https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

moje początki
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=126&t=106214
Strona 1 z 1

Autor:  AndrzejS [ piątek, 14 grudnia 2012, 14:43 ]
Tytuł:  moje początki

Witam,
jako, że z wykrywką miałem dopiero jeden wypad
chciałem Wam pokazać moje wcześniejsze znaleziska
Może większe gabaryty też kogoś zainteresują

Autor:  AndrzejS [ piątek, 14 grudnia 2012, 14:44 ]
Tytuł:  Re: moje początki

wóz żelazny

Autor:  AndrzejS [ piątek, 14 grudnia 2012, 14:54 ]
Tytuł:  Re: moje początki

Waga ciężka

Autor:  adumelka [ piątek, 14 grudnia 2012, 14:59 ]
Tytuł:  Re: moje początki

Fajniutkie zbiory :) Gratuluję takich umiejętności-wóz na przedostatnim zdjęciu wygląda rewelacyjnie :1

Autor:  riese1968 [ piątek, 14 grudnia 2012, 15:56 ]
Tytuł:  Re: moje początki

A mógłbyś Andrzeju napisać coś więcej na temat swojego dzieła?... każdy z tych przedmiotów składających się na końcowy efekt ma swoją historię a Ty na pewno coś wiesz na ich temat :1
Aha... i pokaż mimo wszystko tego swojego "kałacha" :666

Autor:  AndrzejS [ sobota, 15 grudnia 2012, 19:09 ]
Tytuł:  Re: moje początki

Miło mi, że moje skarby kogoś zainteresowały
W porównaniu do Waszych prawdziwych, własnoręcznie zdobytych skarbów moje skromne, choć gabarytowe to pestka.
Nie ma niestety nic zadziwiającego w historii tych przedmiotów. Dzięki uprzejmości mojego wiejskiego sąsiada udaje mi się czasem dostać do czyjejś stodoły na wsiach woj. Świętokrzyskiego, poznać i porozmawiać z właścicielem i rozpocząć długi proces negocjacji. Znalazłem taki kosz wiklinowy pleciony do wozu (podobny do mojego), w którym rolnik trzyma węgiel pod dachem. Jednak większość rozmówców spaliła to czy tamto bo przeszkadzało a metalowe przedmioty odsprzedali obwoźnym handlarzom złomu.
Wóz żelazny (cały drewniany ale z żelaznymi obręczami kół) stał w stodole kilkadziesiąt lat. Posiada jedną rzadką rzecz – zdobioną stopkę na osi lewego przedniego koła ułatwiającą wchodzenie. Wykonywali je kowale a ten mój zrobił człowiek o duszy artysty.
Zdobyłem go ze skrzynią - drewniana paka służąca do przewozu ziemniaków. Z boku na środku ma zasuwę, do której po otwarciu przystawiało się zsuwnię. Taka metoda rozładunku nie niszczyła kartoszków. Ręcznie robiona 100 letnia skrzynia jest tak szczelna, że podczas deszczu zbiera się w niej woda jak w basenie.
Obecnie całość jest zakonserwowana i stoi pod dachem.

Autor:  AndrzejS [ sobota, 15 grudnia 2012, 19:09 ]
Tytuł:  Re: moje początki

Zarejestrowany, pozbawiony cech bojowych

Autor:  rebok26 [ sobota, 15 grudnia 2012, 19:15 ]
Tytuł:  Re: moje początki

Jaka obrona od razu. :lol:

Autor:  MARIO32 [ sobota, 15 grudnia 2012, 19:21 ]
Tytuł:  Re: moje początki

AndrzejS napisał(a):
Zarejestrowany, pozbawiony cech bojowych

Uzbrojony Buli :1

Autor:  riese1968 [ sobota, 15 grudnia 2012, 19:29 ]
Tytuł:  Re: moje początki

AndrzejS napisał(a):
W porównaniu do Waszych prawdziwych, własnoręcznie zdobytych skarbów...

Haha... a Tobie to co, na tacy przynieśli? :666

Właśnie to o czym piszesz jest fajne... kontakt z ciekawymi ludźmi, których już coraz mniej niestety, znającymi niejedną interesującą historię i posiadających jeszcze rzeczy, które maja swoją duszę, poszukiwania. Czasem znajdziesz coś co tchnie Cię do działania, praca przy tym i w końcu dzieło dzięki, któremu coś przetrwa na dalsze pokolenia, no i zapewne... wielka satysfakcja :1

Autor:  AndrzejS [ sobota, 15 grudnia 2012, 19:53 ]
Tytuł:  Re: moje początki

A jedno mi przynieśli.
Dziadek dał Mamie zegar. Po latach dostałem go od Mamy z setkami dziur po kornikach.
I się zaczęło: czyszczenie, odrobaczanie, szpachlowanie, klejenie, uzupełnianie, szlifowanie.
Teraz walczę z politurą. Jestem coś około 10 warstwy.
Myślę, że za kasę, którą włożyłem w niego można kupić takie 3 sztuki w idealnym stanie.
Tylko ten mój ma już swoją historię, duszę i kosztował mnie wiele potu

Autor:  sprota [ sobota, 15 grudnia 2012, 21:51 ]
Tytuł:  Re: moje początki

AndrzejS napisał(a):
Tylko ten mój ma już swoją historię, duszę i kosztował mnie wiele potu

I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze, i te wspomnienia co Ci zostaną będzie co wnukom opowiadać. :1
Tak trzymaj. :1

Autor:  Blizbor [ niedziela, 16 grudnia 2012, 03:27 ]
Tytuł:  Re: moje początki

AndrzejS napisał(a):
większość rozmówców spaliła to czy tamto bo przeszkadzało a metalowe przedmioty odsprzedali obwoźnym handlarzom złomu.
Taki jest smutny koniec większości wiekowych wiejskich sprzętów , które dziś nikomu nie są do niczego potrzebne a wręcz zawadzają. Chwalebne , że są ludzie tacy jak Ty , którzy cały ten majdan przygarną , odnowią i przechowają jako piękną pamiątkę po polskiej wsi.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/