Jablo666 napisał(a):
Fajny pomysł z dodawaniem zdjęć okolicy. pewnie tak zrobię. Chodzę z HS3, a nim ciężko wykopać monety.
Kiedyś chodziłem z kanarkiem i też nie znajdywałem monet. Ale to dla tego że w Bieszczadach ludzie byli bardzo biedni, zresztą nadal tu wiele się nie zmieniło. Jedyny "plus" tej biedy był taki że zbierali do chałup wszystko co mogło się przydać i stąd militaria w moim wątku.
Witam. Chodzę ze ''Smętkiem'' 3 sezony i dopóki nie nauczyłem się go ustawiać i słuchać faktycznie znalezienie monety graniczyło z cudem. Teraz chodzę na dyskryminacji 2 i tune 4-5 nauczyłem się wyłapywać każde ''miauknięcie'' inne niż przy nierówności gruntu. ustawiam czułość tak że czasami wzbudza się przy dotknięciu trawy. No i monetki się pokazały. Pisałem już (nie pamiętam czy na tym fozum) że jeździłem z kolegą śmigającym z ACE250 i nasze osiągi były porównywalne a zdarzało się że na jednym polu to ja znalazłem więcej monet.Oczywiście więcej się nakopałem. przy tak ustawionej dyskryminacji ''smętek'' nie odrzuca gwoździ i małych drucików. małe żelazo np. odłamek,też niczym praktycznie nie różni się w głosie od kolorku. Na głębokość jest na pewno lepszy. Raz w jednym dołku wyskoczyło 25-26 boratynek. wykopałem dół nie wielkiej szerokości. Nie wchodziła cewka moja ani gareta i ''smętek ciągle coś sygnalizował gdy garet nawet nie miałknął. Podsumowójąc : smętkiem też można szukać monet tylko trzeba nauczyć się go słuchać. Pozdrawiam