https://poszukiwanieskarbow.com/forum/

Z lasu i łąki
https://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=126&t=129541
Strona 1 z 1

Autor:  smug3580 [ niedziela, 16 marca 2014, 20:10 ]
Tytuł:  Z lasu i łąki

Wykopki na terenach zalesionych. Łusek się tyle walało wszędzie ze wykrywacz wariował. Sygnał dosłownie co 20-30 cm. Na zdjęciu są tylko te nie uszkodzone, a reszta leży sobie w worku. Oj sporo tego jest. Na szczęście nie musiałem tego wszystkiego sam kopać. Ania pruła ziemię jak sam szatan :666 . Sreberko też ona znalazła :D

Autor:  yarko [ wtorek, 18 marca 2014, 15:32 ]
Tytuł:  Re: Z lasu i łąki

Spoko znajdki. Nóż pewnie jakiś grzybiarz zgubił. Ja już zgubiłem 2.

Autor:  aquila [ wtorek, 18 marca 2014, 15:47 ]
Tytuł:  Re: Z lasu i łąki

Podobny nóż znalazłem... wpięty w sosnę na wysokości głowy. A to przypomina historię taty i jego noża. Mam rodzinę na Podkarpaciu i co roku z Mazowsza tam jedziemy. Po drodze mamy jedno miejsce w którym rośnie dość rzadki i supersmaczny grzyb - i akurat rośnie w tym okresie w którym wracamy z powrotem na Mazowsze (początek jesieni). Wracając bodajże w 2012 roku zatrzymaliśmy się na parkingu i poszliśmy "na grzyby" - znaleźliśmy ładną sztukę i tata tak się tym zaaferował, że zapomniał że podczas wkładania grzyba do siatki zapiął swój nóż w sosnę - a nóż nie byle jaki, dość drogi no i przyjechał aż z Afganistanu. Zorientowaliśmy się o wszystkim już w domu, jakieś 200 km dalej. No i cały prawie rok było biadolenie, że "już przepadł", a tymczasem ja spokojnie czekałem i mówiłem "poczekamy, zobaczymy". W wakacje w następnym roku już jadąc na Podkarpacie zatrzymujemy się ponownie - idziemy w to miejsce i... jest nóż, zapięty tak jak był. Całą zimę, wiosnę i prawie całe lato tak przetrzymał. Lekko zaszedł jakimś nalotem, ale tydzień w coli i był jak nówka :D

Autor:  rufa [ wtorek, 18 marca 2014, 19:05 ]
Tytuł:  Re: Z lasu i łąki

Znam radość,takiego odzyskania ulubionego narzędzia.Kiedyś,po zakończeniu poszukiwań w wodzie,postawiłem swoje ulubione sito,po prawej tylnej stronie samochodu,gdzie była ładna trawka a po lewej był piach.Chciałem aby sito wyschło i nie ubabrało się w piachu,zanim ja spakuję pozostały sprzęt i przebiorę się w normalne ciuchy.Nagle zaczął padać deszcz,co ponagliło moje przebieranie się i wskoczyłem do samochodu,zapominając o ulubionym sicie.Dopiero w garażu,spostrzegłem brak sita ale dałem sobie na wytrzymanie i postanowiłem pojechać tam,następnego dnia w niedzielę.Jednak męczyła mnie niepewność,czy odnajdę to sito i po kolacji,postanowiłem zrobić takie samo sito-na wypadek nie odnalezienia,tego poprzedniego.Przestałem przy wiertarce i imadle,ponad 3 godziny[przy spawarce-tylko kilka minut] i wyszlo nowe sito.Następnego dnia,udałem się w miejsce,gdzie zostało sito[przy głównej drodze,na płaskim poboczu a w pobliżu dyskoteki] i niestety-sita nie było,ale zaczepiłem młodziaków,idacych z wedkami na ryby i oni powiedzieli mi kto zabrał to sito.Poszukiwania trwały,około 2 godzin,ale przyniosły pozytywny efekt.Sito zaginęło 13 dnia miesiąca i szczęśliwie się odnalazło-radość była wielka-chociaż już miałem,drugie takie.

Autor:  smug3580 [ wtorek, 18 marca 2014, 19:31 ]
Tytuł:  Re: Z lasu i łąki

Może właściciel nożyka przegląda forum i rozpozna zgubę :) Jakby co mogę zwrócić :D

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/