|
Łąki są na odludziu więc nie bardzo nawet wiedziałem kogo pytać o zgodę, ale jak kopię na takim terenie to staram się nie zostawiać śladów czyli piasek do dołka i ładnie przykryty wyciętą darniną i obowiązkowo kilka klepnięć saperką. Przekonany jestem, że łące to nie zaszkodzi. Na poparcie mojej teorii mam historyjkę, która w sobotę miała miejsce na tej łączce. Spokojnie sobie kopię ale widzę, że idzie w moim kierunku człowiek , myślę sobie pewnie właściciel i już układam sobie historyjkę jak to spulchnianie wpływa korzystnie na kondycje łąki. Okazało się,że to właściciel sąsiedniej łąki, pytał czego szukam i co znalazłem, ani słowa że tak nie można czy coś w tym stylu. Za to grzecznie zapytał czy nie poszukałbym na jego łące :ups: , odpowiedziałem że ok , ale jest jeden warunek - musi wykosić trawę. Powiedział, że w tym tygodniu wykosi i będę mógł szukać :) . Wszystko zależy na kogo trafisz i jaki zostawisz po obie porządek.
|