Sorry. zapomniałem , że nie każdy to wie.
Metoda elektrooporowa polega na przepuszczaniu przez określonych rozmiarów sześcian ziemi prądu elektrycznego. To tak pokrótce tłumacząc. Stosuje się tu 2 elektrody nadawcze i 2 odbiorcze. Każdy fragment gleby w zależności od jej struktury przewodzi inną wartość prądu. Te wartości mierzy się i porównuje w energią dostarczoną do ziemi. Wynikiem pomiarów jest siatka rezystywności gleby na określonym polu pomiarowym. Na jej podstawie można określić wszelkie niejednorodności istejące w ziemi. Niegdyś z tej metody korzystali głownie archeolodzy. Teraz z tego , co widzę to bardziej modny jest georadar , który działa jednak na zupełnie innej zasadzie. Jest jednak o wiele bardziej kosztowny a interpretacja wyników pomiarów jest nieco bardziej skomplikowana.
Metodą elektrooporową można z łatwością zlokalizować obiekty podziemne , bunkry , sztolnie , piwnice , fundamenty. Interesujące jest to , że możliwe jest też zlokalizowanie tego co jest zasypane czy też zalane gdyż struktura gruntu w takim miejscu jest nieodwracalnie naruszona. Umożliwia to namierzenie np .fundamentu bo budynku , który stał gdzieś np. 100 lat temu itp.
Oto link do miejsca gdzie opisałem bardziej rozlegle zasadę działania elektrooporówki:
http://www.eksploracja.org.pl/pomiary/pomiary.htm
Korzystam z takich pomiarów od paru ładnych lat i jeszcze nigdy nie zdarzyło się abym nie trafił na to , czego szukałem. Czasem to , co się znajduje wygląda inaczej niż człowiek to sobie wyobraża ale ogólnie mówiąc metoda jest naprawdę skuteczna.
pozdrawiam