|
Witam!
Zostanę prawdopodobnie zniesławiony przed użytkowników tych sprzętów, ale wtrącę dwa słowa ode mnie - z racji, iż temat wydał się ciekawy.
Znam obydwa modele z tych tytułowych wykrywek - trochę lepiej od strony, nazwijmy to "serwisowej", wewnętrznej jak i nieco słabiej od strony użytkownika. Na samym początku lekkie nawiązanie do wodoodporności AT. Widzę, że niektórzy już tu wybiegają z jakimś silikonem - jak mniemam do uszczelniania innych wykrywaczy, robiąc coś na wzór AT :h Z doświadczenia wiem, jak jakieś 70% modeli dostępnych na polskim rynku jest zbudowane. Mówiąc otwarcie - na podstawie tego, jak wykonana jest ich obudowa, sposób montażu, itp. - prawie każdy z nich zapewnia poziom ochrony przed ciałami z zewnątrz w klasie co najmniej 33 (wg PN ochrona przed ciałami 2.5mm i mniejszymi, ochrona przed kroplami wody padającymi pod kątem 60 stopni względem pionu). Po co o tym mówię? Ano po to, żeby uświadomić wam, że większość wykrywek nie boi się w ogóle deszczu. Chcę przez to powiedzieć, że zakup takiego AT, zdeterminowany tylko tym, że producent zapewnia całkowitą wodoodporność do jakiejś tam głębokość, a chodzenie z nim w deszczu, mija się z celem. Wiem również z praktyki - co nawet można przyjąć zupełnie logicznie i mieć rację - że Ci, którzy mieszkają z dala od większych zbiorników wodnych (morza, jeziora, większe stawy, zalewy, itd.) zwykle nie udają się na odległe wypady, tylko po to, żeby brodzić z AT, a kupili go jedynie po to, by zaspokoić obawę przed wniknięciem deszczu - co często wiązało się z oczywistym odrzuceniem innych modeli - nawet i lepszych - które wodoodporności nie zapewniały. Zanurzenie cewki w wodzie przy AT nie można zaliczyć do jego "całkowitej wodoodporności" (chodzi tu o wodoodporność obudowy elektroniki), bo podobną czynność można zrobić praktycznie z większością (jak nie wszystkimi) dostępnych, firmowych (nie mówię tu o polskich domorosłych wytworach) wykrywaczy i ich cewkami. Mówiąc w skrócie - jeśli nie ma się dookoła swojego miejsca zamieszkania miejsc, w których można by często brodzić, to nie ma sensu kierowania się wyborem AT na podstawie jego cechy, jaką jest wodoodporność, bo "a może kiedyś się przyda", "a może kiedyś wyskoczę na wodę", jeśli istnieje możliwość wybrania lepszej wykrywki.
Co do GTI - dzisiaj to teoretycznie badziew. Trzeba to powiedzieć wprost - ten wykrywacz jest w sprzedaży od lat 90. i technologia, która wypełnia jego wnętrze, jest już równie przestarzała. Pamiętam jak niegdyś w sprzedaży były takie "Packi", w których dołączano do GTI kasetę VHS z nagraną wideo-instrukcją - jeszcze jak była to pierwsza wersja tego wykrywacza z białą cewką - pamiętny dziadek Garrett zasuwał tam po równiutkim parku w słoneczny dzień, wyjmując z ziemi dokładnie to, co wskazał kwadrat na wyświetlaczu i z dokładniej tej samej głębokości (ach, ta ichnia "propaganda"), a każdą część instruktażu rozpoczynała taka, żeby nie być wulgarnym, "mocno denerwująca" melodyjka. W każdym razie, ten wykrywacz jest po prostu toporny - w obsłudze, specyficznie toporna jest też jego waga, nie na obecne standardy (rozumiem taką wagę np. przy Etracku czy CTX, ale tam taką wagę rekompensują przede wszystkim osiągi i możliwości tamtych wykrywaczy), zasilanie jest równie przyprawiające o ból głowy, osiągi też nie należą do tych z najwyższej półki, albo przynajmniej za tą cenę, jaką żąda producent, powiedziałbym - symboliczne - to chyba najlepsze określenie. W ogóle to tak od kiedy tylko pojawił się AT w ofercie Garretta, wszystkie te GTI-podobne wynalazki znikły z oferty. Wycofali je, pozostawiając tylko właśnie owego GTI na stanie, jako "flagowy" model Garretta, którym to był od lat (no bo głupio tak trochę mieć w ofercie tylko 2 produkty, AT i kanarka, no nie?). Gdyby mogli i mieli nawet adekwatnego w połowie zastępcę, GTI wyleciałby na zbity pysk.
Nie wypowiadam się co do prywatnych odczuć, bo po prostu każdy chwali co ma i lubi to, co mu pasuje - i znam takich, którzy potrafili by dźwigać i 10-cio kilogramowy wykrywacz - ale im to po prostu "leży", nie wspominając także (ogólnie) o osiągach i możliwościach. Chciałem tylko wskazać, że te wykrywacze stosunkowo do innych, często o wiele lepszych, nie są jakimś wybitnym tworem (...). Jak na drobnicę, coś głębokiego i lekkiego, a zarazem i nowoczesnego, w granicy cenowej na poziomie 2000 zł, będzie dość trudno coś wybrać (przy tej cenie w stosunku do owych GTI i AT to, jak przypuszczam, chodzi o używki), a to choćby dlatego, że ceny używanego sprzętu mogą być naprawdę przeróżne. Najbliżej jednak składam się do "gołego" Deusa, bez panelu, myślę że przy cenie nówki 2900 używkę w granicach 2000-2300 dało by radę dostać, lub, jak niektórzy pisali - jakiś Rutus, nowy (Optima na drobnicę jest jak najbardziej OK). Moim faworytem byłby jednak MXT (jakaś nowsza wersja, w odmianie np. Pro), może również niezbyt nowoczesny i lekki, ale za to ten model jest godny polecenia. Aż tak godny, że chyba będzie sporą trudnością znaleźć jego używkę w omawianej cenie.
To oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie na ten temat, a zrobisz jak uważasz.
Pozdrawiam, K. :1
|