pro/4AA oba te cele są ewidentnie różne od monet.Jakichkolwiek.Bez podpierania się wskaźnikiem.Może to tylko ułomność mojego słuchu jeśli chodzi o Troya,ale dla mnie różnica jest ewidentna. Pozdrawiam, wicja1. |
|
| Autor: | Dębogóra [ wtorek, 18 września 2007, 21:15 ] |
| Tytuł: | |
wicja1 wiesz co mówisz.Na szczęście na polach jest mało pulltabów, a na plażę mam daleko.Faktem jest że do pełni szczęścia brak ID3tonowej i wyświetlacza.ale cóż każda wykrywka ma wady i zalety.Pozdrawiam. |
|
| Autor: | bigi [ niedziela, 23 września 2007, 06:20 ] |
| Tytuł: | |
mialem jakis czas X5 - pozbylem sie go z ulga, tzn mialem go dosc - problem z serwisem :/ choc musze przyznac ze osiagi mial naprawde swietne! z tego co sie orientuje 5 rozni sie od 3 glownie strojeniem do gruntu, choc widzialem ze 3 na automatycznym tez niezle sobie radzila, opanowanie go zajelo mi okolo miesiaca - no ale zawsze mialem pelna torbe mosiadzu, znaczy sie wydajny sprzet :D moje problemy z nim zaczely sie kiedy wyszedlem na pole w lekki deszczyk - jak to mam w zwyczaju pierdyknalem go kilka razy na glebe podczas kopania, blota nie lubil skubaniec (nie to co rutusy :D) zapchal sie glosniczek i trafil go szlag. poniewaz nie lubie sluchawek skonczylo sie na odstawieniu dziada do kata i poszukiwaniuglosniczka. Zanim go znalazlem zajelo mi to okolo miesiaca dzwoniac i slac maile po calej polsce, proscan nie byl zbyt chetny do wziecia sie za niego, mrand w ogole nie odpowiedzial na maila w jego sprawie - znaczy sie o serwisowanie tego sprzetu ciezko w polsce. w koncu zdobylem glosniczek - o ciut wiekszej mocy jak pamietam - ale wiekszej roznicy nie bylo. polazlem do elektronika zeby mi to fachowo wlutowal - kiedy zobaczylem elektronike troszke sie zawiodlem - jak dla mnie wygladala dosyc starodawnie - no ale ta konstrukcja ma chyba lepiej niz 5 lat wiec nie wymagajmy cudow. teraz jak mysle troche mi go szkoda, jednak cena zbyt wysoka jak na ten sprzet. do tego problemy z serwisem - zapomnij o naprawie, bynajmniej nie w krotkim czasie. z tego co sie orientuje juz sie tego od jakiegos czasu nie produkuje. proponuje dolozyc i kupic cos innego choc sprzecik naprawde zaskakuje osiagami. |
|
| Autor: | Dębogóra [ niedziela, 23 września 2007, 22:18 ] |
| Tytuł: | |
bigi nie strasz,mam nadzieję że troy kupiony od Ciebie posłuży mi jeszcze kilka latek.Ja swojego też nie oszczędzam,i jak na razie odpukać, no problem.Konstrukcję ma naprawdę solidną,upadki,uderzenia czy deszczyk są mu nie straszne.Pozdrawiam. |
|
| Autor: | bigi [ poniedziałek, 24 września 2007, 02:37 ] |
| Tytuł: | |
nie strasze - mnie zrazil serwisem ale jak powiedzialem - osiagi mnie zadziwialy, jakosc wykonania tez, ale zdarza sie ze ktos sie czyms zrazi - ja mialem dosc po poszkiwaniach glosniczka, choc mowie czasami mi go szkoda bo byl naprawde swietny, ale jednak drugi raz bym go nie kupil ze wzgledu na serwis i tyle ;) obecnie jednak czasowo przesiadlem sie na solarke ale spokojnie - nowy sprzet (tez fisher) juz czeka na moj powrot :D:D:D |
|
| Autor: | adam75 [ poniedziałek, 24 września 2007, 20:39 ] |
| Tytuł: | |
a ja mam ten sprzęcik od Wicji,i nie mogę narzekać.Na większej cewce monetki wielkości denarka czy szerfa bierze pewnie nawet z większych głębokości,natomiast co do prądożerności to na philipsie long life za 4,30 śmigałem około 12 godzin.Ogólnie sprzęcik ok.na moniaki i drobnicę. |
|
| Autor: | bigi [ poniedziałek, 24 września 2007, 20:41 ] |
| Tytuł: | |
czesc adam - opowiedz o swoim pierwszym wypadzie z trolem :D |
|
| Autor: | adam75 [ poniedziałek, 24 września 2007, 20:45 ] |
| Tytuł: | |
to było tak dawno temu...stary już jestem nie pamiętam :drap |
|
| Autor: | bigi [ poniedziałek, 24 września 2007, 23:20 ] |
| Tytuł: | |
hhe masz prawo nie pamietac :D no dobra koncze moje wypowiedzi, co do trola - powinien byc tanszy :) |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|