efthimos napisał(a):
Chciałbym też mieć taką biedę...ja po ostatnich dwóch wypadach zniechęciłem się do poszukiwań. W okolicy wszystkie pola dawno kto inny przetrzepał, jedyne co na polach zostało to śmieci. Wszystkie ostatnie eskapady zakończone fiaskiem...na 6h łażenia po polach zaledwie jedna lub dwie monety i to oczywiście prl. A jedyne "sreberka" jakie znajduje to te po czekoladzie. Dziś też byłem w polu i prócz 10gr z prl żadnych monet jedynie kupa polmosów i kawałków drutu...a no i jeszcze rozwalony telefon komórkowy znalazłem i to tyle fantów. Byłem też wcześniej tam gdzie łaziliśmy przy serockiej i też lipa na dodatek okazało się że już tam brykała grupka poszukiwaczy...Wielka lipa...a no i oczywiście dla ludzi z naszym wykształceniem nie ma pracy w tym kraju:)
Kolego zmień technike poszukiwan. Nie biegaj po polu zniechęcony smieciami. Zakop kilka przykładowych monet i porównaj ich "bicie" w glebie. Na początku kop te pewniejsze powtarzalne sygnały. Skad wiesz czy te 10 wcześniejszych osób dokładnie przeszukało miejscówke metr przy metrze? Perełki w postaci cienkich sreberek potrafia umknąć nawet najlepszym poszukiwaczom z najlepszym dostepnym sprzętem. Korzystaj z map i zdjęć satelitarnych do typowania obiecujących pól. Jeżeli dysponujesz autem to rozszerz zakres terenów które możesz oblecieć. Umów się z grupą poszukiwaczy którzy podziela się doświadczeniem terenowym. I pamietaj nie ma miejsc w 100% przechodzonych ! Jakim sprzętem dysponujesz ?