lukasusalien napisał(a):
Dzięki za rady , mam znajomego leśniczego to go podpytam kiedy unikać lasów pozdrawiam
Lepiej unikaj parków miejskich, nie popadaj w panikę z tymi " leśnymi potworami"
Fakt - parę osób musiało uciekać przed lochą po oproszeniu, łosie są nieobliczalne w październiku - no ale bez przesady, jak bydlęcia nie przestraszysz to Cię minie szerokim łukiem. Skup się na relaksie z piszczałką a nie na "wydumanych " problemach ze zwierzyną.
Ale swoją drogą jak ktoś czyta ten post z biesów to pozdrowienia dla Jarka Zamany który jest mi znany jako jedyny przypadek bliskiego spotkania trzeciego stopnie z misiem. Wielu z nas widziało kudłatego ale tylko Jarek dostał od niego baty.