https://poszukiwanieskarbow.com/forum/ |
|
Rama czy dwucewkowiec..? https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=10&t=77224 |
Strona 1 z 2 |
Autor: | darek64 [ wtorek, 29 czerwca 2010, 11:06 ] |
Tytuł: | Rama czy dwucewkowiec..? |
Witam. Mam pytanie do bardziej doświadczonych Kolegów. Chciałbym kupić detektor który ignorowałby przedmioty mniejsze niż powiedzmy puszka po piwie i sygnalizował ich obecność na głębokości większej niż 40-50 cm. Mój F-75 jest w trybie statycznym niestety zbyt czuły i daje wskazania nawet na bardzo małe, płytko leżące przedmioty. Pzdr. |
Autor: | jankos [ wtorek, 29 czerwca 2010, 11:14 ] |
Tytuł: | |
Two box takie przedmioty będzie pokazywał - zwłaszcza jeśli leżą długo w ziemi i obrosły tlenkami. Co do ramy - ten sprzęt wymaga dwóch osób do obsługi i w zakrzaczonym terenie trudno się go używa. Pozdrawiam - jankos. |
Autor: | DZIAD [ wtorek, 29 czerwca 2010, 11:20 ] |
Tytuł: | |
Ja taz latam z F 75.Do duzych przedmiotow uzywam Now...On bierze wszystko,ale moge zdyskryminowac wielkosciowo np od puszki coli,lub utrzymywac cewkę na 0,5 m nad gruntem i wyluskam wszystko co warte zachodu.Ale tylko na lasy,na pola nie poradzi.Ale Fisherek nawet na dyskryminacji sięgnie na duzze przedmioty gdzies ok 1 m.Jak mam watpliswosci czy pod jakims drzewem nie lezy skarbek to naciskam cyngiel i pokaze.TM -dobry na okopy ale Now..ma lepszy zasieg i jest o niebo stabilniejszy. Klucznik z klucz |
Autor: | darek64 [ wtorek, 29 czerwca 2010, 16:31 ] |
Tytuł: | |
No tak, tylko F. na dyskrymie pokaże też i małe przedmioty...z kolei statyk jest bardzo niestabilny, tam gdzie szukam gleba jest mocno zmineralizowana i wykrywacz wzbudza się dając często fałszywe wskazania...dlatego pomyślałem o czymś poważniejszym. Słyszałem, że TB "zacina się" i często nie widzi płycej zalegających fantów...typowa rama zaś, tak jak Kolega pisze, jest trochę nieporęczna dla jednej osoby... |
Autor: | mariuszdr1 [ wtorek, 29 czerwca 2010, 18:38 ] |
Tytuł: | |
Właśnie też mam ten sam dylemat. Chyba zdecyduję się na TM na pewno nie na Now coś nie przemawia do mnie. Nie mniej czy to rama czy TWO-BOX to i tak potrzeba drugiej osoby bo łopatka jest metalowa i bedzie kłopot. |
Autor: | jankos [ wtorek, 29 czerwca 2010, 21:34 ] |
Tytuł: | |
Witam. Uważam, że Dziad wie co robi. Nowak, pomimo fatalnej jakości wykonania sprawdza się w takich sytuacjach znakomicie. Miałem okazję wielokrotnie obserwować poszukiwania z jego użyciem (JMS miał takiego przez kilka lat) i na pobojowiskach bardzo ładnie pokazywał przedmioty wielkości F1 do głębokości około 1m. Pozdrawiam - jankos. |
Autor: | Renald [ wtorek, 29 czerwca 2010, 22:02 ] |
Tytuł: | |
mariuszdr1 napisał(a): ...i tak potrzeba drugiej osoby bo łopatka jest metalowa i bedzie kłopot.
Kłopot nie polega na łopacie (zdecydowanie łopacie. Łopatka przy TM itp. się nie sprawdzi). Problemem jest konieczność posiadania drugiego, zwyczajnego wykrywacza wraz z operatorem, do precyzyjnego namierzania fantów. Inaczej wykopiesz taki dołek, że tylko zalać wodą i napuścić karpi. A noszenie TM, łopaty i jednocewkowego wykrywacza, oraz plecaka nie sprawdza się w praktyce. Wiem, bo próbowałem :) |
Autor: | darek64 [ środa, 30 czerwca 2010, 00:01 ] |
Tytuł: | |
Druga osoba nie jest problemem skoro z techniczno-praktycznego powodu musi brać udział w poszukiwaniach. Zastanawiam się tylko nad tym co piszecie o Nowaku. Z tego co wiem, jest to dość prymitywny sprzęt, choćby ze względu na sposób wykonania i ograniczoną ilość funkcji; dlaczego więc, skoro tak samo dobrze spełni swoje zadanie jak rama czy TB, ludzie wydają kasę na tak drogie w porównaniu z nim detektory...? |
Autor: | tara [ środa, 30 czerwca 2010, 09:28 ] |
Tytuł: | |
Bo Nowak ma swoje mankamenty. Słaba jakość podzespołów, amatorska konstrukcja, słaba wodoodporność i dość specyficzne podejście producenta do produkcji (żywcem wyrwane z PRL) czynią ten wykrywacz dość niepewnym. Sprzęt jest świetny stabilny, głęboki i gdyby nie najsłabsze ogniwo czyli producent byłby to jeden z fajniejszych sprzętów na militarkę. Polecam sprzęt pod warunkiem, że umiesz sobie wymienić przełącznik i zrobić tego typu drobne naprawy, lub mieszkasz na tyle blisko Myszkowa by w każdej chwili zgwałcić o to Nowaka. Ubolewam nad tym, ale niestety jest to prawda bo sprzęt mimo tego wszystkiego jest bardzo dobry. |
Autor: | darek64 [ środa, 30 czerwca 2010, 11:47 ] |
Tytuł: | |
Dzięki za te opinie, na pewno będę brał pod uwagę Nowaka przy ostatecznej decyzji. Zastanawiam się tylko, jak przemiatać Nowakiem aby mieć gwarancję, że nic nie ominę...gdy szukam Fisherem to sprzęt widzi tylko to co jest pod sondą, z kolei skoro tak jest zawsze, lepsza byłaby rama bo czesałbym teren całym metrm kw. a nie małą cewką...zakładając oczywiście, że szukany przedmiot nie jest większy od średnicy cewki. I jeszcze jedno, jeśli Nowak to taka kosa to gdy będę unosił sondę nad ziemią około pół metra, promień zasięgu będzie się automatycznie zwiększał? |
Autor: | tara [ środa, 30 czerwca 2010, 12:32 ] |
Tytuł: | |
Chodziłem troche z ramą, mordęga. Pierwsza sprawa to niewygodne prowadzenie i wymagane minimum 2 osoby do poszukiwań. Pochodź trochę na cewce 60cm z Nowakiem, to już boli. Po 4 godzinach robienia wkopów jesteś w temperaturach panujacych za oknem bliski zawału, a targając ze sobą jeszcze tą nieporęczna ramę po lesie gdzie chaczy sie to o każdy krzak to jakoś sobie tego nie wyobrażam. Unosząc cewkę dyskryminujesz po prostu drobnicę, a wykrywacz widzi tylko wieksze przedmioty. Podobny efekt możesz osiagnąć dyskryminacją wielkosciową, kosztem sporej straty zasięgu. Ja chodzę z nim normalnie (czyli tak jak ty z Fischerem) i kopę wszystko po prostu (omijam tylko łuski). Dziad ma natomiast ten patent z unoszeniem cewki więc to On musiał by się wypowiedzieć. Pochodź trochę na standardowych cewkach, a jak już koniecznie musisz mieć tą ramę to zawsze ją sobie możesz zamówić u Nowaka. Kiedyś testowaliśmy taką prowadzoną przez jednego operatora. Co z tego jak potrzeby był ktoś do noszenia łopaty i z drugim wykrywaczem do namierzania. PS Taka moje kilka rad odnośnie zakupów u Nowaka: -Nie odbieraj od Nowaka niekompletnego sprzętu. -Nie wysyłaj mu kasy przed odbiorem towaru. - Nie dawaj zaliczek na części. -Sprawdź dokładnie czy wszystko jest OK przed zapłata za towar. - Zastanów się dwa razy nim wyslesz mu wykrywacz do serwisu. Dystrybutor Nowaka był pewniejszy od producenta, ale i on nie wytrzymał nerwowo. O kupnie przez neta tak więc zapomnij. |
Autor: | darek64 [ środa, 30 czerwca 2010, 14:42 ] |
Tytuł: | |
Dzięki Tara, wezmę sobie Twoje rady do serca...:) Nie ma jednak uniwersalnych wykrywaczy... Pozdrawiam. |
Autor: | ICONOS [ wtorek, 6 lipca 2010, 11:45 ] |
Tytuł: | |
tara napisał(a): PS
Taka moje kilka rad odnośnie zakupów u Nowaka: -Nie odbieraj od Nowaka niekompletnego sprzętu. -Nie wysyłaj mu kasy przed odbiorem towaru. - Nie dawaj zaliczek na części. -Sprawdź dokładnie czy wszystko jest OK przed zapłata za towar. - Zastanów się dwa razy nim wyslesz mu wykrywacz do serwisu. Czyli płacąc z góry gość weźmie kase a o wykrywaczu możemy zapomnieć? |
Autor: | Maciek (cobra67) [ środa, 7 lipca 2010, 10:56 ] |
Tytuł: | |
Z Now... radzę tylko z rączki do rączki.... aaa przed daniem do tej rączki lepiej jeszcze włączyć i wszystko sprawdzić. Wykrywacz bardzo głęboki, natomiast producent....hmm nieco "płytki". |
Autor: | Argo [ środa, 7 lipca 2010, 11:38 ] |
Tytuł: | |
Nie jestem na bieżąco .... Nowaki dalej przypominaja postnuklearna smiecioplatyke rodem z MadMax`a, czy już nabrały nieco ogłady ??? |
Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |