https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=126&t=109223
Strona 1 z 1

Autor:  Munzer [ sobota, 9 marca 2013, 21:58 ]
Tytuł:  Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Przejechane 190 kilometrów, przewędrowane kilka "pewnych" miejscówek, nogi utytłane po pachy w błocie i tylko parę złomków w kieszeni. Bywa i tak...

Autor:  gnom [ sobota, 9 marca 2013, 22:04 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Witam,kilka monetek jest.Co to by było gdybyś wrócił z samymi perelkami...Wstaw jutro Kolego lepsze fotki bo na razie widać tylko Augusta i Nowotkę.Darz Dół!

Autor:  Kryniu [ sobota, 9 marca 2013, 22:07 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Tak to bywa. Wiele razy miałem podobnie, że wyczaiłem dobre miejsce oddalone o parędziesiąt kilometrów i lipa. Nie można się poddawać :)
Marzenia się spełniają i z ziemi można wyciągnąć na prawdę super fanty.
Jak to mówią: następnym razem będzie lepiej.
Powodzenia i ciekawych fantów życzę :)

Autor:  erni1979 [ niedziela, 10 marca 2013, 08:40 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Heh... Ja raz wróciłem z jedną tylko monetką i był to 1 pfennig 360 einen thaler z 1834, ale w ładnym stanie. Na pół dnia łażenia ppowinienem płakać. Ale jechałem do domu z uśmiechem na twarzy bo wiem ze czasami tak bywa a człowiek w tym hobby musi nauczyć się szanować to co mu ziemia da bo mogło nie być nic. Ja z twojego szeląga po prawej cieszył bym się jak dziecko a zdarzało mi się wracać z 6-ioma sreberkami. Więc głowa do góry bo możesz być dumny z tego co znalazłeś.
PS. Nie patrz na galerie starych wyjadaczy bo na takie fanty trzeba długo łazić i poznawac tereny

Autor:  ireks10 [ niedziela, 10 marca 2013, 09:38 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Nie narzekaj,co z tymi wypadami gdy wraca się bez niczego.

Autor:  zibigold [ niedziela, 10 marca 2013, 09:44 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Najważniejsze jest to co pod cewką piszczy ten smaczek adrenaliny a fanty nie są złe na pewno będzie lepiej pozdrawiam.

Autor:  Munzer [ niedziela, 10 marca 2013, 09:52 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

ireks10 napisał(a):
Nie narzekaj,co z tymi wypadami gdy wraca się bez niczego.


To musiałbym się pociąć rurką wykrywacza ;) A na serio to bywa różnie i o to też w tym hobby chodzi. W lecie jest trochę lżej bo przyjemnie się wędruje w ciepełku, ptaszki śpiewają i jest ok. Wczoraj był tylko śnieg, tony błota i i zimny wiatr, więc humor spada.

PS. Zdjęć nie wrzucam bo same wycieruchy poza szelągiem Augusta.

Autor:  MARIO32 [ niedziela, 10 marca 2013, 10:25 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Kolego następnym razem będzie lepiej ;)
I najważniejsza sprawa to jak szukasz to musisz chodzić powoli i nie zmieniaj miejscówki tylko do końca czesz jedną jak tą skończysz to bież się za następną .Bo jazda z miejsca na miejsce w ciągu dnia nic nie da znam to z autopsji :lol:
Życzę płytkich dołków i pięknych fantów ;)



Pozdrawiam Mario :dnc

Autor:  zieciu [ niedziela, 10 marca 2013, 12:02 ]
Tytuł:  Re: Od świtu do nocy, czyli dzień pełen rozczarowań

Munzer napisał(a):

W lecie jest trochę lżej bo przyjemnie się wędruje w ciepełku, ptaszki śpiewają i jest ok. Wczoraj był tylko śnieg, tony błota i i zimny wiatr, więc humor spada.

PS. Zdjęć nie wrzucam bo same wycieruchy poza szelągiem Augusta.


Wszystko jest lepsze od chmar p....ch komarów w lecie. A z pewnymi miejscówkami to już tak zazwyczaj jest, odkujesz się na tych mniej pewnych :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/