Namo napisał(a):
Gratulacje trafienia. Sympatyczne i rozczulające znalezisko :)
Wygląda na to, że Marcela nie przyjechała już więcej w to miejsce. A może bywała, ale zapomniała już o swoim skarbie i nie dołożyła kolejnego listu.
Dziewczyna pisze, że powierza skarb Łebie. Czy to znaczy że znalazłeś go niedaleko morza, właśnie w okolicach Łeby? Bo wspominasz o jeziorze.
Prawdopodobieństwo znalezienia Marceliny jest bliskie zeru. Jeśli to znad morza, to dziewczyna może pochodzić z każdego miejsca w Polsce.
Jeśli jednak to nie chodzi o Łebę i jest to jakaś okolica nie taka, gdzie przyjeżdżają ludzie z całej Polski, to może Marcelina pochodzi gdzieś z okolic, dalszych ale jednak okolic, co by może zwiększyło szansę na znalezienie jej na jakimś portalu :)
Patrząc na styl pisania i sam pomysł zakopania listu paru muszelek i szyszki, myślę, że gdy pisała list miała 10-12 lat. Dziś ma więc moim zdaniem 28-30 lat :) Ale oczywiście to tylko zgadywanie. A jak wam się wydaje?
Marcela robiła błędy ortograficzne jak bardzo wielu użytkowników na naszym forum. Tylko ona miała wtedy 10-12 lat. Na forum "byki" robią stare konie po dwudziestce. :)
Myślę, że nie zapomniała o swoim skarbie. Dziewczynki długo o takich rzeczach pamiętają. Może później nie potrafiła odnaleźć tego miejsca.
Znaleźć będzie ją bardzo trudno. Ale po zajrzeniu do zdjęć z linka Pawlora myślę, że warto poszukać. :)